O tak krople miętowe też sprawdzają się
Boże, jak sobie przypomnę moje chorowanie na początku ciąży... Chorowałam od 6 do 9 tygodnia ciąży, dokładnie w momencie, kiedy też non stop miałam mdłości, wymiotowałam prawie po wszystkim i leżałam, bo było mi słabo. Lekarka przepisała mi Prenalen w syropie i w formie aerozolu do nosa - kompletnie nic mi to nie pomagało, poza tym, że nasilało mdłości. Na katar pomagały trochę inhalacje z dodatkiem soli fizjologicznej. Do tego okłady, bo co chwilę miałam gorączkę, powyżej 38 stopni musiałam już zażywać Paracetamol, bo nie wolno dopuścić do zbyt wysokiej temperatury w ciąży. Okropnie się bałam, bo to jednak pierwsze tygodnie, do tego ten Paracetamol i gorączka...
Wspomagająco piłam herbaty z cytryną i imbirem (do dziś mi jest niedobrze na samo wspomnienie imbiru :) ) i mleko z masłem i miodem. Ale to był okropny czas.
U mnie prenalen też raczej się nie sprawdził, na gardło pomagały za to płukanki wody z solą. A na wsparcie odporności mi osobiście pomagały herbatki z syropem z czarnego bzu, lub pigwą z działki mojej babci. Na katar zaś woda termalna.
Ja teraz mam swojej roboty sok z czarnego bzu i malin. No i oczywiście malinki i pigwa do herbatki
Mi pomaga prenalen w saszetkach. Wiele osób narzeka na jego smak, a mi całkiem smakuje i fajnie rozgrzewa. Na gardło polecam Tantum verde, bo nawet kobiety w ciąży mogą go stosować.
Dodatkowo syropek z cebuli, sok z aroni, inhalacja i jakoś sobie radzę, a choruję często, bo syn poszedł do przedszkola..
Zamarancza - to prawda, Tantum Verde można używać w ciąży. Przypomniałaś mi, że to był jedyny lek, który mi pomagał :)
To prawda Zamarańcza zapomniałam o Tantumverde racja i syrop z cebuli też niezawodny, ale inhalacje z kolei u mnie przynoszą jedynie chwilową ulgę niestety, Zamarańcza życzę dużo zdrówka do końca ciąży i dla małego przedszkolaka również:)
Na mnie tantumverde słabo działa. Nie raz próbowałam jeszcze nie będąc w ciąży ale raczej za słabe.
A na mnie Tantum verde nie działa
W ciąży ratować możemy się chyba jedynie tylko i wyłącznie domowymi sposobami jakiś tam syrop z cebuli miód z mlekiem z czosnkiem herbatka z tartym imbirem herbatka z miodem z mlecza herbatka z domowy sokami malina inne owoce cytrynka A z takich specyfików które możemy kupić w aptece pamiętam że gdy byłam przeziębiona pani poleciła mi takie coś jak Prenalen jak dobrze pamiętam saszetki na przeziębienie z czosnkiem natomiast pani w aptece powiedziała mi wprost że to jest coś wzmacniające odporność niekoniecznie już pomoże mi w czasie przeziębienia i najlepiej jest stosować właśnie takie domowe sposoby
w aptece jest dedykowana linia leków dla kobiet w ciąży. Syropy, tabletki wszystko na przeziębienie bezpieczne dla kobiet w ciąży
Dokładnie tak . Ja kupuję takie firmy prenalen . Są troszkę droższe niż takie normalne tabletki no ale cóż . A abezpieczne dla kobiet w ciąży i karmiących . Ostatnio coś mnie rozkładało i właśnie łupina sobie na gardło tabletki i takie saszetki do rozpuszczania w wodzie. Są z naturalnych składników i nawet bezpiecznie dla kobiet z cukrzycą bo nie mają cukrów
Ja też używałam prenalen w ciąży właśnie jak byłam przeziębiona.
Ale jak byłam później to już używałam naturalnej herbatki z miodem, imbirem, cytryna, pomarańcza, goździkami i można sobie dolac syropku do herbaty chociaż one to do zdrowych za bardzo nie należą
Xyz ja słyszałam ze. Są słabe więc nawet ich nie kupowałam. Chyba muszę spróbować w takim razie
Ja w ciąży też brała strepsils do ssania i do pryskabia tantum verde
tez bralam prenalen :) cos tam pomagal, napewno bardziej wspomogl wyjscie z choroby
Na mnie prenalen jakoś specjalnie nie działał, może nawilzal ale napewno nie eliminował stanu zapalnego. Używałam dwa razy na dzień uniben, tańsza wersja tamtym verde. Miałam problem bardziej złożony niż przeziębienie bo dopadło mnie zapalenie zatok. Inhalacje i woda morska pogorszyly sprawę bo miałam obrzękniętą śluzówkę. Lekarz rodzinny przypisał mi krople robione w aptece.
no bo to takie bardziej placebo mi sie wydaje niz leki...
Mnie jeszcze nie złapało przeziębienie przez okres ciazy. Generalnie choruje raz na kilka lat.
Też tak miałam, raz na rok jakiś katar czy ból gardła, z synem w ciąży pracowałam aptece i wszystko z górki. W tej ciąży to już sił mi brakuje do chorowania....