Święty Mikołaj nie istnieje... - jak powiedzieć prawdę?

@Majson @Martynamama dziewczyny ale mnie wasze nicki mylą, macie tak samo zielone nazwy i teraz tu myślałam że jedna z was samej sobie odpisuje :rofl::rofl: a jeśli chodzi o ubrania , to ja mojemu kupuję zawsze czarnej koszulki no wiem że lubi tylko takie nosić a spodnie i cała reszta to jedzie do galerii sam wybrać bo on byle czego nie ubierze, może nowe być i leżeć w szafie u nie ubierze jak mu się coś nie spodoba :laughing:

@magdallenka08971 mam to samo. Koszulki mogę kupować bez stresu, tak samo skarpetki czy bokserki. Spodnie :jeans: czy kurtkę musi już sam sobie jechać wybrać. Najczęściej jedziemy razem bo potrzebuje doradzenia.

Może łatwiej by było gdybyśmy chociaż inne kolory miały :rofl: ale chyba się tego nie da zmienić?
To u mnie z ubraniami jest tak, że zazwyczaj idziemy razem na zakupy i część rzeczy do przymierzenia wybieram ja, część mąż, ale później ostateczna decyzja co ma wziąć należy do mnie :rofl:

Ja mu zamówiłam kurtkę zimową , a to za długa za szeroka ale jestem w szoku że jednak sobie ją zatrzymał :laughing::sweat_smile: @Martynamama kolorów nie da się zmienić, ale można ustawić zdjęcie :slight_smile: a macie też tak że dla siebie wam nigdy nic nie pasuje a męskie to wam dla swojego wszyetko się podoba ? ;D

Kacerza jak idę na zakupy a coś muszę kupić to nigdy nic nie znajduje , a jak idę tak sobie od niechcenia to tyle nakupuję , że aż zacduzo :crazy_face:

My wczoraj poszliśmy do biedronki z teściową tylko po maslo , a zrobiliśmy zakupy za 250 zł :rofl:

Dla tego ja ostatnio na zakupy wysyłam męża :wink: mniej wydam :rofl:

1 polubienie

No i dobrze robisz :laughing::laughing:

To u mnie z kolei ja wolę chodzić na zakupy, bo mąż zawsze nakupuje jakieś pierdoły i 300 zł nie ma :rofl:
@Majson standard! Najgorzej jak się szykuje jakaś impreza i trzeba kieckę ogarnąć to oczywiście nic nie można wtedy znaleźć…

Skąd ja to znam :laughing::laughing::laughing:

A to mój zawsze dzwoni „co potrzebujemy” i wysyłam mu długa listę i wszystko zawsze kupi :smiley:

Tak dokładnie , tyle ładnych kiecek wisi jak nie potrzeba . A jak szykuje się jakaś impreza to w całej galerii nie można nic znaleźć i ostatecznie idę w tej co mam już w domu :grinning::grinning:
@magdallenka08971 to mój też tak robi od kad mała się urodziła nie byłam jeszcze na zakupach , teraz mąż się tym zajmuje :grinning:

Bynajmniej będą wykorzystane a nie tylko na raz :smiley:

No mój też niby kupi wszystko z listy, ale dodatkowo tyle rzeczy kupi, że dwa razy więcej kasy wydaje :sweat_smile:

Wczoraj poszliśmy z mężem do lidla z lista! :grinning: i już pierwsze trzy produkty które włożyliśmy do koszyka były spoza listy :sweat_smile: jesczcze się pytałam przed wejściem czy wydamy 300 zł to odpalę kupon na -30 zł i było nie, nie, na pewno nie :face_with_peeking_eye: finalnie 360 :sweat_smile:

A to ja zawsze asekuracyjnie wciskam te kupony, bo często się właśnie niespodziewane jednak przydadzą :stuck_out_tongue_winking_eye::joy:

To ja zawsze jak idziemy do lidla to mówię , że zrobię ten kupon bo na pewno tyle wydamy a mój mówi na pewno nie i potem też ponad 300, ale i tak wolimy biedronkę :smiley:

Za zawsze aktywuje wszystkie kupony bo nigdy nie wiem czy coś akurat nie wezmę

Ja nawet nie wiedziałam że tam można aktywować jakieś kupony , mało kupuje w lidlu

@Majson najlrpirj mieć aplikację i tam są kupony z promocjami które się aktywujesz. Czasem są fajne promocje, ale ja zawsze sprawdzam w lidlu i biedrze, bo one rewalizuja ze sobą i czasem jedno mają ten produkt tańszy a czasem drudzy