Suplementacja dodatkowa w ciąży

Martq- ja na poczatku bralam femibion, a później właśnie pregne plus i dha. A dlaczego zmieniłaś? Ma lepszy skład ? Bo w sumie dopiero w ostatnim chyba trymestrze jakos zauważyłam ten prenatal na półce w aptece i już nie zmieniałam.

Do tej wieliej piątki to według PTG nie należy wcale żelazo a magnez, żelazo brane przy braku anemii może nawert cukrzycę ciążową powodować, ponieważ miałam dobre wyniki to nie musiaąłm brać i mi w zupełnośic wystarczyło branie mamadha premium, oczywicie w miarę możliwosći jadłam zdrowo choć z tym moim apetytm bywało roznie

Dziewczyny powiem wam że szpital to szpital zawsze człowieka dopadnie jakieś przygnębienie . Aczkolwiek mam nadzieję że będzie jakaś kontaktowa osoba z którą będę mogła porozmawiać

Pati wiem coś o tym spędziłam 17 dni przed porodem w szpitalu tzn urodziłam 17 dni po terminie ale od terminu do porodu w szpitalu byłam i wiem jakie to jest przygnębiające niekiedy. Staraj się nawiązać jakieś znajomości na korytarzach patologii ciąży zawsze przynajmniej można pogadać i jest lżej niż siedzieć i nie odzywać się:)
A w razie co masz prawo do prośby o rozmowę z psychologiem:)

Mnie dzisiaj mąż nieświadomie jednocześnie dobił i rozśmieszył (to tylko mężowie potrafią), moja rozmowa z mężem.
Ja sie dzisiaj żale, ze boje sie porodu, że nie wiem jak to będzie, ze trzeba lezec 3 dni i co bedzie po porodzie… Normalne obowy ciężarnej.
Mąż: A Ty kiedyś byłaś w szpitalu?
Ja: nie…
Mąż: aha… (I za chwilę) szpital to nic strasznego. Ja jak byłem z wyrostkiem…

Nie ma to jak porównać poród do wyrostka jak mialo sie okolo 13lat :smiley:

Mamusia, Ciebie to zaskoczyło, ale mężowi przyznam trochę racji jeśli chce porównać wyrostek z cc. Wycięcie wyrostka również jest wykonywane pod znieczuleniem więc procedury - po zabiegu- są zbliżone. Też kilka godzin nie pijesz, nie wstajesz. Poczucie bólu jest podobne, masz ranę na dole i również masz problem ze wstaniem i wyprostowaniem się. Więc jeśli masz mieć cc- mąż może choć trochę Cię zrozumie. Jeśli jednak czeka Cię SN to misiu żyć siły wyobraźni :slight_smile:

Wspominałyśmy chwilę temu masaż krocza- można go wykonywać tylko wtedy gdy ciąża nie jest zagrożona, nie ma się problemów z nawracającymi infekcjami lub skręcającą się szyjką. Tak samo jest z ćwiczeniami ma piłce. Powinno się również omówić tą kwestię z lekarzem prowadzącym. Na gimnastykę powinien wystawić pisemne zaświadczenie, które informuje o stanie pacjentki i w nim wyraża zgodę na wykonywanie ćwiczeń - dobrzy fizjoterapeuci lub masażyści nie przyjmą ciężarnej bez takiego dokumentu dlatego warto o tym pamiętać.

Mama_Gratki bardziej mnie zdziwiło z jaką lekkoscia mąż mógł miec takie porównanie. Dodam, ze jest to nasz 1sza ciąża i jeszcze nie wiem jak bede mogła rodzić (w poniedziałek mam wizyte u okulisty). Z drugiej strony dobrze, ze jest ktos kto nie panikuje jak ja : )

