Suplementacja dodatkowa w ciąży

Eresz od leżenia to wszystko mnie boli , ale nie narzekam mam bardzo fajną koleżankę w pokoju , więc jestem zadowolona bo nie myślę tak o tym wszystkim. No ale w czwartek zostanę już sama albo kogoś mi dadzą nowego. Dlatego mam nadzieję że antybiotyk pomoże , a pewnie będę miała robione badanie jak skończę antybiotyk , bo teraz chyba nie ma sensu żeby mnie badali ginekologicznie i ingerowali jeszcze w szyjkę . Co do masażu krocza to ja nawet nie mam zamiaru nic robić . Przechodzę ciążę jak przechodzę i będę musiała sobie poradzić podczas porodu bez masażów czy baloników etc

Pati- mi tez bardzo pomagał kontakt z innymi dziewczynami w pokoju- jak byłam na patologii ciąży, u nas była rotacja, jak jedna dziewczyna szła na porodowke lub do domu to zaraz przychodzila inna;) i
każda z nas miała jakis problem to wzajemnie sie wspierałyśmy i gadałyśmy, a jak któraś miała potrzebę płakać, to sie pocieszałyśmy;) naprawdę było super, abstrachując od trudnej sytuacji i tego, że jednak to szpital. oby Ci sie trafiła jakas fajna kolezanka na pogaduchy;) po antybiotyku pewnie będą chcieli sprawdzić czy wszystko ok i będzie badanie laboratoryjne pewnie, w zależności od tego, co to była za bakteria czy wirus . Ja tez sie balam tej ingerencji w szyjke, ale badali mnie stosunkowo często. Ale Ty masz ja bardziej skróconą, więc nie wiem jak to, a pytalaś swojego lekarza?. A szyjka zgładziła się też? Czy jeszcze nie?
A balonik jest na wymuszenie porodu, żeby rozszerzyć w środku rozwarcie, także to inna forma stymulacji akcji porodu. I jak nie będzie potrzeby, bo wszystko sie rozewrze, jak należy, to nie będzie potrzeby zakładania;)

Oby dzidziuś siedział sobie spokojnie;) a Ciebie tez tak kopie maluszek po szyjce? Moja tak wywijala nogami, jakby chciala sobie wykopać droge wyjścia:D

Patii masaż krocza nie ma wpływu na szyjke, szyjka macicy jest w środku głęboko. Masażu szyjki sama sobie nie zrobisz, co u Ciebie nie jest wskazane, ponieważ on ma równiez na celu przyśpieszenie porodu. Pewnie wyczuwasz bolesność dopiero przy badaniu przez lekarza lub położną na porodówce (choć niektórzy potrafią badać bardzo delikatnie). A masaż krocza ma raczej moze zapobiegać nacięciu - które wykonuje się podczas porodu już na zewnątrz gdy widać główkę malucha, niż powodować rozwarcie, które tworzy się głęboko w pochwie.
A balonik właśnie jak wspomniała Eresz jest na wywołanie porodu, zazwyczaj dopiero przy wskazaniach na przyspieszenie porodu lub w ciąży po terminie. Trzymajcie się jak najdłużej, każdy dzień na wagę złota! :slight_smile:

Masaż krocza się wykonuje w celu zwiekszenia elastyczności aby przy porodzie było lżej z rozciąganie itd by ukrwiona była pochwa itd tak mi mówiła położna

Eresz masaż szyjki macicy wykonuje się jak już jest rozwarcie ale nie postępuje i trzeba przyspieszyć rozszerzyć rozwarcie balonik służy do otwarcia szyjki mechanicznie jak jest oporna ale musi być minimalne rozwarcie chociaż czyli na opuszek choćby. No i masaz ma na celu zwiększenie rozwarcie i postęp w rozwarciu w czasie porodu bądź przed kiedy rozwarcie jest ale stanęło np ma 2 cm i nic się nie dzieje :slight_smile: z przyjemnością nie ma to nic wspólnego generalnie to boli bo to rozciąganie szyjki by się otwierać zaczęła bardziej wykonuje je lekarz bądź położna choć u nas w szpitalu wykonuje lekarz taki masaż tylko i wylacznie

Aisa- z tym balonikiem to wiem, naoglądalam sie przez 3 tygodnie na pato, jak miało założone 5 koleżanek z sali i oczywiscie pytałam ich" dlaczego":D. Nie spotkalam się wlasnie z tym masażem szyjki dlatego to dla mnie taka nowość była;) kurcze jednak ten masażyk nie napawa mnie radością na samą myśl:)

Taki paradoks bo masaż kojarzy się z czymś przyjemnym A ten masaż szyjki macicy nie jest przyjemny i przeważnie boli niestety

To pewnie ma specjalnie taką nazwę, aby nie straszyć pacjentki przed masażykiem:D

Hahaha Też o tym myślałam choć większość mam mówiła jak byłam na patologii że ktoś sobie chyba zakpil :smiley:

To tak jak z huraganami czy cyklonami- mają fajne nazwy po których raczej nie wywnioskuje się, że to coś paskudnego, np. El Niño (czyli dziecko) a tu jednak. Także nazwy różnych rzeczy potrafią być zwodnicze;)

Hahahaha dziewczyny rozsmieszyłyście mnie :slight_smile:
Jak kiedyś spotka mnie masaż szyjki to przypomnę sobie tą rozmowę i będę wyobrażać sobie, że to super przystojny mężczyzna masuje mi pośladki

Zamarańcza- hahah, dobre dobre:D często dziewczynom doradzamy metody relaksacji przed porodem itd. A Twój pomysł wydaje mi sie o wiele lepszy, bo wyobrażenia i do tego takie przyjemne:D to dopiero doładowanie endorfin i odstresowanie:)

Oby tylko działało

Dziękuję dziewczyny za rady :slight_smile: staram się karmić jak tylko mogę, piję femaltiker by podkręcić laktację. Uśmiech synka w środku nocy wynagradza mi wszystkie stresy i zmęczenie :slight_smile:

Pati trzymaj się i szybko wracaj do domku. Dużo zdrówka dla Ciebie i maluszka !

