Ślub przed, po czy w trakcie ciazy?

Ja jestem za ślubem po urodzeniu dziecka, ślub to jednak duży stres w moim przypadku najpierw wzięliśmy ślub cywilny następnie rok później ślub kościelny. Bałam się że w trakcie ciąży i przyjęcia weselnego może coś sie wydarzyć, ktoś pijany wpadnie na mnie i uderzy mnie w brzuch, a na swoim weselu chciałam się wybawić bo to jeden z najważniejszych dni w życiu.

Ale z drugiej strony taki maluszek ciągle przy piersi mamusi… oj dobrze że nie musiałam podejmować decyzji czy ślub przed czy po ciąży …

Ja bym na pewno nie chciała w ciąży przeżywać przedślubnej gorączki.

Stres i to wszystko napewno nie ułatwia sprawy. Ja też wszystko miałam na spokojnie bez dziecka w brzuchu czy to na ręku. Dlatego podziwiam kobiety decydujący się ma ślub zarówno w ciąży jak i zaraz po… no juz z większym dzieckiem napewno jest trochę prościej.

Agi w ciazy moze to i nie … ale po jak najbardziej

Ja brałam ślub będąc w ciąży. Miesiąc przed zajściem w ciążę zaczęliśmy planować ślub, rozglądać się za salą. Sala, która mi się spodobała miała wolne terminy 2 lata później… no i zaprzestaliśmy więcej szukać, mieliśmy się wziąć za ogarnianie tematu ślub i okazało się, że jestem w ciąży. Myśleliśmy, żeby wziąć cywilny od razu a właśnie za 2 lata kościelny w mojej wymarzonej sali… ale rodzice powiedzieli, że ma być ślub kościelny przed narodzinami, bo później jak już urodzę to gorzej z organizacją. No i wypatrzyłam sobie, że ostatki wypadają w sobotę, pojechaliśmy na salę zapytać czy jest wolna sala w ostatki okazało się, że tak :slight_smile: i zrobiliśmy gością niezłe ostatki :slight_smile: i w sumie to więcej załatwiień byłoby jakbyśmy czekali 2 lata, mój znajomy fotograf chętnie zgodził się robić zdjęcia na naszym ślubie, sala dała nam upust za to, że w 2,5 miesiąca potrafiliśmy zorganizować wesele, z dj zawirowania, bo umówiliśmy się z innym, po czym okazało się, że zanim my zadzwoniliśmy z potwierdzeniem on podpisał umowę z kimś innym, ale zaproponował nam innego dj i chyba nawet lepszego. Sukienkę kupiłam używaną, akurat moja znajoma wystawiła na sprzedaż sukienkę, w której się zakochałam, jak zobaczylam jej zdjęcia z wesela. Także z sukienką też sie udało, a że ślub brałam w 3,5 miesiącu to brzuszek nie zdążył mi podrosnąć i bezproblemu się mieściłam, ale i tak na wszelki wypadek byłam z sukienką u krawcowej, żeby zrobila mi zapas na brzuchu:) Jedynie męczące dla mnie było zapraszanie gości, mąż się uparł, że zapraszamy osobiście nie listownie i spod krakowa bylismy nawet w zakopanem, żeby zaprosić 1 osobę,…

Ja zaszlam w ciążę i wzięliśmy ślub cywilny . Oczywiście z miłości nie ze na siłę bo dziecko. Ślub jest o tyle dobry że nie trzeba załatwia różnych papierków o nazwisko dziecka itd. Mamy w planie w przyszłości wziąść ślub kościelny .

Ja też najpierw wzięłam ślub cywilny a kościelny na spokojnie.

Dziewczyny ja brałam ślub bedac w ciąży… oczywiście ślub nie był z tego powodu… Był dużo wcześniej planowanyi zaklepany…
Ale powiem Wam że ślub w ciąży to mega meczarnia…ja o godzinie 24 chcia/am już do domu… A goście siedzieli do 5 nad ranem…
A tak na dobrą sprawe to w ciąży nawet nie da się poszaleć z zabawą… mało skakania, tylko delikatne tańce

I wlasnie dlatego chcialam po urodzeniu dziecka w koncu to jeden z najwazniejszych dni w naszym zyciu.

