Skracanie szyjki macicy w ciąży

Pati- no wlaśnie z tym koperkiem to jest bardzo problematyczne. Bo sa herbatki koperkowe dla maluszków, a wlaśnie tez czytalam o tych skutkach co pisze MamaGratki. Dodatkowo jak kiedys zjadlam koperek do obiadu, to i owszem bączki Małej szły jak burza ale ile sie przy tym upłakała:/
Ja jestem zdania że wszystko jest dla ludzi, ale na zapas nie ma co, żeby nie przedobrzyć.
Teściowa bardzo celnie to powiedziała;) bardzo fajna jest, skoro sie nie wtrąca do Waszych spraw;)
No wlasnie z zabkowaniem to różnie. U niektorych dzieci moich przyjaciółek czy zbajonych przebiegało bez problemu, mowią że nawet nie zauwazyly kiey, a u innych- katary, gorączki, infekcje itd.
U nas różnie- przy jedynkach była marudna ale bylo spoko. Przy dwojkach dolnych spoko ale przy dwojakch górnych- masakra- 2 razy z rzędu chora, swędziało jak fiks i strasznie sie uskarżała i nie spała, budziła sie co chwilke- co 20 minut albo i częsciej- nawet 2 razy podalam przeciwbólowy bo nic sie nie dało. Przy czworkach poki co jest względnie spoko, choć paluszki wsadza do buzi i wszystko co sie da. Ale ani gorączki ani infekcji. A to wielkie zębiska te czwórki, wiec moze jeszcze boleć- bo u nas opuchniete dziąsła ale jeszze są w drodze;/
Mamameg, Pati- oby Wam sie udało przejść z maluszkami to ząbkowanie bezboleśnie;) i z przespanymi nocami.
Musze ten film ogladnąć bo mnie bardzo zaciekawilyście;)

Eresz no wlasnie taka mam przyszła teściowa wzasadzie jest bardzo super babka . Mamy świetny kontakt lepszy niż z moja mama. Ale odkąd urodzilam to ona świata nie widzi za Bunkiem i na początku mnie to irytowało muszę się nim nacieszyć hahaha ale fakt nigdy się nie wtrącała . Nawet jak urządzaliśmy mieszkanie i wymyśliliśmy sobie czarne kafelki na ścianę w kuchni i białe meble a po jakimś czasie zaczęłam narzekać że ciężko utrzymać w czystości kafelki to powiedziała że ona nic nie chciała mówić i wtedy akurat byłam zła na nią hahaha bo mogła powiedzieć . Ale kupiła moja mama z koleji taką maszynkę do mycia okien rewelacja i pożyczyłam sobie i kafelki super się myje także mam zamiar kupić .
Eresz no tak czwórki to już konkret ząbki . Zobaczymy jak to u nas będzie jak narazie nie myślę o zębach hehe
I koniecznie zdaj nam recenzje

Dobra i nie wtrącająca sie tesciowa to skarb;) i to nie taki ktory trzeba głęboko zakopać:D
A to fajna z niej babcia skoro tak za wnusiem jest, a wiadomo kazda mama chce byc jak najbliżej z maleństwem;)
U nas z zębami poki co opuchniete dziąsełka i u góry to az takie jak przekrwione:/ te u góry to juz wkrotce, te na dole nieco dłużej, zobaczymy niedlugo co i jak;) dam znac:)

Eresz moja tez jest jest Ok. Mieszka 100km od nas i przez odległość nie bardzo miała możliwość żeby dawać cenne rady, myślę że wszystkim wyszło na dobre.
Jak potrzebujemy się o coś doradzić zawsze można zadzwonić, nie lubię jak ktoś nie proszony wręcz narzuca swoje zdanie, rozwiązania itd.

Mamameg- fajnie, że Wy tez mozecie spokojnie robic co chcecie bez ciągłych komentarzy i przytyków:) to naprawde super sprawa , szczegolnie jak młodzi rodzice sie uczą wszystkiego dopiero. A nie ma nic gorszego niz tesciowa poprawiajaca to czy tamto- osobiście pogryzłabym.
Bo tesciowe są różne, a trafic na fajna to naprawde czasem cud. A daleka odleglość między ludźmi sprawia że sa dla siebie o wiele lepiej nastawieni i stęsknieni;) ja tez wole zadzwonic niż ciagle miec nad glowa kogoś. Poza tym u mnie wszyscy znajomi i rodzina wiedzą że ja sobie nie pozwolę na wtykanie nosa czy palucha o krok za daleko. Ja mam swoje sprawdzone metody, duzo czytam, itd. A jak potrzebuje porady to kontaktuje sie z osobą kfóra uważam że nanajlepiej orientuje sie w temacie. Mam swoje granice i kazdy kto mnie zna je szanuje bo inaczej kijaszkiem zerwie:D

Pati Eresz ja pisałam na pewno też o herbatce z kopru włoskiego niestety ja nie powinna pić mama karmiaca mama w ciąży i dziecko do lat 4 gdyż jest genotoksyczna i rakotworcza przez wysoki poziom estragolu zawarty w ziarnach kopru włoskiego jak i w herbatce z kopru włoskiego.
Nawet gdzieś link podawałam miała być wycofana z polek dla noworodków i dzieci… No ale jest jak jest dalej się ja widuje tak samo miały być herbatki na laktacje bez kopru włoskiego A niestety jeszcze takowe są i to w większości wlansie z koprem jedynie bocianek na pewno ten nowy nie ma kopru włoskiego w składzie.
Co do firm farmaceutycznych nieźle przekręty robią to samo octanisept dalej jest w sprzedaży pomimo że jest zakazany w kilku krajach Europy ze względu na to że jest szkodliwy.
To samo jest z dropingo nie wiem czy slyszalyscie to takie coś barwiące brud na zębach na niebiesko i dziecko szczotkuje aż zmyje to wtedy żeby są czyste tak zwanie A ma skład coz szkodliwy dla uzębienia i dla dziecka było głośno o tym na portalach dla rodziców i co nagle cicho sza wszystkie artykuły porównania składów znikły w magiczny sposób z sieci.

Co do paracetamolu jest szkodliwy bo źle działa na wątrobę i to wielkie obciążenie szczególnie dla malucha dlatego tylko Jelsi jest potrzeba powinno się go podawać.

"Lekarze z Narodowego Instytutu Zdrowia i Doskonałości Klinicznej Wielkiej Brytanii (NICE) informują: rodzice nie powinni bez uzasadnienia podawać dzieciom leków przeciwgorączkowych z paracetamolem i ibuprofenem, ponieważ w ten sposób mogą wydłużyć czas infekcji. "
“Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP) zaznacza, że wysoka temperatura jest często sposobem zwalczania infekcji. Lekarze ostrzegają rodziców, że zbyt szybkie podanie leków przeciwgorączkowych faktycznie może wydłużyć czas trwania choroby dziecka. Tymczasem pediatrzy często doradzają rodzicom korzystanie z lekarstw z paracetamolem i ibuprofenem w razie podwyższonej temperatury ciała, ale i w celu zapobiegania odczynom poszczepiennym, wierząc, że ryzyko wystąpienia działań niepożądanych jest minimalne. Lekarstwa te są dostępne w każdej aptece, bez recepty. Bardzo istotne jest dawkowanie w odniesieniu do masy dziecka i/lub wieku, tolerancji leku oraz nieprzekraczanie maksymalnych 4 dawek leku z paracetamolem na dobę i 3 dawek leku z ibuprofenem na dobę. Eksperci z NICE uważają, że środki z każdą z tych dwóch substancji nie powinny być podawane rutynowo, to w uzasadnionych przypadkach, najlepiej po kontakcie z pediatrą, mogą być konieczne.”

"Autorzy badań, pod przewodnictwem dr Janice Sullivan z University of Louisville i dr Henryka Farrar z University of Arkansas, stwierdzają: „lekarze powinni pomagać rodzicom zrozumieć, że gorączka, sama w sobie, nie jest zagrożeniem dla ogólnego zdrowia dziecka. Należy podkreślić, że podwyższona temperatura ciała nie jest chorobą, lecz jest to fizjologiczny mechanizm, który wpływa korzystnie na zwalczanie infekcji” "

To że strony dzieci są ważne co prawda nie piszą o szkodliwości ale też o tym wlansie rutynowym zapobieganiu gorączce i podawaniu leków bez podstaw .

