Eresz trochę się z Tobą nie zgodzę w tym zakresie bo ja uważam, położna też musi się znać na zapisie KTG, bo jak monitoruje poród, to lekarza nie ma cały czas przy rodzącej. Jeśli się coś dzieje zawsze musi go zawołać.
Mamusia - Uważam, że to nie było dobre pytanie położnej, bo od takich analiz jest bardziej badanie USG właśnie.
Znać sie powinna, ale decyzje i ocene i tak podejmuje lekarz jak jest coś nie ok.
Analogicznie, pani pielęgniarka wie, jak czytac badania krwi, ale to zadaniem lekarza jest doszukiwac sie ewentualnych chorob pacjenta.
Czasami lepsza pielęgniarka niż lekarz bo lekarz rzuci okiem wszystko w porządku, a pielęgniarka zwróci uwagę żeby się zapytać lekarza bo w tym badaniu jest coś nie tak.
Uwazam, ze polozna powinna sie znac ale… Jak mi mowi, ze nie jest od interpretacji wyników tylko mam czekac na wizyte to po co cos mi sugeruje. Ja moze pod koniec ciazy panikuje ale tego dnia chcialam jechac do innego szpitala i zrobic KTG dla świętego spokoju. Moj mąż mnie picieszal, ze moze kartke wsadziła troszeczke za wysoko i przez to wyniki sa jakie sa xD kochany mąż
Oczywiscie też sie przejął bo jak nigdy poszedl ze mna na wizytę (czekal w poczekalni) ale wiedzialam ze tez sie martwi tylko nie chcial zebym o tym wiedziala. Na szczęście mam lekarza ktory troszkę panikuje tzn woli wyslac do szpitala, na dodatkowe badania niz czekac na ostatnią chwile, wiec jeżeli mi powiedzial ze jest ok to od razu pojawil sie usmiech na mojej twarzy
Polozna ma podstawową wiedzę o ktg tzn kiedy są skurcze jakie tętno to norma u dziecka i takie tam jak jest coś co wychodzi inaczej trochę to wola lekarza bo może być tak że jest coś nie tak ale być może jest tak że maluch np usnal i stąd za niskie tętno bo pierw brykal A później poszedł spać i tętno zwalnia może być też tak że np maluch był za bardzo aktywny itd. To lekarz patrzy interpretuje pyta się co my czuliśmy czy np wtedy były ruchy nie było czy maluch normalnie był aktywny czy bardziej czy mniej itd W razie wątpliwości.
Mój syn zrobił mi stracha na ktg walil i kopal w to urządzenie cały czas co chwila chciał by to zdjęto ze mnie I wyszło że ma tachykardie I bach szpital A co się okazało że nie ma zdrowy chłopak tylko szalał. Warto też pamiętać aby przed ktg nie jeść nic Co może za bardzo pobudzić dziecko np tak jak ja miałam taka ochotę na colę jak nigdy i to był też błąd bo maluch przez to myślę też był nadaktywny choć mój syn nie lubił ktg zawsze w te sondy czy jak to nazwać przy brzuchu kopal i to dokładnie w te miejsce w których były przylozone do brzucha.
Mama Kubusia więc spokojnie pomimo złego zapisu ktg dziecko może być zdrowe to tylko maszyna i tylko dziecko czasem dzieci się tak układają że wychodzi dziwnie albo gubi się tętno ja tak miałam nagle znikło tętno syna i był wielki alarm w szpitalu bo dziecko nie ma tętna ja przerażona ktg dzwoni i piszczy położna przyszła próbuje nastawić i nic z tego wola lekarza przez 15 min mój syn zrobił coś że nie było jego tętna WGL aż w końcu się znalazło pozniej byly skoki i spadki jeszcze mój lekarz prowadzący ciążę przyszedł nie wierzyłam bo normalnie na oddziale nie jest tylko na porodowce i miałam ktg przez pol nocy praktycznie podłączone bo mój syn coś kombinowal że źle wychodziło.
