Pati mi polozna na zajeciach kilka razy powtarzała żebyśmy nie zapomniały zadbac o siebie. Mama dla dziecka poświęci bardzo duzo, moze chodzic caly dzien w piżamie, moze nie spać cala noc, nie zjeść sniadania bo dziecko się rusza. Tylko w tym wszystkim mamy pamiętać, ze takim zachowaniem szybko sie wykonczymy, a dla naszego maluszka szczesliwa mama to dobra mama. Czasami bedziemy musieli odpuścić i przekazac paleczke mężowi (moze nie zrobi tego tak jak my ale swiat sie nie zawali). Czasami trzeba bedzie podejść egoistycznie do sytuacji i zdecydowac co jest dla mnie dobre/wygodne. Czasami trzeba bedzie poprosic o pomoc, choć zakladamy, ze my same sobie poradzimy. Mysle, ze czasami bedzie warto nie stawać na rzęsach jezeli kosztem szarpanych nerwów, rozchwiania emocjonalnego bede w taki stanie brac na ręce swojego syna. Dlatego w tej calej sytuacji wazne jest odnaleźć sie i byc szczesliwym.
Racja mamusia, ja widzę teraz, że mój mąż się rozleniwił jak wszystko chciałam sama robić, dlatego muszę go spowrotem werbować do domowych obowiązków ![]()
Eleonorko a ty miałaś cesarke? Bo wybacz, ale mi z łepetynki wyleciało;)
Mamusia- zgadzam sie z Twoja opinią, aczkolwiek w rzrczywistośco czasem tak wlasnie to wygląda, że chodzimy glodne, bo dziecko tzreba przewinąć albo nakarmić;)
Martq- trezba facetów angazować, mój tez czasami leniuszek, ale zaraz oboje sie pionizujeny jak lenistwo wchodzi w gre;)
Eresz nie nie ja rodziłam SN ![]()
Eleonorko- aha, dlatego właśnie cosik mi nie pasowało, bo wlasnie tutaj jest różnica, bo po cesarce tak szybko nie schodzi, aczkolwiek ssanie piersi mamy bardzo stymuluje skurcze macicy i jej obkurczanie, zatem szybciej brzuszek znika, ale jednak cesarka to troche inna para kaloszy, bo jest jeszze opuchnięcie brzucha po zabiegu, ktore utrzynuje sie kilka miesięcy.
Po sn też nie ma co liczyć że brzuch zniknie. Mi zmniejszył się ale dalej był więc nie zawsze jest tak prosto. ![]()
Nadrabiam zaległości… Czytam i czytam. Dziewczyny mają racje Pati maluj sie i w szpitalu
i po porodzie tez
Ja mialam dwie cesarki i na druga poszlam sobie rzesy zrobić.
Ie wierze… Macie pojecie jak ja sie tu rozpisalam a 3/4 wypowiedzi zniknelo!
Pati na kiedy masz termin? Bo ja tez na koncowce jestem. Jutro dowiem sie kiedy bede cieta.
Pionizacja nie jest taka straszna. Pierwsza cc?
Musisz duzo chodzic jak juz Cie postawia na nogi.
Dzieckiem tez sie polozne zajmą. Mi synka wziely az ma dwie noce.
Eleonorka masz rację z tym dbaniem o siebie. To jest nasz obowiazek aby sie lepiej czuc psychicznie. Dziecko czuje nasze emocje. Nie wiem co jest grane ale ucina mi wypowiedzi ![]()
Kolemi- w innym wątku Pati pisała że w czwartek ma c.c.
A z tym daniem na noc to nie jest tak do końca. Ja miałam tylko przez jedną i to tuż po c.c.
Tez uwazam, że trzeba dbac o siebie aby czuc sie dobrze sama ze sobą.
Eleonorka właśnie właśnie tutaj jest tak że dziecko możesz oddać w dzień na kilka godzin żeby się przespać bądź wykapac ale jak już postawią mnie nie nogi to już w nocy dzidziuś będzie że mna i wtedy niestety nie ma możliwości zostawienia dziecka .
Eresz co do brzuszka to myślę że aż taki duży nie zostanie i co nie co zobaczę
O kurczę ! czyli są jednak różnice pomiędzy zasadami w szpitalach. Ja nawet w jedną noc oddałam malucha bo miał na sobie holter i kazalam przywieźć jak będzie niespokojny. Dopiero rano powiedział panie, że troszkę dał popalić, ale nie przywiozly bo widziały moje przekrwione oczy i ogromne zmęczenie a zapasy mleka miały ode mnie. Powiedziały też, że dały mi noc na przespanie się i regenerację bo wyglądałam marnie
Ja mam termin na 14stycznia, a jutro dowiem się jak bede mogła rodzić ![]()
U mnie w szpitalu wiem, ze zazwyczaj na pierwsza noc zabieraja dziecko ale to tez zalezy od tego ile jest porodow na oddziale.
Faktycznie bardzo różnie bywa z ilością dzieci. czasem 4 a czasem 20. Jeśli są 3 osoby z personelu to ciężko ogarnąć takie małe przedszkole. do tego naświetlania, kąpanie, badania słuchu, badania pediatryczne, karmienie, przewijanie, lulanie . Podziwiam te panie bo my mamy trudności z jednym maluszkiem ![]()
U nas było tak, że na pierwszą noc zabierano a teraz słyszałam, że już nie zabierają na noc wcale tylko maluszek jest cały czas z mamą. Choć wiadomo, że i tak mama się nim nie zajmie przecież tej pierwszej nocy więc położne muszą pomóc
U nas jak chciałysmy sie wykąpać czy cos to poprostu kolezanka z sali zerkała na dzidziusia drugiej i tak sibie pomagałyśmy;)albo jak mąż przyjechał i mozna było na spokojnie sie wykąpać;)
Martq, to normalne, że mamy zajmują się już pierwszej nocy same dzieckiem. Co innego po cc jak kobieta jeszcze nie może wstawać, ale po sn kobiety normalnie się dziećmi zajmują. W końcu o to chodzi, by dziecko od początku miało cały czas kontakt z mamą :). Dasz rade ![]()
Alicja- u nas panie położne pytały czy chcemy dzieci na noc w pierwszą noc, czy wolimy by z nami zostały, ale doradzały, aby skorzystac i sie wyspać;)
Z pewnością jeśli mamą nie będzie na siłach to maluszek będzie po opieką. Wystarczy wtedy poprosić
Pamiętajmy, że w razie potrzeby zawsze są panie, które pomogą. Jeśli nigdy nie zmienialysmy pieluszki lub nie przebieralysmy to również można poprosić by Pani z oddziału pomogła i pokazała jak to zrobić. Wszystko na spokojnie ![]()
Alicjas chodziło mi u mam po CC, bo po porodzie SN to wiadomo ![]()
Eresz ja też tak miałam, położne mówiły że jak chce odpocząć to że mogę małą im dać pod opiekę, ale nie oddałam i pierwsza nasza noc była dobra ![]()
Eleonorka- Ja akurat wiedziałam co i jak, ale ta kąpiel przed wypisem to dużo nam dała, przynajmniej oglądnęlam, jak myć i jak poźniej pielegnować dzidzie;) takze super. I jak miałam jakies pytania to wszystko nam panie położne pokazywały;)
Ja oddałam, bo nie bylam w stanie wstać, bo tak mnie ta rana paliła;/
Pati- napewno bedzie mniejszy brzuszek, to na bank, ale nie az tak malutki. Aczkolwiek jak sie podniesie jakos to o wiele lepiej niz w ciąży;) u mnie była ogromna różnica- kurcze żaluje że nie zmierzylam sie metrem ile przed porodem ile po- następnym razem tak zrobie;)