A tutaj wklejam też o paracetamolu z jednego z tygodników o zdrowiu na podstawie badań amerykańskich nad paracetamolem :

"W Stanach Zjednoczonych lekarstwo występuje pod nazwą acetaminofen. Sprzedawany jest w postaci tylenolu, produkowanego przez spółkę Johnson&Johnson. Jak wykazały badania, zażywanie leku wiąże się z coraz większą liczbą przypadków niewydolności wątroby - 7 proc. przeszczepów wykonuje się u pacjentów, którzy nadużywają tylenolu.

Paracetamol cieszy się opinią bezpiecznego. Stosowany jest nie tyko jako lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy. Zaleca się go także wrzodowcom, alergikom i osobom z zaburzeniami krzepliwości. Stosowany w nadmiarze potrafi być jednak bardzo niebezpieczny. Lekarze oceniają, ze zabija 12-miligramowa dawka na dobę, a u niektórych osób wystarczy połowa.

Objawy zatrucia trudno jednak odróżnić od przeziębienia czy zwykłego zatrucia pokarmowego. Co więcej - jak wynika z danych Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków, 48 proc. przypadków niewydolności wątroby wynikało z omyłkowego zażycia zbyt dużej dawki.

Lekarze alarmują, że zatrucie paracetamolem jest szczególnie niebezpieczne dla dzieci. Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Ośrodków Toksykologicznych (AAPCC) w latach 2008-2009 w USA lekarstwo przedawkowało 157 163 dzieci poniżej szóstego roku życia. Z kolei u osób dorosłych odnotowano 187 tys. przypadków zatrucia. Przypuszcza się jednak, że zatruć mogło być dwa razy tyle , gdyż często nie rozpoznano objawów choroby, a pacjenci nie trafili do szpitala.

W Polsce nie prowadzi się niestety tego typu badań. Ze względów oszczędnościowych przeprowadza się także coraz mniej sekcji, które pozwoliłby ustalić konkretną przyczynę problemów zdrowotnych. Jednak - zdaniem prof. Januszeiwcza amerykańskie wyniki badań pozwalają przypuszczać, że w Polsce - gdzie paracetamol stosowany jest równie często - jest podobnie. - Mogłoby się okazać, że wiele przypadków ostrej niewydolności wątroby i nerek, również śmiertelnych ma swoje podłoże w przedawkowaniu paracetamolu - uważa profesor."

Aisa- ja jeszcze czytalam, zanim z zniknęło z neta o paracetamolu że zaburza działanie systemu nerwowego i czesto używany jest czynnkiem ktory rozwija astme.

niestety nikt z moich znajomych nie miał, nie pomogę za bardzo, sama jestem dopiero w 27 tyg ciąży

Aisa tak tak i miałam kupować herbatkę ale mi odradzilas złota kobieto
. Eresz do dawaj znac jak tam ząbki małej ,apropo jak Twoja córeczka ma na imię ??
Mamameg taka tesciowa co mieszka 100km dalej to skarb hahaha

Pati jest jedną herbatka bez kopru bocianek ale ten w nowej szacie graficznej więc trzeba czytać skład bo niekiedy w aptekach zalegają stare partie które były z koprem

Ja też mam tesciową 100km dalej, narazie spoko jak potrzebujemy to dzwonimy, ale jak wrócę do pracy to by się obie babcie przydały bliżej. Co prawda wiem że mogę liczyć na teściową i jak będzie mogła to napewno będzie przyjeżdżać do małej i nam pomagać.

U nas też mała wszystko pcha do buźki co tylko w rączki złapie, ale moje pierwsze dziecko i nie mamy ząbków więc nie umiem określić czy w drodze czy nie bardzo… Szczerze to tam nic nie widzę. Skończyła 7 miesięcy więc ma jeszcze czas ale nie wiem czy rozpoznam…

Super, że piszecie takie rzeczy. Ja też nie jestem zwolennikiem faszerowania dziecka profilaktycznie ani po szczepieniu ani na ząbki, staram się właśnie chlodzic żelowe gryzaki, ma taki skoczko-gryzak i smaruje czasem Dentinox ale też staram się jak widzę, że jest naprawdę marudna…

U mnie zaczęła się skracać w 35 ale w 37 wszystko wróciło do normy. Warto się nie schylać, nie uściskać brzucha, nie napinać go. Jeśli szyjka będzie się nadmiernie skracać to pewnie lekarz poprosi byś więcej wypoczywała a jak to nie pomoże to do szpitala na przymusowe leżenie :P. Jeśli szyjka mimo to za będzie się dalej skracać to poród może odbyć się wcześniej.