Aisa- zgadzam sie z Twoja opinią. Kazdy w szpitalu ma swoje obowiązki
Mamusia- widzisz, wszystko bedzie dobrze, skoro Twoj lekarz, ktory woli dmuchac na zimne, powiedział, że jest ok, to napewbo jest ok;)
Ja tez mialam raz taki zapis z kichy, że szok. Mała brykała, ucirksla orzed pelotką i co ja nasrawilam pelotke to ona znikała i sie chowała. Jak przyszła położna to też wybałuszyla oczy, bo wyglądało na zaniki tetna albo że dziecku nie bije serduszko przez pół minuty. Ale ja jej powiedzialam, że Mała robi wygibasy i goni sie z pelotką w ciuciubabke lekarz sprawdził, porwierdził to co mi sie zdawało i położna była przy mnie podczas kolejnego zapisu cały czas i jak Mała zwiewała, to szybciutko reagowała;) naprawdę prze kochana babeczka;)
Ogólnie zgodzę się z tym że położne mają jakakolwiek wiedzę na temat ktg ale jak byłam w szpitalu to żadna nie mówiła czy jest dobrze czy nie . Kazała się pytać lekarza , z jedną rozmawiałam że położna mówiła że jest ok a okazywało się inaczej i później były problemy . Tak było ze mna miałam
Ktg we wtorek wyszło zle i jakbym nie jadła kolacji to bym miała CC a tak to zrobili w środę gdzie planowo było w czwartek a położna mówiła że jest ok .
Później na sali operacyjnej lekarz się mnie pytal czy miałam rozwarcie , były skurcze na ktg po 120 nie czułam tego ogólnie jestem dość odporna na ból i dlatego nie mogli mi wyciągnąć dziecka bo nie dość że był ułożony glowkowo to już się cisnął na swiat druga strona. Na szczęście skończyło się tylko tym że mnie bolą zebra a młody jest cały i zdrowy. Dlatego ja będąc kiedy jeszcze w szpitalu gdziekolwiek wolę opinie lekarza niż położnej . Tak samo ze ściąganiem drenu czy szwów po CC powinien robić to lekarz a nie położna
. Bo oni zakładaja i wiedzą jak ściągać takie jest moje zdanie
Pati, jakby ktg było naprawdę złe i wymagałoby zrobienia cc, to byś miała cc i nikt by nie patrzył na to czy jadłaś kolację, bo w przypadku zagrożenia zdrowia i życia się na to nie zwraca uwagi, wiec widocznie tak źle nie bylo:). Ale zgadzam się odnośnie lekarza i poloznej - ja też jakoś większym zaufaniem darzyłam lekarzy, bo jednak to lekarze ;), choć teraz wg przepisów i położna może prowadzić ciążę, w iec wiedzę muszą mieć.
Super, że maluszek zdrowy:). A czy wiadomo, czemu ktg czasem wychodziło nieprawidłowo?
Alicja mój lekarz mówił że to były trudne decyzje bo każdy dzień był ważny dla niego w brzuchu a polawialy się spadki tętna i nie wiadomo co on tam w brzuchu wyprawia . Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie . Szczerze dla mnie położna jest od pomocy przy dziecku żeby pokazać co i jak . A lekarz to lekarz i nie wyobrażam sobie żeby ciążę prowadziła położna . Chociaż za granicą ciążę prowadzą położne i w razie komplikacji wówczas kontaktują się z lekarzem. Dobrze że każda kobieta ma wybór
Pati powiem tak - jak byłam szpitalu to też położna nie mówiła mi jaki jest wynik ktg tylko miał to robić lekarz. Jednak moja mama położna po przeszło 30 latach doświadczenia doskonale wie jaki jest wynik i czy jest niepokojący czy też nie. Ale przez to, że kwalifikacje położnej uniemożliwiają wydawanie oceny pacjentowi to tego nie robią. Ja będąc znacznie młodsza pisałam procedury obsługi ktg i już w liceum miałam dość spora wiedzę na temat zapisu i tego urządzenia, poprawnego zakładania pelot itp. Jeśli położna nie posiadalaby takiej wiedzy jaką ma to poród nadzorowalby lekarz od początku do końca. U mnie lekarz był tylko w chwili kiedy zaczęły się parte. są też sytuacje gdy jednocześnie rodzą 3 kobiety i wtedy lekarz jest przy jednej lub jeśli jest 2 na zmianie to są przy 2, natomiast trzecia rodzi już z doskoku. W zasadzie to położne odbierają poród i wykonują wszystkie czynności okoloporodowe. Lekarz czasem jedynie podejdzie i sprawdzi jak przebiega i podejmuje decyzję o ewentualnym cc. Czasami na porodowce było więcej kobiet na raz i to położne miały kwalifikacje do szycia krocza. Moja mama również szyła pomimo, że nie jest lekarzem. Tak więc doświadczenie położnych jest naprawdę ogromne. Dużo jednak zależy od charakteru człowieka, z którym mamy doczynienia oraz powołania do zawodu - trzeba to kochać by móc w pełni wspierać i pomagać kobiecie rodzącej.
