Eresz fajne też są te takie siateczki czy smoczki na owoce co to dziecko mieli sobie i dziurka wychodzi miąższ
Aisa- u nas tez cycusiowanie;) dlatego w nocy jadała co 20minut jak dwójki szly;) a teraz tylko co godzine przy czwórkach;)
A o tym przeciwbolowym dzialaniu mleczka nie slyszałam. Jak to działa na jakiej zasadzie?
A my nie uzywalismy siateczek bo Mała świetnie radzi sobie z owocami i warzywami;)
Martq- u nas pierwszy zabek pojawił sie pod koniec 2 miesiaca:/ więc jak nie kolki to zęby. I kolki z zębami:/
Mama- a co to ta teetha?Ooo mango mniam mniam nie dziwie jej sie:) chyba jutro podskocze do sklepu i będziemy szamać:)
Aisa też widziałam te siateczki super sprawa bo dziecko nie połknie większych kawałków i możemy być spokojniejsze . Aczkolwiek dużo jest zwolenników diety BLW a jak u was jakie praktykowałyscie ??
Eresz ładnie Milenka ![]()
![]()
Pati u nas synek dostawał w kawałkach u niego nie było mowy o tej siateczce na owoce ani smoczku na owoce on nie lubi takich wynalazków hehe
Miałam. Lekarz zapisał luteinę dopochwowo i leki uspokajające i zaczęło się cofać. Urodziłam po terminie ![]()
nie używałyśmy siatki bo nie jestem jej zwolenniczką. Możesz spróbować jeśli bardzo się boisz, ale widzę po córce, że nawet jak ugryzie większy kawałek i nie da rady go pogryźć to go wypluje i wymiecie językiem
a samodzielne “obrabianie” owoców uczy dziecko jak gryźć, żuć, połykać. Możesz położyć malucha na brzuchu, Ty obok niego i obserwuj jak sobie radzi. Gdy siedzi w krzesełku to może odchylać główkę i wtedy łatwiej jest mu się zakrztusić. Gdyby nawet coś utknęło w buzi/przełyku to wyciągamy jednym palcem, wygarniamy z buzi tzw. uchwytem haczykowatym, nie wkładamy dwóch palcy jak szczypce bo to może jeszcze głębiej wepchnąć kawałek jedzenia.
Eresz, granulki na język Teetha Nelson, ma podobne działanie jak Camilla
Mamo_Gratki ja też zdecydowanie nie jestem zwolenniczka siateczek i smoczków na owoce, wydaje się to fajnym rozwiązaniem, ale dziecko na zasadzie ssania zjada wtedy owoc (miąższ), nie panuje samo ile ugryźć. Uważam że lepiej od początku dać tak jak piszesz np plaster mango i pod nadzorem dziecko metodą prób i błędów samo nauczy się jaką ilość ugryźć. W ten sposób szybciej stanie się „samodzielne” w jedzeniu i łatwiej będzie wprowadzić pokarmy stałe (różyczki brokuła, marchewki, kawałki ziemniaczka).
Też nie wiedziałam co to teetha, pomyślałam że może jakaś szczoteczka do masażu dziąseł ![]()
Czy jest dostępna w Polsce?
mamomeg,
teetha to granulki, które sypiesz na język, łagodzą objawy ząbkowania, uśmierzają ból, ale to środek homeopatyczny tak jak Camilla. Według instrukcji warto wsypać granulki z torebki na język na dwa razy czekając aż każda porcja się rozpuści, ale gdy córa była mniejsza taką torebkę dzieliłam na dobre 5-6 razy, ale oczywiście jednorazowo, jeśli nawet nie podasz całej ilości z różnych przyczyn resztę torebki wyrzucasz.
Teetha ma w składzie laktozę - może to interesować rodziców, których dzieci cierpią na nietolerancję laktozy właśnie.
Mamammeg,
teetha jest dostępna w Polce, ale jej cena jest znacznie wyższa niż za granicą. Wklejam linki gdzie ją znajdziesz:
http://green-a.pl/pl/dla-dzieci-i-niemowlat/76-nelsons-teetha.html
a szczoteczki polecam Ci z Babydream z Rossmana, prawdopodobnie dostaniesz je jako prezent dla maluszka gdy się urodzi, jeśli oczywiście masz kartę Rossnę. Założyłaś ją już? Korzystałaś z niej kiedyś?
Mamo_gratki dziekuje za odpowiedź, pewnie przyda się ta wiedza za jakiś czas ![]()
Kartę rossnę miałam przy pierwszym dziecku, teraz jeszcze nie założyłam, ale mam w planach, bo jak się okazuje rosman przygotował dla przyszłych rodziców wiele zniżek i promocji. Będziemy wiec korzystać.
Dzięki za przypomnienie!
