Ruchy dziecka w drugiej ciazy

Nati potem to jak Ci przy kopie to aż będzie bolało, na koniec zacznie się tak rozciągać i wystawiać różne części ciała przez ścianę brzucha. 

U mnie na końcówce już ruchy słabsze i mniej odczuwalne, ale jak to z położną rozmiałyśmy mały już nie ma miejsca by tak szaleć jak przed tem 

Pati no to super, że już poczułaś ruchy! Ja też uważam, że detektor dla własnego spokoju to fajna opcja. A rzeczywiście jak już masz dziecko to nie masz czasu non stop leżeć z detektorem w ręku hehe 

Tak u mnie na koniec własnie było widać gdzie była główka albo pupa córci 

To super ze poczułaś;)))

 

Ewa ja w 1 się nie stresowałam praktycznie w ogóle. Po poronieniach wiadomo jest inaczej sama wiesz :) nie ukrywam ze minęły tygodnie w których poronilam to poczułam ulgę, ale mimo wszystko stres lekki pozostał. 

Odkąd syn się urodzil to też zrobiłam się bardziej bojaźliwa, różne scenariusze analizuje :/ 

 

Anita to u mnie też była impreza ostatnio hehe 

Pati jak dla mnie to w 100 pricemtach zrozumiale 

No na koniec to najlepiej czuć ruchy, przeciąganie pod żebrami między innymi i znajdź tu dobra pozycje do poleżenia jak z każdej strony boli. Ja to jeszxze rwę kulszową miałam to już całkiem 

Mazia mój pod koniec mi się plecami wystawiał i tak rozciągał skórę brzucha że aż bolało. No i czkawkowal z 7x dziennie. 

U mnie czkawka też była częstko :D 

Pati rozumiem doskonale, zawsze jest jakaś obawa do końca ciąży. 

 

Ja mam teraz 30 tydzień i czkawki od jakis może 2 tyg to codzienność. Kilka razy dziennie mi brzuch drga.

Ruchy już są spore, mocne kopniaki albo takie przesuwanie, że mi nagle jakaś wielka bułą wyskakuje w jednym miejscu :D ostatnio się zastanawiałam czy mi pięty wystawiał bo miałam takie dwie małe kulki :D

Kverve mój też szaleje rozwagą mi się na szerokość,że aż boli

mazia jeszcze chwilka a będzie z Tobą mały rozrabiacha 

Ułożył się do snu :D

Mazia, Twojemu to już musi być ciasno, więc nic dziwnego, że się rozpycha.

Maziula on nie w tą stronę się rozpycha;) hehe swoją drogą porod dla nas jest ciezki ale dla takiego maluszka tak samo nie wie co się dzieje mama się stresuje co wpływa na maleństwo nie wie co go czeka do tej pory bylo mu cieplutko miło a teraz czeka go daleka podróż, ciekawe jak sobie takie maluchy wyobrażają rodziców co jest po tej drugiej stronie;)

No ciekawe jak to jest ze strony takiego malucha 

No mój już spory i mu bardzo ciasno,ale szaleje tu w szpitalu ostro chyba wyczuwa mój stres i nerwy 

Tylko jak tutaj sie nie stresować;)

Mazia oj on już by mógł wyjść w końcu ☺ i głowa do dołu ☺