Sesja ciążową u fotografa

Wiesz z drugiej strony jakoś mi się nie spieszy. Jak przy starszej bardzo chciałam wrócić do pracy, tak teraz nie za szybko mi leci. Ale mówię mam całkiem inne postrzeganie macierzyńskiego. Tylko wiesz pierwszy macierzyński u mnie był w covidzie. Teraz to naprawdę high life. Ja co jakiś czas biorę sobie małą do auta jedziemy do centrum handlowego piję sobie kawkę, czytam forum mam więcej takiego luzu

No ta, racja. Przy covidzie była padaka z wyjściem …. Teraz jest znacznie lepiej

Czasami są niestary dni które testują naszą cierpliwość

1 polubienie

A to u mnie tak jeszcze nie ma bo oboje w pampersie są jeszcze😄
@mamamalwi1 dokładnie a jeszcze jak spojrzysz na te dwa słodziaki to jesteś gotowa robić wszystko . Ja codziennie ich wybuziaczkuje :smile:
@Mama.urwisa ja to podziwiam mamy trojki rok po roku🙈 ja mówię do męża jak byłam teraz zaszła w ciążę i byśmy mieli dzieci troje rok po roku to bym kazała się chyba mężowi zwalniać z pracy😅

2 polubienia

No ja też podziwiam wszystkie mamy z maluchami z małą różnicą wieku. Moja mam miała mnie i siostry co 3 lata każda więc też najstarsza miała 6, ja 3 a najmłodsza się urodziła…. Miała urwanie głowy

1 polubienie

Pewnie jest też tak jak już nas to spotka to damy radę , kwestia organizacji i przyzwyczajenia :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

Do wszystkiego da sie przyzwyczaić :smiley:

Myślę za każdy jest w stanie dużo znieść jak jest taka
potrzeba i potrafi przeorganizować życie.

Dokładnie ja thlko na początku byłam przerażona jak to będzie kiedy będę w ciąży wymiotować i zajmować się córką malutką która zaczynała raczkować dopiero ale dałam radę przetrwać to i stwierdziłam jak to przetrwałam to opiekę z malymi dziećmi dam radę :sweat_smile:
@Michaska dokładnie wszystko jesteśmy w stanie zrobić jeśli jest taka potrzeba😊

Czasem nam się wydaje że nie damy radę ale jak człowiek już jest w kryzysowej sytuacji to się zepnie w sobie i i działa i to jest piękne :star_struck:

Dokładnie bo człowiek dopiero jest w stanie stwierdzić czy coś da radę czy nie bo, jak zmierzy się z taką sytuacją łatwo się gdyba z boku

1 polubienie

Tylko takie przypięcie do muru potrafi zweryfikować człowieka

1 polubienie

Tak masz rację :smiling_face::smiling_face:

Dokładnie my mamy wszystko jesteśmy w stanie przetrzymać dla nszaych szkrabów.
@Anetteso_gmail.com oj tak ja jak zostałam mamą po raz 3 poczułam że tak naprawdę nie jest tak źle i że daje spokojnie radę ogarnąć moje dzieciaki .

Chodź i my czasem przeżywamy chwile wycieńczenia i załamania :slightly_frowning_face: ale w większości przypadków potrafimy się pozbierać dosc szybko

1 polubienie

Powiem ci tak Ja mam wrażenie że lepiej sobie radzę organizacyjnie teraz jak są we dwie niż wcześniej jak była jedna.
Co nie zmienia faktu że często po prostu dzień mam wrażenie jakby przylatuje mi przez palce bo jest wszystko tak wyrobione w rutynie, że jakby mi ktoś zasugerował że mam się z kimś spotkać i tym podobne to mi się nie chce bo nie mam kiedy

Ja też mam rutynę i często jak coś się dzieje dodatkowo i w tą rutynę ingeruje to mi się potem wszystko jakoś tak rozpływa. Dlatego już pisałam kiedyś że weekendy rozbijają rutynę

1 polubienie

Dobrze, że chociaż weekendy są inne

Ja też mam rutynę i często jak coś się dzieje dodatkowo i w tą rutynę ingeruje to mi się potem wszystko jakoś tak rozpływa. Dlatego już pisałam kiedyś z

To prawda Ja czasami mam tak dosyć weekendów. To nie jest tak że nie kocham swojego starszego dziecka tylko ona jest jak przystało na pięciolatka jak głośna pewna energii. Weź żeby pięciolatek nie byłego istyczny i można jej mówić cichutko teraz twoja siostra powinna iść spać będzie cicho przez dwie minuty i zaraz wróci do bycia sobą.

1 polubienie