Ja ogolnie nie mam problemu z nastrojem… czy to slonczy czy pochmurne dni zawsze prlna energii. Fakt jak jest slonce to m jej wiecej
mi czasu brakuje na wszystko… rano jak wstane o tej 5.30 no to do twj 12.30 tak szybko mi zleci a tak naprawde noc nie mam zrobione ![]()
Moj rytm dnia to : rani sniadanie dla mlodego do szkoly potem budzenie ich szkola lrzedszkole szybkie zakupy sniadanie Felka w miedzy czasie ogarniam wszystko dookola robie obiad … lece do dziadka z obiadami w drodze powrotnej do szkoly po mlodego lekcje do przedszkola po mloda obiad znowu ogarnia znowu lelcje bo oni maja co chwile jakis sprawdzian itp
zadan full do robienia w domu i robi sie 18 to juz kolacja kapiel i sen ![]()
Podziwiam
Też bym tak chciała, żeby codziennie wstawać pełna energii
Moja bratowa tak ma, że ona bez względu na wszystko codziennie lata jak Pershing, szkoda że nie jest to zaraźliwe ![]()
Haha mam to samo, wstaje rano ogarniam coś patrzę na zegarek a tu już 12, idę na spacer robię obiad i pyk nagle 17, ciemno ![]()
![]()
Mi sie kazdy pyta kiedy odpoczywam
to mowie ze jak spie
w ciagu dnia to nie mam kiedy sie nawet usiasc… jal wam odpisuje to w biegu
zazwyczaj jak ide gdzies albo na posiedzeniu ![]()
Ale ja mam wrażenie, że jakieś ostatnie 4 lata to czas mija tak. Ojej święta, nowy rok, kiedy zrobiły się święta wielkanocne? O już majówka, potem dzień dziecka, wakacje czemu one nie trwają wiecznie. Nagle wrzesień geee kolejny rok zaraz młoda to szkoły, październikolistopad jeden twór. Jupi ubieramy choinkę bo zaraz będzie Mikołaj, urodziny starszej i gwiazdka i powtórz
Mój mąż się tak ze mnie śmieje - o 6 karmienie malucha, potem szybko prysznic, ogarnianie rzeczy, 7:10 pobudka starszej ogarnianie starszej do przedszkola, potem ubranie młodszej by zaprowadzić starszą. Około 8 wyjście do przedszkola
To u mnie jest chaos w wypowiedziach i czasami przedstawione słowa bo ja permanentnie mówię do telefonu ![]()
![]()
![]()
Ja to samo ![]()
Mnie strasznie te dni się skróciły po zmianie czasu. Przychodzi 17 godzina i już jest ciemno
a maly chodzi dość wcześnie spać (18/19). Ja w tym okresie staram się wychodzi na spacery jak tylko mam okazję i jest słoneczko i jakość powietrza jest zadawalająca. Na poprawę nastroju dobrze mi robi pachnąca, gorąca z WIELKĄ pianka kąpiel
to jest chwila relaksu i wytchnienia dla mnie po całym dniu. Do tego lubię też się napić gorącego kakao lub piwa 0% na laktację z soczkiem malinowym własnej roboty
Nie ukrywam, że magia świąt dodaje trochę radości w te ponure dni 🩷
To prawda, teraz bardzo szybko się robi ciemno i te dni takie krótkie są… Jeszcze trochę musimy się przemeczyc w tej jesiennej aurze.
Na taką jesienną chandrę dobrze robi tak jak mówisz- długa, gorąca kąpiel. Tylko niestety rzadko mogę sobie na nią pozwolić przy maluchu ![]()
Ja też mam ograniczony czas, ale jak mąż wraca z pracy to staram się wygospodarować chwilę dla siebie do regeneracji
KP to czas bardzo intensywny bo produkcja mleka to spory „wydatek” dla organizmu
Oj tak czas leci bardzo szybko i nie wiadomo kiedy… tylko po dzieciach to widać
Ja kocham jesień ale taką polską złotą, szczerze mówiąc powoli kończy mi się macierzyński i przez ten prawie rok moje wyobrażenie o spacerach z dzieckiem legły w gruzach. Jak mała nie śpi to albo pada albo jest mega wietrznie, na prawdę niewiele dni było gdzie mogliśmy pójść na dłuższy spacer. W lato też słońca nie za wiele, a jak było ciepło to znowu wyjście było katorgą bo małej upały nie przypasowały. Staramy się więc radzić sobie zajmując dzień aktywnościami, bardzo pomaga w tym muzyka, mała kocha słuchać muzyki, ponieważ już staje to tez jakieś pierwsze ruchy taneczne
od razu po jest weselej
Mi się wyświetliło wspomnienie sprzed 3 lat jak córka była chwilę przed 2 urodzinami. A teraz dumna 5 latka trajkocząca o swoich urodzinach jak nakręcona ![]()
![]()
![]()
![]()
Doskonale rozumiem temat. Jak byłam w ciąży to sobie myślałam że fajnie że rodzę w kwietniu bo całe lato przede mną i będę spacerować i spacerować. Ale rzeczywistość zrobiła mi psikusa bo raz że tak jak Twoja córa mój bąbelek nie znoi upałów a dwa, że nie jest z tych dzieci co lubi leżeć w gondoli (już nie mówić o spaniu podczas spacerów). Także planu spacerów prysły. Teraz ma siedem miesięcy i już siedzi to nieco dłużej mogę z nim pochodzić w spacerówce ale też już jest na etapie wstawania więc siedzenie nie jest dla niego atrakcyjne ![]()
Wspaniale, że grudzień jest dla Ciebie tak pozytywnym miesiącem!
![]()
![]()
Trzymamy kciuki, żeby wszystko szło ku lepszemu
Super, że starasz się motywować samą siebie i dbać o swoje samopoczucie!
Trzymamy mocno kciuki, żeby przyszły rok przyniósł dużo radości i nowej energii ![]()
Aktywność fizyczna rzeczywiście potrafi bardzo pomóc!
![]()
U nas taką osobą była babcia, a ostatnio moja matka się śmieje, że ja teraz przejęłam pałeczkę, zwłaszcza, że u nas grudzień naprawdę jest hiper intensywny