Zrobiłam sobie zrzut może i mi się przyda jak zacznie się ząbkowanie . Ja nie dostałam nic jak mi się dziecko urodziło ale pewnie dlatego że nic tam nie pozmienialam w karcie .
Mama.gratki a mi na spotkaniu pielęgniarka jak była pierwsza pomoc mówiła żeby pod rzadnym pozorem nie wkładać dziecku palców do buzi jak coś połknie tylko odwrócić na brzuchu i lekko klepac między lopatkami . Opowiadała historie jak jedna kobieta tak próbowała zrobić wsadziła lalce i wyciągała owszem udało się ale przez tipsy dziecko miało tak podrażnione gardło że cierpiało jeszcze bardziej .
Pati dziwię się że są jeszcze mamy, które pozwalają sobie na tipsy przy dziecku. Ja zrezygnowałam ze wszelkiej biżuterii żeby przy kąpaniu, czy pielęgnacji nie zrobić maluchowi krzywdy, nie mówiąc już o udzielaniu pierwszej pomocy. Przy czym tipsy kojarzą mi się z bardzo długimi wąskimi paznokciami, co innego hybrydy czy żele wyglądają jak naturalny paznokieć, no chyba że ktoś lubuje się też w takich nieprzyciętych;)
Ja tez nir jestem zwolenniczką tych siateczek- na pierwsza myśl rzeczyiwacie mozma pomyślec że forma bezpieczniejsza. Ale warto obserwować swoje dziecko i co chwilkę dodawac delikatne utrudnienie, aby sie rozwijało a nie stalo w miejscu. Pati ja od samego poczatku nie dawalam Malej super gladkiej papki. Były w niej grudki choćby malusieńkie, aby wyczuwala je na języku i dziąsełkach, aby nie przyzwyczajała sie do konsystencji gładziutkiej. Później i to wcale nie bardzo długo po rozpoczeciu rozszezrania diety- do zupki dodawałam owsianke albo kaszke manne albo kleik kukurydziano- ryżowy aby te grudki były. Teraz już zwykłą kaszke czy ryż. I u nas nigdy nie było problemu z wyoluwabiem jedzenia z powodu grudek. Nawet z zupie ma normalnie kaałki wieksze warzyw i mięska i uczy sie ładnie gryźć. Także poczatek i to stopniowe utrudnianie to wazna sprawa.
Co do BLW. Ja jestem zdania że na wwsystko jest czas i miejsce. Metodyka wprowadzania róznych rzeczy u dziecka jest ważna- zatem kierowana zasadą najpierw jedna umiejętność później kolejna i stopniowo i analityczne nauczylam coreczke najpierw ladbie otwierać buzie jak zbliża się łyżeczka, kolejno nauczylam ja trzymać lyżeczke w rączce, kolejno trafiać łyżeczką do buzi i gmerać nią w pustej miseczce po skończonym posiłku. Wczesniej uczylismy sie dużą łyżką do gotowania mieszać klocki;) teraz przyszedł etap na podanie czegos zbitego aby jadła sama- np. Kaszka. Ja nie jestem zwolennikiem w 100 % metody blw. Owszem, Mała dostaje warzywa i owoc do ręki aby jadła ale to etap kiedy jej umiejetbosci chwytu i żucia sa na tyle rozwiniete że sobie spokojnie da z tym rade i nie bede sie martwic ze sie zadławi bo świetnie gryzie.
Piszecie o tipsach:/ dla mnie to masakryczbie niehigieniczne- niejednokrotnie Mała tak podskakiwala pupą że palec wpadł mi do pieluszki z kupką. Jakbym nie miala paznokci obciętych na zero, to bym miała kupke pod paznokciem- feeeee. A ktora mama z tipsami czysci je pod spodem po każdej zmianie pieluszki? A później dotyka buzi dziecka i przykladowo smaruje dziasła przy ząbkowaniu- nawet jak rece umyte to pod paznokciami brud zostaje. Dla mnie to poprostu niehigieniczne:/ tym bardziej że widzialam kiedys u kosmetyczki co taka jedna gwiazda miała pod paznokciami jak jej tipsy ściągnęła. Pozostawie to bez komenatrza dodatkowego.
I jak slusznie zwrocilyscie uwage- nawet niechący nozna dziecko podrapać albo uszkodzić takimi tipsiorami albo nawet pierscionkim- też posciagalam. Ja nawet teraz kolczyków nie nosze- ale z innej przyczyny- moja coreczka to milosnik bizuterii i ostatnio jak zalożyłam to coreczka powiększyła mi dziurke na kolczyka kiedy pociagnęła z tą jej cudowną delikatboscią:D
Mama- dobrze wiedziec, że jest w teetha laktoza. Dzieki!
Pati- u naszej Malej nawet by sie nie dalo wsadzic palca do buzi bo od razu zaciska buzie a mąż ma tak duża dloń a co za tym idzie palce że nawet najmniejszego palca by nie byl w stanie jej dac do buzi, bo nawet jak jest smarowanie dziaselek dentinoxem to robie to ja, bo maz zwyczajnie nie da rady i nie chcielibysmy zrobic Malej krzywdy.
A u nas jak za duzy kawalek miała w buzi to najzwyczajniej w świecie zaczela kaszleć i zwymiotowała lub sama wypluwa;)
Pati1990 dołączyłam do klubu rossnę i z tego co widzę to po porodzie trzeba było zmienić w aplikacji status ze “spodziewam się dziecka” na “jestem rodzicem”. Po zmianie statusu można korzystać z atrakcyjniejszych rabatów na szerszy asortyment artykułów dla dzieci.
Na zmianę statusu jest określony czas - 60 dni od planowanej daty porodu wpisanej w formularz.
Z tego co pamiętam to Ty miałaś termin porodu na styczeń więc jeśli tak wpisałaś w formularzu to masz jeszcze czas na zmianę. Zmiany statusu dokonujemy w aplikacji.
U mnie szykka zaczęła skracac się gdy robiłam długie spacery,lekarz zalecił odpoczynek i mniejsze dystanse w kilometrach.
Mowil ze nadrobie z wozkiem ![]()
Mamameg- uuu szkoda, że Ci przepadło. A nie sa sie konta nowego utworzyć?
dJa z tego co pamietam to nawet tą małą paczke pampers premium care za grosz był so odebrabia oraz paczka z hippa z bonami na zakup taniej produktów oraz produktam - jakieś sloiczki były i chyba łyżeczka.
Eresz mnie nic nie przepadło, dopiero dzisiaj dołączyłam do klubu bo spodziewam się dziecka, jeszcze wszystko przedemną ![]()
Mamameg- źle Cię zrozumialam;) A to superowo że sie udało;) to paczuszke piekuszek zaraz dostaniecie, hyba po miesiacu od zmiany statusu jak dobrze pamietam;)
Eresz, pieluszki można odebrać od 34. tc lub 35. do ukończenia pierwszego miesiąca przez dziecko.
Pati, u nas też położna tak radziła, ale gdy dziecko nie radzi sobie samo, a klepanie w plecaki nie przynosi efektów i widzisz kawałek, który blokuje dziecko to wtedy usuwasz jednym palcem.
Żeby otrzymać paczuszkę z hippa należy zarejestrować się w Klubie Maluszka.
Mamameg dzięki za wskazówki już sobie zmieniłam status zapomniałam to zrobić także może coś dostaniemy jak pójdziemy na zakupy akurat jutro się wybieram po parę rzeczy.
Eresz ma sens co piszesz na pewno stopniowe wprowadzanie kawałków do jedzenia poczynając od malutki do kawałka no brokula kiedy masz pewność że dziecko dobrze pogryzie i nie połknie większych kawałków. Mi się wydaje że blw trochę stresujące jest bo maluszek musi jakoś zaczac to przygodę z jedzeniem po malu stopniowo . Ale jak każda metoda ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Co do paznokci to ja tak samo mam na zero i też nie raz zdarzyło mi się że wsadziłam palca w kupę także co się dzieje pod paznokcami to nie chce wiedzieć zwłaszcza jak są pomalowane długie i po umyciu wydaje nam się że są czyste a sporo może za paznokcami zostać .
Mama.gratki to zmienia postać rzeczy , ale to już chyba ostateczną konieczność . Jakiś czas temu chyba w uwadze oglądałam reportaż o lekarzach którzy przeróżne rzeczy wyciągali z brzuszków malucha i nawet miał taką skrzyneczkę co się w niej znajdowały monety , guziki już nie pamiętam dokładnie co tam było ale też takie hardkorowe przedmioty.
Hej, moja szyjka macicy zaczęła się skrać w 28tc, miałam ja obciążoną przez ciążę bliźniacza, leżałam w szpitalu, to była niezapomniana sytuacja. w sobotę w nocy przyjechałam na IP z bólem brzucha, szyjka macicy 2,4 cm gdzie kilka tygodni wcześniej miałam 3,8cm, lekarz dyżurujący odesłał mnie z kwitkiem do domu, następnego dnia zadzwoniłam do swojej ginekolog, która pracowała w szpitalu, w poniedziałek rano stawiłam się do niej do szpital, szyjka skrocila się do 12mm, oczywiście od razu szpital, nie zakładali mi żadnego szfu ni nic, dostałam sterydy na płuca, luteine, aspargin i nospe i gdyby nie lekarz który przyszedł do nas na obchód to bym nie wiedziała, leżenie przy skracajacej się szyjce nic nie daje, więc ja dużo spacerowa łam, normalnie jeździłam na zakupy, 1listopada obeszlam jeszcze 5cmentarzy i zrobiłam samochodem 200km, 14listopada w 38tc urodziłam przez planowane CC, Łucje i Ignacego ![]()