Pati, Aisa- ja też to przerabiałam, wiem, że można łapać doła, jeszcze jak hormony buzują- bo leżałam 3 tygodnie ponad przed porodem i jeszcze właśnie ta walka o donoszenie ciąży. Nie jest to przyjemne i naprawdę warto miec w kimś oparcie i z kimkolwiek pogadać, nawet o prostych sprawach typu, jakie sobie obetniesz włosy po porodzie, albo czy dla Ciebie smaczniejsze lody waniliowe czy truskawkowe :smiley: rozmowa z koleżanką z sali jest fajna, bo mąż czy jakis krewny, przyjaciel nie jest w stanie być z nami w tym czasie, bo zazwyczaj pracują(u mnie codziennie ktos wieczorami był, a i tak po ich wizycie czułam że mi ich brakuje) czasem jak nie ma pomysłu na rozmowe, to warto poogladać wspólnie tv i pokomentować co tam ogladacie;) albo opowiedzieć o ostatnio przeczytanej ksiażce- ja z jedną z dziewczyn nagadałysmy sie tak o grze o tron, że nas juz buzie od paplania bolały;D
A masz juz jakąś nową dziewczyne na sali czy póki co pusto? Jak cos to zawsze możesz popisać z nami;)
Jak ja leżałam, to dziewczyby korzystaly z wizyty psychologa, szczególnie, jak sie bały o cokolwiek związanego z ciążą i to nawet lekarze proponowali, jak widzieli, że ktoś ma doła;)

Mamusia- mężyczyźni czasem z delikatnością maja mało wspólnego i pojmują niektóre rzeczy w kategoriach typowo zadaniowych. My, jeszcze poddane działaniu hormonow ciążowych często myślimy emocjami;) niestety facet nie zrozumie tego w pełni, bo nigdy nie będzie mógł doswiadczyc ciąży i porodu. A Wy planujecie poród rodzinny? To bardzo często daje do myślenia partnerom z jakim wysiłkiem sie porod wiąże:D

A może w sumie mąż myslał, że boisz się szpitala jako takiego, dlatego zapytał czy byłaś w szpitalu, czy masz jakis punkt odniesienia. Ludzie często boja sie szpitali, bo jak wiadomo do szpitala sie idzie jak coś jest nie tak i zazwyzaj szpital nie kojarzy sie z byt przyjemnie. A porównując, może chciał pokazać, że bycie w szpitalu to nie taka straszna rzecz;) bywa , że mężczyźni troche mniej udolnie, ale jednak starają się pomóc przejść nam chwile w ktorych sie boimy;) mój np. wie, że ja potrzebuje argumentów logicznych, aby sie nie bać, a jak juz nie dają rady, to potrzebuje przytulenia;) powiedz mu może czego oczekujesz i dlaczego sie boisz;)

Mama- Ja miałam c.c. i jestem nieco dalej od porównania operacji wyrostka z c.c. ale każdy po c.c moze miec inne odczucia:)Bo owszem to zabieg, pod znieczuleniem w kręgosłup, jest ingerencja chirurgiczna na zewnatrz i wewnątrz, itd,- także może technicznie rzecz ujmując, operacja podobna do operacji;) ale jednak jest dużo różnic - inne miejsce, inne poczucie bólu, inne mięśnie są przecinane(przecinane są mieśnie odpowiedzialne za naciagnięcie brzucha i przybieranie każdej pozycji ciała, a jak są przecięte to każda jego próba stymulacji, poprzez zmiane pozycji jest bardzo bolesna. Przy c.c tez każdy organ jest przesuwany itd, aby wyciagnąć dzidziusia, który jest znacznie wiekszy niz wyrostek;)Dodatkowo rana jest mniejsza po wyrostku, zatem tez inaczej sie to odczuwa. I po wyrostku nie trzeba raczej co chwilke wstawać i nosić dziecka, które swoje waży, jak nie ma takiej potrzeby, a kobieta karmiącą czy chce czy nie to musi:D także ja raczej nie do końca bym porownywała te dwie operacje w konwencji jakiegis większego podobieństwa. Ale tak, przygotowanie jest podobne:)

Mamusia mężczyźni niekiedy nie zdają sobie sprawy po prostu dopiero jak zobaczą wysiłek kobiety to inaczej patrzą na poród.
Mama gratki tak to prawda wyrostek podobny jednakże przy wyrostku po operacji jest lżej bo jednak nie ma się rozciecia tak głębokiego i tak wielkiego i nie jest na środku brzucha ale fakt procedury podobne tyle że po wyrostku można sobie odpoczywać ile wlezie A po cc trzeba karmić malucha więc cały czas właściwie rana pracuje bo siadanie wstawanie A to dziecko przy na brzuchu przy karmieniu i uciska więc też trochę inaczej jednak choć nie powiem porównanie poniekąd ma podobieństwa.

Eresz o tak ja tylko spacerowalam chodziłam po schodach i ciągle z kimś gadałam właściwie to miałam plan zwiania ze szpitala na poczatku bo wiedziałam że to nie ten czas ale niestety nie udało się hehe.

Aisa- a to nieźle- to miałaś ciekawy pomysł;D, choc nie powiem, też mi przeszło przez głowe wypisanie na własne życzenie, bo leżeć i tak mogłam w domu, ale zrozumiałam, że w szpitalu mam fachową opieke cały czas a w domu byłabym zdana na siebie, bo mąż pracował. Fajnie, że chociaż mogłaś pozwiedzać, ja byłam niejako przykuta do łóżka z funkcją wstawania do toalety:D i tylko tyle, także nie dość że emocjonalnie ciężko, to jeszcze plecy i pupa od leżenia strasznie mnie bolała i ten słynny lewy bok szczególnie:D

Dziewczyny z wcześniejszą koleżanką miałam idealny kontakt noce nie przespane bo rozmawiałyśmy ok wszystkim i niczym i człowiek wtedy nie myślał o tych złych rzeczach. Ale teraz dostałam kobietę w 24tc i już nie ma szyjki tylko rozwarcie atmosfera nie jest za dobrą bo kobieta załamana i nie dziwię jej się . Ale mnie też zaczyna dopadać dół jak sobie myślę o swoim dziecku bo wiadomo każdy martwi się o siebie można współczuć ale to o siebie i dziecko się najbardziej boje . Dobrze że dzisiaj siostra przyjedzie to będę miała z kim porozmawiać .
Aisa powiem Ci że jak leżałam we wrześniu i była połowa ciąży to inaczej bo dużo czasu przed nami było s teraz jak mamy 35tc to już wiem że nie wiele zostało i jestem zdeterminowana , a prawdopodobnie chcą mi zrobić CC więc na pewno to nie będzie 40tc także pocieszam się tym że wyjdę stąd już z moim Bunkiem i będę najszczęśliwszą mama na planecie . I zapomnę o tych wszystkich dolegliwościach w ciąży

Pati- no to sie nie dziwię, że złapał Cie dół, bo atmosfera napewno gęsta i smutna, jak taka trudna sytuacja… szkoda dziewczyny i żal sie strasznie robi i każda godzina zapewne jest trudnością:/dla niej pewnie przerażenie i lęk czy wogóle uratują dziecko, a szanse są w tym momencie niewielkie…
Nie zazdroszczę, bo to pewnie ani pogadać, ani pośmiać się.
Myśl o swoim dzidziusiu przede wszystkim, bo jak będziesz przeżywać, to i dzidzius będzie to odczuwał i sie denerwował. Ale chociaż postaraj sie choc na chwilke oderwać- poczytaj coś, oglądnij tv, cokolwiek;)
Pociesz się tym, że naprawde nie dużo Ci zostało. A metody na podtrzymanie ciąży są różne i w razie czego w ostateczności jest jeszcze pompa, także spokojnie;) ja miałam cesarke w niecałym 39 tygodniu i Mała byla wielka bo sporo ponad 4 kilo. A jakby siedziala jeszcze ten tydzien z kilkoma daniami to pewnie z 4.8 albo nawet wiecej. Także spokojnie, korzystaj jak przychodzi ktos do Ciebie a w razie czego masz jeszcze tutaj nas;)

Eresz co do tabletek to czytałam na PanTabletka - i ma fajne porównanie witamin ciążowych i opisane fajnie co warte uwagi, więc sama zmieniłam :slight_smile:

Pati cięcie cesarskie chcą Ci zrobić z powodu tego zanikające tętna? Może spróbuj nawiązać kontakt może z dziewczynami z innej sali zawsze to coś nowego i jakies inne doświadczenia każda ma. Nie stresuj się i odpoczywaj, już nie dużo wam zostało :slight_smile:
Eresz leki na powstrzymanie porodu podaję się do 34 tygodnia ciąży

Martq- dziekuję za info, chetnie zerknę na tego pana tabletke;)

Nie do końca sie zgodzę z tym, że do 34, bo ja brałam luteine do 38 z zalecenia lekarza. Owszem jak chce sie rodzic naturalnie, to wczesniej sie odstawia, żeby “odpuchnąć” w środku. Ale przy c.c bierze sie nieraz do samego porodu;) także to zależy od przypadku i formy porodu. A jak zapowiada sie u Pati cesarka, to pewnie do końca.

