Drogie mamy, jakie stereotypy/przekonania o byciu mamą, które są zakorzenione w społeczeństwie Was irytują?
Ze matka ma siedziec w domu i nie moze myslec o karierze zawodowej bo JUZ JEST MATKĄ.
W sumie to mnie irytuja wszystkie stereotypy hahahah
Że po porodzie szybko wraca się do formy i że będziemy wyglądać i funkcjonować tak samo jak przed ciążą
O tak ! Jesteś matką więc już nie możesz być soba tylko dzieci i dzieci .
I jeszcze teksty „ no fajnie że mąż ci POMAGA przy dzieciach „ tak jakby dzieci były tylko nas matek a ojciec to gość specjalny
O tak, POMOC męza jest strasznie wkurzajaca
albo te ciotki klotki co byly zdziwione jak przy imieninach maz zabieral wtedy jeszcze starszaka i np go przewijal to normalnie wyjsc z podziwu nie mogly ze ON TO ROBI i czemu nie ja, a ja wtedy odpowiadalam ze robimy to razem, raz ja, raz on, ja teraz akurat jadlam ciasto wiec maz wzial syna i go przewinal i nie musze mu za to dawac orderu ![]()
Taaak, po porodzie stajesz sie MATKA. nie jestes juz kobieta. Jestes MATKĄ. Twoje marzenia i cele musza zejsc na dalszy plan bo JESTES MATKA I DZIECI SA NAJWAZNIEJSZE A NIE TY I TWOJE WIDZIMISIE ![]()
![]()
![]()
Jeśli jesteś mamą, to już nie masz innych zainteresowań, pasji, hobby, zajęć. Twoimi jedynymi obowiązkami i przywilejami jest zajmowanie się dzieckiem i domem. Mąż to super Pomagier, ale na tym jego rola się kończy, że pousmiecha się do dziecka 20 minut i koniec.
“Matka Polka” i “kura domowa”, czyli kobieta samowystarczalna, pomocna, niezwyciężona, zaradna, zawsze przygotowana itp.
Wpajają nam to od dziecka, a potem mamy wyrzuty sumienia, kiedy czegoś nie potrafimy, kiedy popelnimy błąd, nie mamy na coś ochoty albo chcemy po prostu odpocząć.
Mama nie ma prawa być zmęczona, zadbać o siebie czy mieć czasu na pasje.
Tylko jeśli pokażesz że potrafisz wsuztsko sama ogarnąć , zorganizować , załatwić to nikt Ci nie powie „ WOW JESTEŚ NIESAMOWITA „ tylko raczej będą to wykorzystywać , no bo po co się wychylać i przemęczać jak Ty POTRAFISZ to zrobić
Taaak pomoc w umyciu podłogi po której on też chodzi a jak by okna umył to ja nie wiem trzeba by go chyba ma dachu postawić i krzyczeć w szem i w obec że mąż okna umył. ![]()
Mnie to najbardziej denerwuje jak nie tylko starsze osoby tak mówią ale też i młode matki. Moja koleżanka znieść nie może że mą odbiera małego od babci i jest z nim do puki ja z pracy nie wrócę. Normalnie zakochana jest w moim mężu bo on się zajmuje własnym dzieckiem ![]()
Mnie irytuje stereotyp że mama nie może zarabiać więcej niż tata bo to dla niego ujma że żona ma lepiej płatną pracę I nie jest z dziećmi tak długo jak powinna
To, co często frustruje, to te „złote rady” i przekonania, które niekoniecznie mają pokrycie w rzeczywistości. Najczęściej powtarzane stereotypy i oczekiwania wobec mam, które irytują, to m.in.:
1.„Dobra mama zawsze poświęca siebie dla dziecka” – czyli brak prawa do odpoczynku, własnych pasji czy pracy zawodowej.
2.„Dziecko jest tylko odpowiedzialnością mamy” – tata „pomaga”, ale nie traktuje się go jako równorzędnego rodzica.
3. „Dobra mama karmi piersią "– presja dotycząca karmienia jest ogromna.
4. „Dziecko zawsze musi być najważniejsze” – co prowadzi do poczucia winy, jeśli mama pomyśli o sobie.
5. „Mama powinna wszystko ogarniać i się nie skarżyć”** – czyli idea „superwoman”, która pracuje, zajmuje się domem, dzieckiem i zawsze się uśmiecha.
Moj maz zawsze myje okna w salonie bo mam duze a boje sie drabiny
co prawda trzeba mu przypominac bo jakos mu to umyka ze mial to zrobic hahaha no ale robi.
Tak, masz racje, niektore moje znajome też "podziwiają " mojego meza i woooow ale ty masz z nim dobrze bo gotuje tez dla synow, moj by nie pitrafil "
Kurde,czego by nie potrafil ? Wlozyc brokula do wrzatku ? Toc to nawet sie wody nie soli wtedy ![]()
Każdy powinien móc realizować się zawodowo, niezależnie od płci
Mój też w końcu umyje okna, jak kilka razy mu przypomnę
Pewnie po prostu dla świętego spokoju ![]()
Mama musi karmić piersią, inaczej jest gorsza
– bardzo krzywdzące podejście wobec kobiet, które nie mogą lub nie chcą karmić
Że mama musi od razu wiedziec jak wszystko robic i nigdy sie nie mylic. Ze dziecko to tylko jej odpowiedzialnosc, a tata “pomaga”. Ze mama powinna sie cieszyc kazda chwila, nawet jak jest zmeczona i nie ma sily wstac. Ze jak wraca szybko do pracy, to jest wyrodna, a jak zostaje w domu, to “nic nie robi”. Ze zawsze ma wygladac swiezo, zadbana i uśmiechnieta, bo inaczej “cos jest nie tak”.
Każda mama robi, co może, i to w zupełności wystarczy.
Ważne, żeby dziecko było najedzone i bezpieczne, a mama wspierana a nie oceniana
To faktycznie też jest naprawdę irytujące. Ja zarabiam więcej od swojego męża, a jakoś nigdy nie było między nami o to żadnego spięcia, natomiast jak ktoś wiedział o sytuacji, to zawsze się dziwił, że to takie „mało męskie” żeby zarabiać mniej od żony, bo jak to tak