Martq, jeśli dziąsełka będą nabrzmiałe, lekko opuchnięte z białym odcieniem to wtedy możesz spodziewać się pierwszego ząbka. U nas fajnie sprawdza się kawałek zimnego jabłka i ogórka kiszonego do gryzienia - widzę, że wtedy córka odczuwa ulgę :slight_smile: oprócz Dentinoxu proponuję Ci Viburgel - to maść na bazie rumianku, działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie - możesz stosować tak często jak widzisz potrzebę. Żele z lidokainą (np Dentinox) można używać maksymalnie do 4 razy na dobę.

"FDA (Food and Drug Administration amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków) w kwietniu 2011 roku zwróciła uwagę na działania niepożądane u małych dzieci, wywołane lidokainą zawartą w żelach na ząbkowanie. Toksyczność tej substancji zależy oczywiście od jej natężenia, jednak przy najmniejszych dzieciach nawet niewielka jej ilość może mieć zły wpływ na zdrowie. Najrzadsze, lecz i najgroźniejsze ze schorzeń, które może wywoływać, to methemoglobinemia choroba, która polega na znacznym spadku ilości tlenu we krwi. Objawy tej choroby to bladość, a nawet niebieskawy odcień skóry, paznokci i ust. Mogą też temu towarzyszyć duszności, bardzo silny ból głowy, przyśpieszona akcja serca, dezorientacja.

Jeżeli dziecko jest np. uczulone na lidokainę, to objawy mogą wystąpić praktycznie natychmiast po podaniu leku. Istnieje też ryzyko, że żel na ząbkowanie, który zastosowaliśmy u dziecka przemieści się ze śliną i znajdzie się w gardle, znieczulając przełyk. To działanie może być bardzo niebezpieczne, zwłaszcza u malutkich dzieci, bo osłabia odruch odkrztuszania i zwiększa ryzyko zadławienia.
Dodatkowe objawy niepożądane to miejscowy obrzęk, utrudnione oddychanie i wysypka skórna. Lepiej więc poważnie przemyśleć, czy konieczne jest aplikowanie żelu na ząbkowanie"
To jest z jednego z artykułu na podstawie badań:)
Osobiście nie uzywalabym żelu z lidokaina …

Ja jej smaruje ewentualnie raz dziennie i to jak widzę, że jest marudna więc nawet nie przekraczamy dawki 2x dziennie, może kupię ten żel co Mama_Gratki piszesz. A Dentinox kupiłam bo same tu polecalyscie :wink:

Pati- Mała to Milenka;)
Martq-ja też miałam wątpliwości i obawy czy dam rade rozpoznać czy idzie ząbek. Ale to idzie zobaczyć. Bo ogolnie dziąsełka są takie w miare równe, a jak idzie ząbek, to w jednym lub jak idzie wiecej zabków to w kilku miejscach dziąsełko jakby sie napompowało w ksztalcie takiej jakby kulki i wygląda jak grono z winogrona. Może przybrac bardziej przrkrwiony kolor a nawet taki jakby dziecko sobie nabiło siniaka na dziąśle W pewnym momencie wyglada tak, jakby dziąsełko dosłownie miało pęknąć, bo jest takie nabrzmiałe. Czasem przez dziąsełko widać jakby prześwitywało i pokazuje sie ząbek, że jest w tym opuchniętym miejscu. I później w dziąsełku robi się taka kreseczka mała- dziurka i za chwilke wychodzi ząbek. U jednych idzie szybciej u innych wolniej. U nas mamy 10 miesiecy i 8 zębów plus 4 w drodze. Ale Malej szybko zaczęly rosnąć.

Jak pcha raczki do buzi to pierwsze jest to sygnał badawczy, że dziecko bada swoje części ciała, ale w wieku 7 miesiecy to dodatkowo sygnał o swędzących dziąsełkach, a jak jeszcze marudzi to zatem ząbki juz idą. Ale nie jestem w stabie Ci powiedzieć jak szybko wyjdą, bo bywa różnie. Synek kolegi z pracy ma dziecko ktoremu zeby ida juz poł roku i nic, tylko opuchniecie dziąsełek:/
Przy zabkach czasem jest gorączka, czasem katarek wodnisty i przezroczysty. Dziecko dławi sie nieraz śliną bo tak duzo jej wtedy produkuje- polecam śliniaki bawełniane albo frotte z jesnej strony a ceratka pod spodem- bo frotte wchłonie a ceratka nie przepuści na ubranko.

