Samotność w ciaży i macierzyństwie

6 miesięcy połogu to taki połóg dość książkowy z tego co czytałam

Teraz większość kobiet chodzi na takie wizyty i zdecydowanie mają lepsze blizny i mniejsze problemy po ciążowe niż kiedyś .
@Michaska a to naprawdę nie wiedziałam , myślałam że zdecydowanie krócej trwa.

Ja też nie wiedziałam ale gdzieś to wyczytałam , oczywiście każda kobieta ma inaczej może u jednych trwa miesiąc albo 3 a u innej 9 ale tak podają książkowo

No tak wiadomo każda kobieta przechodzi inaczej . Ja się nie spodziewałam, że przy połogu są takie emocje i tak działają hormony . Myślałam zawsze , że to jest lekko wyolbrzymione ale sama doświadczyłam tego .

Każdy etap bycia mamą jest piękny jak i też trudny…ja mam 3 dzieci syna 12, 7 i córkę ,2 latka , mąż pracował za granicą przez 12 lat dop jak się urodziła córka to mąż zaczął pracować w Polsce ale i tak pracuje od 6 do 18 przyjdzie coś porobi koło domu czy w garażu , wykąpie się , zje i idzie spać i czasem jakby go nie było…i również mam takie dni że czasem mam dość bo ta monotonia męczy , ciągle jazda dzieci do szkoły zakupy , przyjade posprzątać, obiad , potem po dzieci z siedzą obiad , pozmywać , zajęcia z młodszym synkiem bo dużo mam z kim każdy po powikłaniach po operacji guza mózgu i ciągle jakieś wizyty w poradnikach i cały czas coś i czasem wieczorami padam z sił i każdy dzień wygląda podobnie…takie to już życie :wink:

Dokładnie, ja rowniez bylam w szoku jak hormony wplywaja na samopoczucie. Wczesniej uwazalam ze da sie wszystko kontrolowac :smiley:

U mnie sie mawialo ze 2 miesiące, biorac pod uwage krwawienie i obkurczanie macicy.
A jesli chodzi o caly organizm to ginekolog mi powiedziala ze cala regulacja hormonalna i regeneracja narzadow moze trwac nawet do 2 lat. Natomiast definicja pologu w poloznictwie jest chyba bardziej okrojona i ogranicza sie do oczyszczania i obkurczania macicy

Ja dostałam ćwiczenia tylko brak czasu i chęci na nie :face_with_peeking_eye:

Też się tego boję bo u mnie to często bywa tak , że chęci są , a jak przychodzi co do czego to jest milion innych rzeczy do zrobienia .

Jednak trzeba o siebie zadbać , poświęcić chociaż te 5 min bo my też jesteśmy mega ważne :heart_eyes::heart:

No właśnie , a zazwyczaj jest tak że stawiamy siebie na końcu . A teraz to zauważam jeszcze bardziej mając dziecko.

A później to i tak na końcu dzieci się wyprowadza i zostaniemy tylko my z partnerem :face_holding_back_tears:

To mi powiedział właśnie równo jak się kończył 6 miesiąc po porodzie że macica w pełni obkurczona i mogę już normalnie funkcjonować

U mnie to jest najgorzej zacząć , wtedy już jakoś idzie :smiling_face:

To prawda najgorzej jest zacząć ze wszystkim .

Ale jak się człowiek przymusi i pierwszy tydzień będzie systematyczny, zobaczy jakieś małe efekty to już jest łatwiej, najgorzej właśnie zacząć :smile:

1 polubienie

Dokładnie tak jest, ja od 3mc ćwiczę na jędrna pupę i Jeszcze jak było chłodniej to miałam czas ćwiczyć 3razy w tyg. A od tygodnia nie ćwiczyłam nic bo ciągle coś i nie było czasu, a zazwyczaj ćwiczyłam po ok30/40nmin jak córka spała, teraz czasem nie śpi a jak spi to jest taki gorąc że mi się nie chce bo się w tedy mecze ciepłem jak nie wiem, a też żal mi tych dni przerwać już ćwiczenia:/

A ja się cały czas zbieram by wrócić do ćwiczeń na jeszcze rozciągnięte mięśnie brzucha bo jeszcze trochę widać brzuszek …. Ale już nie jest źle.

Wlansie się zastanawiam co jest z naszymi dupkami że one w ciąży tak tracą z wyglądu :face_with_peeking_eye::confused:

Ja mialam plan żeby chodzic na silownie ale juz mi ten pomysł minął :sweat_smile: jeszcze poczekam, może do zimy ajk będzie chłodno i długie wieczory