No takie samosterylizujace to super sprawa a jaka wygoda i oszczędność czasu ![]()
Fajne te buteleczki się wydają
Ostatnio widziałam bodajże na Allegro czy w jakimś sklepie internetowym to prawie się pokusiłam na nie ale chyba kupię je na wypłatę teraz,dużo by mi ułatwiły,bo chwila moment i byłoby gotowe a tak muszę gotować ![]()
A do tego kapsla co piszecie można włożyć jakąkolwiek butelkę Lovi czy musi byc to jedna konkretna butelka,która przeznaczona jest do takiego sterylizowania?
ja mam podgrzewacz i sterylizator w jednym moim zdaniem bardzo przydatna rzecz. nocy podgrzewać mleko bądź wodę i problem z głowy
Ja również mam takie urządzenie 4w 1 i bardzo sobie chwalę. Ale wiem że mamy też lubią sterylizatory do mikrofali albo woreczki do sterylizacji które są wygodne i można je użyć kilka razy ,osobiście nie używałam.
roxi one wyglądają tak samo tylko że te mają ten pojemniczek i taki uchwyt ale nie wiem czy są takie same.
No ja chciałam podgrzewacz ale potem pomyślałam,że mam czajnik i wystarczy
I nalewam wody,gotuję ją i mam zawsze tą wodę przegotowaną jedynie jak chce podgrzać to 2 minuty i gotowe
i wygodnie mi jest tak czy inaczej
gorzej jakbym musiała na gazie tą wodę podgrzewać ale czajnik elektryczny robi to bardzo szybko ![]()
Roxi jestem dokladnie tego samego zdania ![]()
popieram Was dziewczyny…ja sie co prawda skusilam na podgrzewacz z funkcja sterylizatora bo myslalam, ze on jakos szybciej sie uwija z tym podgrzewaniem…ale zanim on mi podgrzal butle to syn juz zrobil taka zadyme, ze zrezygnowalam z tego interesu ;p i teraz tez po prostu dolewam do wody przegotowanej ostudzonej zagotowanej cieplej wody z czajnika bezprzewodowego i jest znacznie szybciej…a temperatura hmm…mysle, ze po tylu przygotowaniach mleczka juz mniej wiecej zawsze wycyrkluje z tym na oko ![]()
a sterylizacja hm…po prostu zalewam dana rzecz wrzatkiem i tez jest szybciej;)
Może i jest to ułatwienie, ale uważam to za zbędne. W domu zawsze można umyć i wyparzyć w tradycyjny sposób lub w zmywarce niektóre mają specjalne programy do tego celu.
Też się zastanawiałam na zakupem sterylizatora, ale doszłam do wniosku, że to zbędny wydatek. Można sobie bez niego poradzić.
Po co wydawać pieniądze na coś co na dobra sprawę nie jest potrzebne. Kiedyś nie było takich gadżetów i mamy sobie radziły. Nie wiem czy to aż taka oszczędność czasu. Juz lepiej kupić butelki samo-sterylizujace np. te z lovi 90s. i po sprawie. Woda nam się też szybko ugotuje w czajniku elektrycznym czy zwykłym także nie ma tragedii. Nie wiem jaki jest fenomen tego urządzenia ale ja konieczności zakupu nie widzę wręcz to dla mnie marnowanie pieniędzy
wole juz dołożyć i kupić nie wiem bujaczek czy mate czy inną rzecz która mi się przyda ![]()
A.Karbowska,czy nawet wydać na nową parę spodni o ! Tych nigdy mało
haha
Albo
obojętnie na co - byleby się przydało ![]()
Ja w ogóle nie wyparzam, no tylko przed pierwszym użyciem.
Moim zdaniem sterylizator jest przydatny szczególnie na początku kiedy zajęć jest mnóstwo a kobieta po porodzie zostaje sama z dzieckiem w domu i nie ma czasu na pilnowanie gotujących się butelek. Ja jeszcze przed porodem kupiłam kilka butelek więc nie musiałam każdorazowo po nakarmieniu synka ich wyparzać , ale gdybym miała sterylizator to na pewno ułatwiło by mi to życie. Teraz muszę codziennie pamiętać aby wygotować butelki, smoczki, szczoteczkę , mam do tego osobny garnek i pilnuję aby nie gotowały się zbyt długo ponieważ już kilka razy stopiłam np. gryzak, gumową grzechotkę, i zatyczkę do butelek kiedy zajęłam się synkiem i na dłużej pozostawiłam gotujące się przedmioty na gazie. Kiedy moje siostrzenica była mała mieli tylko dwie butelki na początku i pewnego dnia wieczorem zapomniała ich wyparzyć a kiedy w nocy zjadła mleko szwagier chcąc je wygotować , włożył do garnka i zaczął gotować ale ponieważ był senny to przespał moment gotowania i obudził go dopiero cuchnący smród palonego plastiku. W mieszkaniu było pełno czarnego dymu i w środku nocy jechali do mamy aby tam się przespać a całe mieszkania trzeba było malować i długo wietrzyć. Dobrze że nie doszło do pożaru ale i tak niebezpieczeństwo zatrucia szczególnie maleństwa było realne. Tak więc takie urządzenia są dobre szczególnie jeżeli nie mamy kilku butelek z których możemy na przemian używać.
Nam nie potrzebny
wygralismy super bitelki lovi samosterylizujace i korek do sterylizacji mozna zalozyc na kazda inna inna lovi
)
Ja mam sterylizator i podgrzewacz w jednym bardzo sobie chwalę nie był drogi a przy małym dziecku jest potrzebny szczególnie przez pierwszy rok życia. Gdy dziecko ma plesniawki lub problemy brzuszkowe takie urządzenie jest wskazane poza tym chronimy dziecko również przed wirusami e-coli. Mleko jest porzywka dla bakteri uważam że dokładne mycie i sterylizacja to podstawa przy noworodku
a na przyszłość ja się przestanie sterylizować to choróbska się posypią… hurtem…
Osobiście nie widzę konieczności kupowania sterylizatora jeszcze w ciąży. Karmiłam piersią i nie miałam potrzeby wyparzania butelek, bo ich po prostu nie używałam (smoczki wyparzałam wrzątkiem). Kiedy moje córki skończyły pół roku, to wszelkie akcesoria wygotowywałam lub wyparzałam metodą tradycyjną. Dzieci nigdy nie miały pleśniawek, biegunek, itp. Myślę, że gdybym karmiła mm to zdecydowałabym się na kupno urządzenia 2 w 1 (tak jak pisze A. Zazulak). U mnie w pracy jest zwyczaj, że wszyscy kupują wspólny prezent, jeżeli komuś urodzi się dziecko. Jeżeli będę miała problemy z karmieniem naturalnym, to poproszę koleżanki o takie właśnie urządzenie.
Daria szczerze to ja wysterylizowalam butelki tylko wyjmujac z opakowania i po tych prawie dwuch tyg uzywania zrobilam tok raptem raz zmieniajac butelke z mleka na rumianek, nie uwazam zeby trzeba bylo sterylizowac butelki przy kazdym myciu.