Też moja ginekolog mawiała, ze ona nie rozumie dlaczego lekarze w 35 przypisali mi leki na podtrzymanie ciąży, bo one działają jedynie do 34 tc… Sama nie wiem zatem kogo tutaj słuchać. CO lekarza to opnia…

Pati, a mówili CI, ze planują CC? Kurcze kiepska sytuacja, że masz kobietkę, z którą nie możesz pogadać i spędzić normalnie czasu, bo zdecydowanie lepiej się funkcjonuje jak się wspiera wzajemnie. Jak będziesz miała doła, albo będzie Ci nudno to pisz :slight_smile: Chętnie pogadam i pomogę. Już tak niewiele Wam zostało do spotkania. Jeszcze chwilka i Będziesz tuliła maluszka, karmiła piersią i będziesz najszczęśliwsza, a obawy miną :slight_smile:

Ja brałam luteine do 38 tygodnia ciąży. Wszystko według zaleceń lekarza. Zaczął się 38 tydzień ciąży i mogłam odstawić lek. Poród był siłami natury.

No atmosfera nie jest miła być może spotkam się z fala hejtu ale muszę to napisać. Dzisiaj na obchodzie lekarz mówi to panie muszą leżeć cały czas żadna się nie ruszać do toalety i do łóżka . Po czym lekarz wychodzi idę skorzystac z toalety a koleżanką mdo mnie żebym wyniosła jej talerz. Oczywiście nie wiem czy ciąża dodaje mi sił ale postawiłam sprawę jasno i powiedziałam że zawsze może poprosić panią sprzątająca żeby wyniosła
Bo ja muszę też leżeć . Ogólnie w ogóle się nie stresuje . Mieli mi robić CC tydzień temu bo tętno spadło i było nie wyczuwalne ale jest ok . Ogólnie lekarz nic nie mówił czy będzie poród naturalny czy cesarskie cięcie . Ale jak byłam na wizycie prywatnej w gabinecie to powiedział że jak dziecko będzie duże to zrobią mi cesarkę . Obecnie biorę duphaston luteinę i potas no i antybiotyk

Aneta ja też brałam dłużej, bo do 37 tc, a później odstawiłam sama, bo puchłam po nich niesamowicie. Jednak po porodzie na wizycie lekarskiej moja ginekolog była zdziwiona, że kazano mi brać luteinę i duphaston…

dokładnie tak jak mówi Zamarancza, a ukończony 36 tydzien jest wrecz przeciwskazaniem do stosowania tych leków

Ja tam spuchłam sporo po tej luteinie, ale przynajmniej trzymała się dzidzia w brzuszku. A było krucho z możliwością donoszenia Małej.
A jakie sa przeciwwskazania? Dlaczego inni lekarze nie zalecają? Co może powodować?
Zapytam mojego lekarza na wizycie jak jakos uda mi się wybrać, ale wizyte mam dopiero za pół roku, także za pół roku postaram sie dać znać;)

Pati- bardzo dobrze, że ustalilaś granice. No litości, Ty nie jesteś tam jako jej pomoc, tylko pacjentka w podobnej sytuacji, tylko w innym tygodniu ciąży. Czasem ludzie wykorzystują cierpliwosć i litość innych. Jest to nie do przyjęcia dla mnie i wtedy przestaje mi być żal takich ludzi. A to u Was panie salowe czy panie roznoszące posiłki nie zabierają talerzy? Przecież macie leżeć plackiem, to mają taki obowiązek, bo za to sie im płaci;/ a gdzie wy macie wynosić te talerze?:confused:
A zapowiada się duży dzidziuś? Ile teraz ma maleństwo?
Pati głowa do góry i odpoczywaj, a nie przejmuj się tym bardziej tą koleżanką z sali. Trzymaj się cieplutko;)