Samopoczucie w pochmurne dni

Taką jesień kocha chyba każdy :heart_eyes: kiedy można ubrać lekki płaszczyk, wyjść na spacer, łapać promienie słońca. A nie taką jesień kiedy ubierasz grubą kurtkę, czapkę, szalik i rękawiczki, w ręku parasol, bo oczywiście pada i martwisz się tylko czy wiatr ci głowy nie urwie :rofl:

1 polubienie

Też uwielbiam taką jesień złotą i piękną :blush: Tak samo zimę lubię wtedy, gdy w grudniu i styczniu są przymrozki i spadnie chociaż odrobina śniegu. Każda pora roku jest super, jeśli ma to, co powinna mieć :face_holding_back_tears::face_holding_back_tears::blush:

Mi bardzo brakuje takiej zimy jaką pamiętam z dzieciństwa - ze śniegiem, lodem, zaspami :grin: Teraz każda garstka śniegu cieszy, żeby dzieci chociaż zobaczyły co to jest śnieg

1 polubienie

Tak , pamiętam jak była zima za dziecka jak napadało tyle śniegu, że zadne goście do mnie nie przyjechali bo zasypało wszystkie drogi :cloud_with_snow::snowflake::cold_face:

1 polubienie

Tez pamietam takie zimy, robilo sie igloo , był kuligi ja jak do domu przychodziłam to rąk i nóg nie czułam :thinking::face_with_peeking_eye:

No kiedyś to był standard zima ze śniegiem. I faktycznie tygodniami było trochę. Ja miałam za
domem górkę to się jeździło na sankach od rana do wieczora.

1 polubienie

I zawsze jak były ferie to się pół dnia spędzało na dworze i bawiło w śniegu :grin: ciekawe czy jeszcze kiedyś będą takie zimy, że będzie można w pełni przypomnieć sobie czasy dzieciństwa :blush:

1 polubienie

Ja pamiętam takie czasy, że było tyle śniegu, że po lekcjach na boiskach szkolnych zjeżdżaliśmy na kurtkach z tych burt :sweat_smile: miałam taką ekstra kurtkę do samych kostek, jabłuszek wtedy nie było, ale no niestety suwak ucierpiał :sweat_smile:

No ja pamiętam do dziś jak na takiej łące za blokiem wylano wodę i zrobiono lodowisko :wink: małymi dniami tam jeździłam na łyżwach

Ale kiedyś to też były łatwo dostępne lodowiska często nawet na boisku szkolnym teraz wręcz tylko ma MOSiR

A teraz to nie warto dziecku sanek kupować

1 polubienie

Heh a jak juz spadnie snieg to sanki potrafia kosztowac majatek :rofl::rofl:

Ze sniegiem tetaz jest tak samo jak z ladna pogida w lany poniedzialrk :sweat_smile::see_no_evil: kiedys cieplo birgalo sie mokrym po dworze a teraz to czasami moze w sniegu biegac :see_no_evil:

1 polubienie

To prawda. Te zimy się zrobiły nie zimowe :smiling_face: rodzice mnie na sankach do kościoła wieźli a teraz to trzeba by było po betonie szorować na sankach z kółkami najlepiej :crazy_face:

1 polubienie

Właśnie teraz to bardziej prawdopodobne, że na Wielkanoc śnieg spadnie, niż że słońce będzie :rofl:

Też prawda, teraz się rozglądam bo w zeszłym roku połamała sanki i koszt około 200 zł

Takie drewniane , klasyczne z oparciem i sznurkiem można już kupić za 130 zł w empiku

1 polubienie

To zaraz zobaczę - bo ma być taki prezent pod choinkę

Normalnie, jak wiosna za oknem.
Jak spadnie śnieg to cena x2 pewnie :smiley:

1 polubienie

Mojemu bąbelkowi właśnie rodzice kupili na prezent pod choinkę :smiling_face: Stąd znam cenę

1 polubienie