Ja miałam barfzo krótka szyjke- główka była zaledwie 1.5 cm od ujścia. W oczekiwaniu na skórze porodowe na sali miałam piłkę do ćwiczeń i dopiero później dałam.sovie sprawę, że skakalam dziecku po głowie skoro było tak niziutko :smiley:

Eleonorka - to naprawdę niesamowite uczucie, cieszę się, że jesteś w gronie szczęśliwie karmiących piersią mam:) przystawiaj maluszka jak najczęściej (to pobudza laktację, bo wtedy pierś przyzwyczaja się do tego, że ma produkować tyle mleczka ile dziecku potrzeba)i pij dużo nawet zwykłej wody, aby się po prostu nie odwodnić, bo maleństwo pewnie sporo je, bo na początku to maluszki siedzą na cycusiu bardzo często:) uważaj też na brodawki, bo na początku lubią pękać poprzez aktywne ssanie dzidzi, bo ulegają tarciu w buzi dzidzi.

W sumie nie pomyślałam nigdy o tym, jak położna proponowała piłkę:D:D:D

A ja o tym pomyślałam i w zasadzie lekarz oświadczył że nie skakalo się po głowie dziecka ja czułam jakbym siedziała na czymś też miałam szyjke zgladzona już wtedy i powiedział że dziecko puki jest w brzuchu ma ochronę co innego jakby widać było głowę rozwarcie na 9 cm powiedzmy A mama sobie skacze to co innego ale ja w zasadzie do 10 skakalam na pilce ćwiczyłam na tej sali porodowej i dopóki glowa po części nie wyskoczyła że ja widać to nie ma mowy że się skakalo po dziecku heh

Ja brałam tylko te witaminy, które zapisał mi lekarz. Na początku oczywiście kwas foliowy, a później zamiast tego Pregna plus oraz Pregna dha. Tyle z witamin, lekarz zapisał mi również magnez w trzecim trymestrze. Jadłam normalnie, nie wymyślałam przesadnie. Jak miałam ochotę na lody czy coś słodkiego to nie odmawiałam sobie. Wiadomo bez przesady, ale w ciąży przytyłam 10 kg, a dziecko urodziło się zdrowe.

Przed ciążą brałam vit D, omega dha (ale to że względu na mój cholesterol) i kwas foliowy. Teraz w ciąży biorę już tylko femibion. Po ciąży również chce jeszcze suplementowac witaminy, by uzupełnić ewentualne niedobory w organizmie.

Hahaha ale zanim zaczęłam ćwiczyć to maluch był spokojny, a chwilę po skończeniu dał mi pokaż karate przez 3 h hahaha. Ale tak jak mówisz, gdyby tocmialo jakkolwiek mieć wpływ na dziecko to piłka byłaby zakazana :slight_smile:

Ja w ciąży brałam orenatal duo dha i teraz również. Jest to chyba jeden z nielicznych preparatów z tak dużą zawartością dha, które są potrzebne naszemu maluszkowi. Że względu na tygodniowe podawanie antybiotyku po porodzie - że względu na duże pęknięcie i spore szycie to zaczęłam dodatkowo brać lacidofil. Posłuży zarówno mi jak i maluchowi.
żelazo odstawiłam po porodzie że względu na problemy z wyproznianiem związane z szyciem i niewielkimi zaparciami. po 2 tygodniach wszystko wróciło do normy, ale puli co poczekam na badania morfologii i wtedy ewentualnie będę działać :slight_smile: podczas połogu miałam krwawienie przez 3 dni a potem tylko płomienie przez niego ponad tydzień. szczerze mówiąc to miesiączki miałam bardziej obfita niż te krwawienia - a nie miałam łyżeczkowania, ponieważ rodziłam naturalnie.

Eleonorka- ja tez odstawilam żelazo po porodzie z powodu zaparć, ponieważ po c.c strasznie mi przeszkadzały. A hormony i środki znieczulajace podczas porodu troszke dolały oliwy do ognia.
Ja miałam krwawienie połogowe przez prawie 3 miechy:/ zazdroszczę Ci Eleo;) ale tak, jak wspominasz, u mnie podobnie - okres był bardziej obfity i bolesny.
ja robiłam później morfologie i wszystko bylo u mnie ok, bez tabletek byłam i żelazo w górnej granicy, a uważalam na diete z powodu alergii i kolek córeczki. Także nie szalałam jakos z bujnym jadlospisem Jak dzidzius jest w brzuszku to potrzebujemy tego żelaza strasznie dużo, a później już mniej, pomimo, iż wzrasta zapotrzebowanie energetyczne. Ale warto zrobic morfologię dla nawet spokoju ducha;)

ja na początku z witamin brałam Pregnę, a potem zmieniłam na Prenatal Duo, ma dobry skład :slight_smile: