O Jezu remont najgorzej, wtedy to już mnie ta muzyka nie denerwuje
Ale ogólnie to się da , nam się super mieszka w bloku , jedynie brakuje takiego miejsca dla nas żeby wyjść od razu z domu na trawkę no ale mamy działkę to zawsze tam idziemy ![]()
Ja tez nie narzekam mieszkania w bloku, wiekszosc to starsi ludzie wiec muzyka i remont rzadko sie zdarza
za to pod nami maja wesoło jak dzieci biegaja ale naszczescie sa wyrozumiali i nic nie mówią ![]()
U mnie też większość starszych ludzi. Na szczęście remonty są rzadko. Plusem jest bliskość wszystkiego ale mi i tak się marzy dom z ogrodem
Nasz blok też jest super wyrozumiały , ale na przeciwko mieszka koleżanka to mają takiego sąsiada co do nich przyjdzie w dzień bo pralka czy zmywarka za głośno chodzi a ostatnio zadzwonił na policję że znęcają się nad dzieckiem , przyjechali a dziecko zadowolone biegało i się śmiało … no a ten sąsiad pijany cały dzień w niedzielę i nie mógł spać dlatego zadzownil po policję i ciagle właśnie gdzieś dzwoni
O kurcze tacy to najgorsi ;/ bo dziecko placze, bo pies szczeka, no sorry jesli ktos mieszka w bloku musi sie liczyc ze bedzie ktos za sciana
No właśnie… ale od niego odeszła żona bo też go miała dość i już nie mogła z nim żyć
To ja wam powiem że mój dziadek świętej pamięci już, mieszkalne bloku i wszystko mi przeszkadzało na starość. A ponieważ spał za dnia to w nocy miał problemy ze snem bo wyspany był. I kiedyś mi mama powiedziała że poszedł do jakiegoś sąsiada z bloku na przeciw żeby mu zwrócić uwagę by zasłaniał okno bo go drażni jego lampa. Myślałam że padnę jak to usłyszałam ![]()
O kurczę hahahha ale starzy ludzie już tak mają jak się na coś nakręcą
Ogólnie to już albo kwestia przyzwyczajenia albo jak kto lubi bo ja bym się w bloku nie odnalazła . Wgl to mój mąż , on musi mieć duzo przestrzeni , ja lubię to że mamy własne podwórko ,
Ja od małego mieszkałam w bloku i się przyzwyczaiłam. Z kolei mój mąż mieszkał zawsze w domu i nie może się przyzwyczaić do bloku i cały czas mówi o wyprowadzce do domu
No tylko my znowu byśmy nie mieli czasu żeby kosić trawę , i coś robić na podwórku a chłopak cały dzień w pracy a to jednak trochę trzeba pracować na tym ogrodzie . Ale w bloku nie wszystkie mieszkania są małe , jak idziemy da sąsiadów to czuję się jakbym była w domu jednorodzinnym jednopiętrowym takie mają duże mieszkanie
Jak kto lubi . To już nie dla mnie . Też lubię przestrzenie . Takie koszenie trawki na słońcu to wcale nie jest taka zła rzecz . U nas mąż też dużo pracuje ale sam raz na jakiś czas tą trawę skosi , a tak to ja jestem w domu to mogę tą trawę skosić czy coś w ogrodzie porobić , w bloku to bym sie zanudziła rutyna domowa . ![]()
Mi się podoba to, że wyjdę i mam sklepy obok , plac zabaw , jest gdzieniegdzie na spacerek dzieci mogą się razem pobawić w piaskownicy z innymi dziećmi
a mamy działkę rod to tam mamy swój kawałek ![]()
Dom to dom ale trzeba lubić robić koło domu bo zawsze jest coś do roboty
Ale własny ogródek, trawka, przestrzeń czy garaż to dla mnie must have. Ja marzę o domu
Ja też bardzo to lubię , jak wiem że korzystam w tym czasie ze słońca to wgl super ![]()
Teściowa ma dom i bardzo lubię tam jeździć i korzystać z ogródka. Plewić, kosić trawkę czy się opalać, a wieczorkiem grill ![]()
Nieraz jak wszystko , potrafi zdenerwować że tyle roboty , ale coś trzeba robić
a takie zajęcia na świeżym powietrzu dużo dają ![]()
![]()
![]()
To prawda. Ja lubię wchodzić do szklarni i ten zapach pomidorów na krzakach - no coś pięknego
Ja bardzo lubię mieć własny Ogródek , swoje pomidorki , ogórki , szczypiorek , sałatę
A już zaczęłyście sadzić jakieś warzywa? My póki co w weekend posadziliśmy pomidory i papryki, a reszta będzie później bezpośrednio do gruntu