Z tego co się orientuję to są w Polsce Położne, które prowadzą ciążę. Jednak są to ciążę jedynie fizjologiczne i jeśli jest coś nie tak to wtedy położna pacjentkę odsyła do lekarza, bo nie do niej należy wyszukiwanie nieprawidłowości.
Eleonorka no to zrozumiałe jeżeli położna jest wykwalifikowaną żeby założyć bądź zdjąć szwy. To że odbieraja porody to też ich ciężka praca bo lekarz przychodzi tak jak mówisz jeżeli nie ma postępu porodu albo zaszyć , a większość czasu jest z położna . Niemniej jednak ja bardziej ufam lekarzowi . Z Tobą inaczej bo mama położna i wiesz jak to wygląda na pewno nie raz Ci opowiadała co i jak i wiadomo mamie się ufa bezgranicznie. Z tego co pamiętam to mama była przy Twoim porodzie , to miałaś super wsparcie
Położna z pewnością zna normy, ale nie jest upoważniona do dzielenia się ze swoimi przemyśleniami z pacjentką - od tego jest lekarz. Położna wie co robi, ale konsultuje i decyzje podejmuje ginekolog.
Ja usłyszałam, że jest kiepsko, a lekarz stwierdził, że w porządku - to dopiero dziwna i niejasna sytuacja.
Mama.Gratki dlatego w tym szpitalu co byłam położne za bardzo nie chcialy nic mówić tylko lekarz mówił co i jak chyba że lekarz im powiedział że mogą przekazać informację .
Eleo- ja mam wiedze z zakresu zarzadzania oświatą, ale pracowałam jako nauczyciel i nie wchodziłam w komeptencje dyrektora. Tak samo jest z położnymi i lekarzami;)
A co do prowadzenia ciąży wyłącznie przez położną- hmmmm chyba bym sie nieco bała. Nie do końca jestem przekonana. Jakoś bardziej ufam lekarzowi pod tym względem.
Mi jak pielęgniarka powiedziała, ze KTG jest albo za niskie albo za wysokie, a później, ze od interpretacji jest lekarz to wolę zeby nic nie mówiła. Teraz przynajmniej wiem, ze nie ma co sie przejmować, a kazdy wynik powinien byc skonsultowany z lekarzem. Lekarz ma wgląd do moich wynikow oraz lepiej sie zna. Na początku stycznia moge się umówić na kolejne bezpłatne KTG ale nie wiem czy jest sens sie stresować na samej końcówce ciazy.
Ka tez tradilam na polozna co zaczela jak lekarz dawac diagnozy mojemu dziecku i wtedy chciałam wyjść że szpitala i jechać do innego. Ale właśnie tak jak mówicie. Są osoby i takie co naprawdę wiedzę posiadają i takie, które myślą, że posiadały rozumy i podważają lekarzy. Ż pewnością nie mogą wydawać diagnoz i interpretowac wyników. Ja również jak pytałam czy zapis jest ok to miałam odpowiedź, że lekarz obejrzy i na pewno za chwilkę podejdzie. Położna pomimo doświadczeniami wiedzy lekarskiej ma obowiązek zapewnić kobiecie komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa oraz uspokajać jeśli coś się dzieje. Musi zachować opanowanie i nie dopuścić do paniki u pacjenta, ponieważ każdy stres jest obciążeniem dla maluszka. Musi być konkretna, ale w barfzo ograniczonym zakresie udzielać informacji o stanie zdrowia.