Ewa sobie wyobrazam tylko jaka to meczarnia, ja po kilku godz siedzenia na uczekni w ciazy odsypialam potem pol dnia… a co dopiero wesele…

E.Dylag i dotrwałaś do 5 …?

Tak Sabina. Jakoś musiałam bo dziwnie by to wyglądało jakby goście siedzieli a panny młodej nie ma hehehe

Pewnie by Ci wybaczyli :slight_smile:

Tez mysle Ewa ze nikt by sie nie obraził jakbyś poszla spac, jednak… to byl Twoj wielki dzien wiec z 2strony szkoda by bylo go zmarnowac na spanie :wink:

u nas muzyka była do 5 ale goście siedzieli do 6, dla mnie lepiej, że byłam w ciąży. Miałam wymówkę i nie musiałam tańczyć z szalonymi gośćmi. Nieraz współczułam młodej, że nie dość że w sukience ślubnej jednak nie jest wygodnie tańczyć, to znajdą się tacy goście, że przy tańcu bardziej wymęczą niż zatańczą… :slight_smile:

Ale jak tu nie zatańczyć gdy proszą do tańca :stuck_out_tongue:

Slub (konkordat) brałam mając 20 lat (niespełna 21) i wszyscy się mnie pytali czy jestem w ciąży czy o co chodzi. Wiem, że świat idzie do przodu, wszystko się zmienia, ale czemu ludziom tak trudno zrozumieć, że ślub można wziąć z czystej miłości nie koniecznie pod “pretekstem” ciązy?.

o straszne :frowning: wstyd o takie coś zapytać w ogóle ! Ja bym nie miała odwagi zapytać kogoś “o w ciąży jesteś że ślub bierzesz?”.Wiadomo są pary co biorą ślub bo dziecko i nie wypada ale takie coś rzadko wychodzi na dobre… Bo to że chce się wziąć ślub z drugą osobą to trzeba to czuć i trzeba wiedzieć,że można być pewnym tej drugiej osoby. Ja mam dziecko nieślubne ale nie spieszy mi się do ślubu :slight_smile: musimy zjeść przysłowiową beczkę soli żeby się na to zdecydować. Wiadomo w urzędach,kredyt itp. wiele by to ułatwiło ale życie na prawdę bywa różne i nie chcę sytuacji że za rok będę musiała brać rozwód bo coś nie pykło. Jest nam dobrze jak jest,żaden papierek tego nie zmieni :slight_smile: a chyba oboje póki co nie jesteśmy gotowi na ślub bo żadne z nas nie przebąkuje o nim :slight_smile:

roxi133 no niestety niektórzy zaskakiwali mnie takimi pytaniami ale spotkały mnie też pytania typu “nie szkoda Ci młodości żeby już brać ślub” albo " nie chcesz się wyszaleć"? zawsze starałam się bardzo grzecznie i cierpliwie odpowiadać choć czasem już mi gula w gardle rosła. Chyba oczywiste jest to, że skoro biorę ślub to nie chce się wyszaleć czy czekać :slight_smile: szczególnie, że u mnie wszystko grzecznie przechodziło etapami. Męża znam od urodzenia (w sumie to on mnie bardziej od urodzenia bo jest 4 lata starszy), przed ślubem byliśmy razem jakieś 5 lat, 3 lata jako para by później przez 2 lata jako narzeczeństwo przygotowywać się do ślubu, a po 2 latach (od ślubu) pojawia się dzidziuś :smiley: nie uważam żeby było to nazbyt szybko jak to niektórzy twierdzą :slight_smile: Również nie uważam by dobrym pomysłem było branie ślubu tylko dla papierka bo pojawia się dziecko. Myślę, że lepiej poczekać niż potem by dziecko musiało raz widywać tate a raz mame, bo np takie małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Może się mylę bo już nie raz mówiono mi, że mam niedzisiejsze poglądy na temat ślubu :slight_smile: