Słód jęczmienny we wsparciu laktacji

No szkoda tylko że dowiedziałam się o tym jak już nie odciągałam , ale teraz już będę wiedziała lepiej

Czasami położne każą sobie wyobrażać rzeki płynącego mleka. To podobno też pomaga

Dokładnie, życie to ciągła nauka i czasem najcenniejsze lekcje przychodzą dopiero po doświadczeniach, które trochę nas zaskoczyły. :wink:

1 polubienie

Możliwe, laktacja jest też mocno zależna od głowy :smiling_face:

Jest zależne od głowy ale ciekawa jestem czy to wyobrażanie coś działa. Ja akurat miałam tyle mleka że jeszcze mrozilam więc nie miałam jak tego sprawdzić

1 polubienie

Jest jest jak najbardziej , ja też mroziłam jednak syn nie chciał go pić :woman_facepalming:

Ooo o tym to jeszcze nie slyszalam, ciekawe :eyes: :smiling_face:

1 polubienie

Ja nieraz miałam kryzysy laktacyjne mogło by się przydać :smiling_face:

Tak sama po sobie myślę że działa. Ja byłam kpi, często sobie wyobrażałam, że karmie dziecko, a nie ściągam laktatorem i faktycznie działało :sweat_smile:

1 polubienie

To super, że u Ciebie też się sprawdziło. Czasem właśnie taka wizualizacja pomaga bardziej niż się spodziewamy.

1 polubienie

Nie się wydaje że to chyba nawet nie chodzi o tą rzekę mleka tylko o wyobrażanie sobie czego kolwiek czegoś przyjemnego żeby trochę głowę przestawić :rofl: w sensie nie stresować się że mleka jest mało tak odwrócić od tego uwagę bo stres faktycznie hamuje laktację

2 polubienia

Dokładnie! Ja też myślę, że u mnie trochę przez moją głowę szybko skończyła się przygoda z KP. Ale już teraz wiem z czym to się je, to przy drugim dziecku mam nadzieję, że będę bardziej wyluzowana i uda nam się karmić tylko kp :smiling_face:

1 polubienie

Tak dokładnie , też pamiętam jak patrzałam na każdą krople i wcale to nie pomagało , tylko potęgowało stres

2 polubienia

Ja też bardzo bym chciała jak najdłużej karmić kp to też oszczędność duża i wspiera się odporność dziecka

1 polubienie

A przy okazji daje niesamowitą bliskość i poczucie bezpieczeństwa :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

O taaak :wink:

Apropo słodu jęczmiennego to gdzie jest go wiecej: w kawie Caro, w kawie Ince, Anatolu, nestle nescore czy zwykłej kawie zbożowej (patrz zdjęcie)? Ktoś się orientował? Bo słyszałam że kawę Caro się najczęściej pileca na laktację.

W kawie ince słyszałam, że są śladowe ilości i że lepiej wychodzi picie czystego słodu jęczmiennego

Tak i to jest najcenniejsze :smiling_face_with_three_hearts:

Ja tez mialam femaltiker i faktycznie glowny skladnik to slod jeczmienny. Potem kupilam po prostu czysty slod i wychodzi o wiele taniej :wink: Pije go raz dziennie (lyzka do cieplej wody albo mleka), czasem dwa razy jak czuje ze mam slabszy przyplyw… u mnie bardziej niz na ilosc mleka dzialal na same przyplywy – szybciej sie pojawialy i byly mocniejsze. Czy placebo czy nie – trudno powiedziec, ale efekt czulam, a to dla mnie najwazniejsze.Warto sprobowac, bo koszt niewielki, a sporo mam chwali.

1 polubienie