Cześć położnych się bardziej zna inne niekoniecznie znają się aż w takim stopniu część może coś powiedzieć z racji np kursów szkoleń pozwolenia od przełożonych ale lekarz powinien to interpretować w zasadzie
W moim szpitalu był doradca laktacyjny z tym że chodziła pani do mam które miały dzieci , a że ja nie miałam przy sobie dwie dobry małego do mnie nie doszła w ogóle . A później przyszedł weekend i wtedy jej nie było więc nas konsultacja ominęła . Powinni też być w weekendy bo mamy co rodzą w piątek są pozbawione możliwości porozmawiania z doradcą . Ja miałam o tyle fajnie że panie położne na wcześniakach pomagały przystawiać z tym że ja w szpitalu odciagalam laktatorem kilka razy żeby pobudzić i jakoś mi nie szło , ale w domu ruszyło i mam mleko z tym że odciagam bo mały nie może złapać cycka mam nakładki ale jak zaczyna ssać to nie mogę wytrzymać a nie chce żeby mi poranił brodawki bo zależy mi na tym żeby mu podawać mleko . Tak myślę że może laktator mi wyciągnie i później nie będzie problemu
Forum dla rodziców - sprawdź dlaczego warto się na nim udzielać
Forum dla rodziców to miejsce, w którym rodzice dzielą się swoim
doświadczeniem. Wejdź na polskie forum rodziców, poszukaj informacji
ważnych dla Ciebie i odpowiadaj na pytania zadawane przez innych. Forum
rodziców to kompendium wiedzy i miejsce, w którym można poplotkować.
Znajdziesz to radu związane z ciążą i porodem oraz wychowaniem,
pielęgnacją i dietą. Jesteś rodzicem malucha? Forum rodziców to miejsce
dla Ciebie. Na Forum dla rodziców w zakładce małe dziecko znajdziesz cenne
informację i wskazówki. To miejsce, w którym możesz publikować i dzielić
się wiedzą oraz zadawać pytania i korzystać z umieszczonych wcześniej
porad innych rodziców. Forum dla rodziców Canpol babies to bezpieczna
strefa, w której każde opublikowane pytanie dotyczące rodzicielstwa jest
na miejscu.
Forum dla mam - dlaczego warto dołączyć do społeczności mam Canpol babies
i wymieniać się poradami
Forum dla mam to miejsce, gdzie możesz porozmawiać z innymi mamami na
tematy związane z macierzyństwem. Rejestrując się na forum dla mam, możesz
uczestniczyć w rozmowach i dyskusjach, zadawać pytania bardziej
doświadczonym mamom i samej radzić bazując na własnej wiedzy. Fora dla mam
to miejsca, gdzie spotykają się również kobiety, które planują ciąże.
Forum dla przyszłych mam, skupia kobiety, które same nie mają
doświadczenia, ale chcą się dowiedzieć jak najwięcej na temat
rodzicielstwa. Dzięki obecności na forum dla przyszłych mam zdobywają
wiadomości z pierwszej ręki od kobiet, które same właśnie zaszły w ciąże
lub urodziły. Na Forum mam Canpol babies możesz wybrać interesująca Cię
kategorię, śledzić konwersację, włączyć się do rozmowy w każdym momencie i
zadawać pytania na ważne dla Ciebie tematy. Spodziewasz się dziecka,
odwiedź kategorię ciąża i poród, karmisz piersią, wyszukaj interesująca
Cię sekcje. Forum mam to miejsce dla rodziców maluchów i starszych dzieci,
którzy szukają rad na temat pielęgnacji, rozwoju i wychowania, chcą
podzielić się sprawdzonymi przepisami lub metodami na wprowadzenie nowości
do menu dziecka, pisząc w zakładce dieta lub po prostu porozmawiać
odwiedzając strefę ploteczki. Rodzicielstwo to temat, który Cię
interesuje? Fora dla mam skupiają osoby o podobnych zainteresowaniach.
Zajrzyj do nas, zdobywaj informację i wymieniaj się poglądami. Na Forum
dla mam możesz dzielić się wiedzą i wygrywać nagrody. Najbardziej aktywne
i pomocne mamy mają szansę na udział w comiesięcznych testach produktów
Canpol babies.