Mama- fajne pomysly z tymi owocami- ja stosowałam Dentinox (ale jak slusznie zwrocilas uwage- te żele z lidokainą to tylko 4 razy dziennie;/)plus schlodzone gryzaki i daje do picia rumianek i podaje jej homeopatyczną Camillie. A tej maści jeszcze nie miałam. Dzieki za info;)

Aisa- no to mnie teraz rozwalilas na łopatki. My stosujemy doraźnie jak jest duza potrzeba, a jak jest bardzo duża potrzeba to dopiero lek przeciwbolowy. No wlasnie każdy lek coś zostawia w organizmie i nie jest obojętny. Zatem warto dwa razy sie zastanowić zanim sie poda. Poza tym trzeba obserwowac wlasnie czy nie pojawia sie uczulebie czy cokolwiek podobnego.

Eresz ja nie używałam właśnie też dlatego że zdawałam sobie sprawę z coz możliwych konsekwencji u nas same gryzaki schłodzone tulenie się I cycusiowanie to też pomaga bo maluch masuje sobie przy ssaniu dziąsła też A mleko też ma działanie przeciwbólowe trochę…

Martaq na pewno rozpoznasz dziecko może być marudne pomimo że nie jest głodne pieluche czysta ma z brzuszkiem wszystko ok może też mieć gorączkę bez innych objawów typu kaszel itd może mieć katarek przez ząbki może się slinic mocniej mogą być opuchnięte dziasla i nabrzmiale może być nawet na nich widać taka biała kreskę jakby może być tak że maluch będzie notorycznie w buzi grzebac rączkami może być też tak że będzie gryzl co się da łóżeczko zabawki itd może być tak że będzie mieć słaby apetyt A może być odwrotnie że będzie mieć wielki apetyt na mleko i ogólnie nerwowy wybuchowy jak ja to nazywam może być maluch że nie wiadomo dlaczego nagle płacze itd może być też tak że będzie chciał na rączki tylko i przylepa będzie taka że ciągle chce się tulić może być też tak że w nocy będzie się budzić z płaczem i nie będzie mógł zasnąć albo będą bardzo częste pobudki przez całą noc. Nie muszą wszystkie objawy na raz być obecne niekiedy nawet maluch ma jeden czy dwa jedynie niekiedy bardzo łagodnie maluch przechodzi ząbkowanie i nie wiadomo kiedy ten ząb wyszedł ale wydaje mi się że to nie jest zbyt częsty przypadek u dzieci :slight_smile:

Eresz mega szybko macie tyle ząbków :slight_smile: moja mała ma 7 miesięcy i tydzień i jak dla mnie na horyzoncie w najbliższym czasie nie będzie ząbka :wink: może się zaskoczę :wink:

Aisa był taki okres że budziła się z płaczem w nocy, ale już przeszło. Do buzi wkłada wszystko co tylko dostanie w ręce, czy to puzzle piankowe które są na podłodze, czy jaka kolwiek inna zabawka. Może ją swędzą dziaselka poprostu… No nie wiem… mam wrażenie że na górze jest delikatne zgrubienie, którego nie było wczesniej. Ale nie mam doświadczenia więc obserwuje i czekam :slight_smile:

Marta być może to właśnie ząbki daja o sobie znać:)

Dentinox stosowałam zaledwie kilka razy bo moja córa w miarę łagodnie znosi ząbkowanie jednak częściej używam Viburgelu. Lubię ziołowe maści, żele, mieszanki. Przed drzemką w “gorącym” okresie znakomicie sprawdza się u nas Teetha.

Eresz, schłodzone owoce są super bo maluch ma zajęcie, przy okazji sam masuje sobie dziąsła i doskonali umiejętność gryzienia i żucia. Kilka spraw załatwiasz na raz :)Moja córa ostatnio dostała plaster schłodzone mango, piszczała i krzyczała z radości :slight_smile: