Stereotypy o byciu mamą

Bo matka powinna codziennie zrobić śniadanie, obiad kolację mężowi i podać pod nos. Do tego posprzątać w domu, zrobić pranie, zakupy. Wyjść z dzieckiem na spacer a wieczorem uśpić dziecko o czekać szczęśliwa na męża najlepiej w pełnym makijażu żeby czasem jakieś worki pod oczami nie wyszły :rofl::rofl::rofl: ja nie wiem dziewczyny wy tak nie robicie? :rofl::rofl:
Mnie wkurza jeszcze to że facet jest zawsze przez wszystkich usprawiedliwiony. Nie wykąpie dziecka no bo może się boi. Nie przebierze bo to facet o nie umie. Podłogi nie zmyje no bo jak chłop podłogę będzie mył a matka jeszcze nie daj Boże by siadła w tym czasie i nic nie robiła no jak tak można. I to mówienie ,jeju jakiego ty masz męża wspaniałego bo dzidcko weźmie żebyś mogła odpocząć albo w domu posprząta, mam taką koleżankę która mi tak ciągle gada. Mówię zamień się na tydzień gwarantuję że twój mąż też nauczy się myć naczynia bo jak sobie nie umyje to będzie jadł na brudnych :rofl::rofl::rofl:

Że matka to ma w domu siedzieć dziećmi się zajmować a nie w głowie imprezy hahaha

1 polubienie

Ja jestem spedytorem w transporcie drogowym ciężarówek, ale zmieniam teraz delikatnie profesję i będę zajmować się dodatkowo promami oraz lekko jako dział handlowy

Nie da się non stop być perfekcyjną i jeszcze mieć wyrzuty sumienia za odpoczynek :sweat_smile:

1 polubienie

Brzmi ciekawie i na pewno da Ci nowe doświadczenia, super :star_struck:

Ja pracuję w służbie zdrowia :slightly_smiling_face:

Mnie irytuja wszystkie stereotypy :see_no_evil: a w szczegolnosci JESTES MAMA SIEDZ W DOMU ! Doprowadza mnie to do szalu :see_no_evil:
Ale jak patrze na to wszystko to wiekszosc pracodawcow juz ma problem z tym zr kobieta ma dzieci i jest malo wydajna bo to nie przespane noce chore dzieci i opieka itp. Sama sie spotkalam w zeszlym tyg z tym ze do pracy nie moge wrocic bo mam male dziecko i chore :see_no_evil: i bede co chwile na opieki chodzic to po co im taki pracownik :see_no_evil: w ten sposob dali mi wypowiedzenie. Takze w dzisiajszych czasach nie dziwie sie ze kobiety decyduja nie zachodzic w ciaze bo wiedza ze straca prace bo kazdy face tzn wiekszosc facetow sa zdania ze masz dziecko siedz w domu.

To prawda co piszesz. Moja kumpela zaraz po macierzyńskim szukała nowej pracy. Chodziła na rozmowy kwalifikacyjne do roznych pracodawców i każdy pytał ją o:

  • czy ma męża i dzieci?
  • kto się zajmuje dzieckiem kiedy ona jest w prac?
  • jak zamierza rozwiązywać problem z chorobą dziecka? Czy bedzie chodzila na zwolnienie?
  • jakie ma.plany na przyszłość?
  • czy planuje kolejne dzieci?
    I powiem wam , że długo szukała pracy. To smutne.

Smutne, tym bardziej, że przyszły pracodawca nie ma prawa pytać o takie rzeczy, a my same sie zgadzamy i odpowiadamy…

1 polubienie

Nigdy w zyciu nie odpowiedzialabym na takie pytania… Jesli sie pojawiaja na rozmowie to juz powinna sie zaswiecic lampka ze to nie bedzie dobry pracodawca.
Na rozmowe idziesz przedstawic swoje kwalifikacje a nie styl zycia, to z kim sypiasz lub ile masz dzieci… na powyzsze odpowiedzialabym, ze macierzynstwo zwiekszylo moje kompetencje w zakresie wielozadaniowosci, pracy pod presja czasu, ale oni nie beda miec mozliwosci tego zweryfikowania i bym wyszla.

2 polubienia

No ja jestem ciekaww o co mężczyzn pytają w takim razie.
Mam wrażenie, ze to jest mobing i dyskryminacja na samym wejściu.

Wlasnie najgorsze jest to ze pracodawca nie ma prawa pytac o takie rzeczy, ale jak nie odpowiesz lub powiesz cos w stylu ze nie ma prawa, to juz z automatu wiesz ze Cie nie zatrudnia.
Ja ostatnio sie smialam bo przed druga ciaza to pracodawcy nie widziałam, rozmawialam przez telefon z babeczka od kadr, pozniej dzien probny w miejscu pracy pod nadzorem kierowniczki. Szefa poznalam miesiac po zatrudnieniu.
Oczywiscie kierowniczka pytala o duzo, ale ja tez wprost powiedziałam ze moj maz tez jak cos bedzie bral opieke na dziecko a i specjalnie szukalam takiej pracy ( pol etatu) i w takich godzinach by moc po prostu pracowac.

Ale czasami jeżeli zależy ci na pracy i powiesz pracodawcy że nie ma prawa o to pytać i wyjdziesz z automatu wiesz że cię nie zatrudni. Nie każdy może pozwolić sobie na to żeby miesiącami szukać wymarzonej pracy czasami niestety życie weryfikuje że chcesz iść gdzie kolwoek żeby zarobić. Wiesz czasami dla naszego dobra zgadzamy się na coś na co nie do końca powinniśmy. Pozatym nie każdy ma problem z dzieckiem czasami jest babcia czy ciocia która może się zająć dzieckiem w trakcie choroby jeżeli pracodawca zapyta o dziecko a ty powiesz że np jest babcia która się zajmie masz większe szanse na dostanie pracy

Mam podobne zdanie, nie poszłabym do zakładu, który pyta o takie rzeczy. Wolałabym iść nawet do mniej płatnej pracy, ale takiej, w której nie patrzą na mnie jak na pasożyta, który tylko będzie brał opiekę i chorobowe

Niestety takie czasy nadeszly ze teraz jak widza kobiete to pierwsze pytanie jest o dzieci.

Ale tez ja sie troche nie dziwie wiecie ?
Strach zatrudniac kobiety, bo nigdy nie wiesz na kogo trafisz… jak dasz takiej umowe o prace to placisz jej wyolate i drugie tyle dla zusu, myslisz ze jestes super szefem a ta za 3 miesiace zachodzi w ciaze i pyk odrazu L4…
Myslimy z mezem powaznie o zalozeniu firmy stolarskiej i na sama mysl ze bedziemy zatrudniac w sumie tylko mezczyzn troche mi lzej bo z nimi latwiej jedyne co to moze sie uchlac i nie przyjsc do pracy.
Oczywiscie tez nie chce generalizowac bo w obu ciazach chciqlqm pracowac przynajmniej do 6 miesiaca a obie okazaly sie ciazami zagrozonymi, wiec nie wszystko zalezy od nas. Natomiast coraz wiekszy jest odsetek tych kobiet ktore odrazu biora L4 i nazywaja je ciazowym.

Nooo mam podobne myślenie. Szkoda, że przez takie kobiety na resztę grupy społecznej patrzą jak na pasożyta :smiling_face_with_tear:

Ten stereotyp wpędza wiele mam w poczucie winy :frowning_face:

Niestety często takie stwierdzenia się pojawiają. Usłyszałaś je kiedyś od kogoś?

Dziękujemy za poruszenie tak ważnych zagadnień! :raised_hands: