Róż a może błękit..?

Nie sądzę żeby kolor ubranka miał jakieś znaczenie. Sama mam 4 miesięczną córeczkę owszem nie zaprzeczę, że niema żadnych ubranek koloru różowego i tym podobnych zakwalfikowanych do grupy typowo dla dziewczynki, ale ale to są ubranka ktre dostałyśmy w prezencie bądź po kimś z rodziny. Sama osobiście jeśli coś kupuję to bardziej uniwersalne typu brązy, beże, biel i tym podobne. Takie które można założyć i chłopcu i dziewczynce. Tak naprawdękolor nie ma znaczenia zwłaszcza dla dziecka.

Ja raczej byłabym za zielonym, zółtym i niebieskim… a dlaczego? Bo teraz coraz częściej mówi się o niespodziankach płciowych a co wtedy jak wyprawka będzie różowa a okażę się że na zdjęciach usg zawinął się interesik i wyjdzie chłopiec? Więc lepiej być przygotowanym, a nie martwić się i wszystko robić na nowo.

Ja wybierałam kolory, które pasują do obu płci. Urodziłam chłopca. Ma ciuszki białe, zielone, zółte i niebieskie.

Ja sporo ciuszków miałam po kimś, niektóre, również po dziewczynkach. Część dziewczyńskich oddałam koleżance ale część takich mniej dziewczęcych zostawiłam i małego w domu ubierałam. Jemu to raczej nie przeszkadzało:) śpiworki do spania tez miałam różowe.
Teraz spodziewam się bliźniąt i będę miała szersze pole manewru, bo będzie parka ale jakoś szczególnie na róże i falbany się nie nastawiam:)

Mam córkę i ma kolorowe rzeczy i nawet niebieskie w samochodziki w domu jej zakładam ponieważ dostałam dużo ubranek od sióstr ale one mają chłopców ale w domu może nosić nawet w samochody ważne że ma wyprane wyprasowane nie poplamione . Wiadomo jak wychodzimy to zakładam sukieneczki czy spodenki w kwiaty róż czerwień ale na prawdę w domu wszystko nie ważny kolor .

W 23 tygodniu dowiedzieliśmy się,że będziemy mieć córeczkę,jak wiadomo większość kupuje od razu różowe rzeczy…U nas tego nie było,mała ma różowe rzeczy,ale nie przesadnie,staramy się kupować jej rzeczy kolorowe,ma nawet i niebieskie :slight_smile: Dla mnie nieważny jest kolor,ważne jest to,żeby dziecko czuło się dobrze i komfortowo.

Ponieważ płeć naszego maleństwa dla wszystkich miała być niespodzianką to u mnie problemu kolorów nie było. Większość ubranek niemowlęcych, a właściwie prawie wszystkie były białe :slight_smile: Poza tym nie lubię ani niebieskiego ani różowego to ubranka teraz kupujemy wesołe kolorowe albo nadal białe, beżowe itp. :slight_smile:

wszystkie mamy wprowadzily takie metody ze chlopcy to kolor niebieski a dziewczynki roz a wiecie ze powinno byc na odwrot bo same sobie pomyslcie Swieta Maryja chodzila w szacie niebieskiej a Jesus w czerwonej prawda

Dla mnie akurat kolor jest najmniej ważny.Izę ubieram na kolorowo,ma ubranka zielone,różówe,niebieskie i w innych kolorach :slight_smile:

A.jesiołowska a co z osobami niewierzącymi? Tez slyszalam o takim podziale kolorów o jakim mówisz, ale to jest dla mnie nie do przyjęcia jednak. Jakby mieli ubierać dzieci ci którzy nie wierzą? Na zielono, brązowo? To tak jakby od razu przypisywać latke “o patrz ci to wierzą bo syn na różowo” :slight_smile: nie dla mnie taki podział. Wiarę zostawmy w kościele, a moda niech zostanie modą :slight_smile:

My mamy sporo rozu, ale wlasnie bardziej z tego wzgledu ze duzo ladnych ubranek dzewczecych jest w kolorze rozowym. Nie przywiazuje wielkiej uwagi do koloru no ale w sklepach jest co jest. Moja starsza corka uwielbia roz i tu juz swiadomie czesto wybiera ubranka w tym kolorze.

Aniami, no to jest właśnie ten problem, że przeważnie można kupić rzeczy albo typowo dla dziewczynek, albo typowo dla chłopców :/. Choć trzeba przyznać, ze na szczęście to się zmienia i coraz częściej można dostać rzeczy neutralne, ale tak jeszcze 1-2 lata temu to naprawdę o takie ciuszki było ciężko, dlatego ja będąc w ciąży to dużo rzeczy dla synka kupowałam w internecie, bo tam jednak większy wybór, a nie tylko sam niebieski dla chłopców :wink:

No jest z tym troszkę problemu . Teraz można wybrać opcje uniseks ale i tak spodnie chlopiece są w typowo chłopięcym kolorze a dziewczęce np różowe. Moja siostra ma córkę 2l i synka 1msc i kupując np bluzę dla córki chciała wybrać kolor żeby mały mógł też później skorzystać ale też tai kolor żeby małej nie ubrać jak typowo chłopca i miała z tym ogromny problem. I co z tym problemem zrobić…

Tylko teraz czesto sa tez kroje dziewczzece i chlopiece. Chlopiece maja szerokie rekawy w koszulkach, spodnie rowniez sa szersze. Takze nawet jak czasem widze cos w dziale chlopiecym w fajnym kolorze, to moja corka dobrze w tym nie wyglada, bo jest szczuplutka.

Właśnie powoli zaczynam szykować wyprawkę, oczywiście bazując na ciuszkach, które jeszcze zostawiłam po synku w kolorach uniwersalnych i krojach również - juz dawno pozbyłam się np. koszul; )

Dla noworodka czy malutkiego niemowlaka kompletowanie wyprawki unisex to nie problem ale ciuszki dla starszych dzieci to już wyzwanie, bo tak jak już zauważylyscie dla dziewczynek są sukienki a dla chłopców np. koszule itp. Przyznam, że w Irl ostatnimi czasy bardzo podobają mi się ciuszki (np. Dla chłopca rurki) i nieświadomie wybieram juz ciuszki pod synka, pod jego płeć.
Ciężko jest naprawdę dla starszego dziecka znalezc coś np. w żółtym kolorze i bez kwiatków albo zielonym bez samochodu.
Do tego nawet biel powoli zaczyna być zajmowana przez aplikację dotyczące płci jak np. napis na body “mini men” itp.

Póki co królują kremy, beze, biel, żółć i aplikacje z Puchatkiem, zwierzatkami i innymi stworkami ale takimi uniwersalnymi; )

Oczywiście chodzą za mną sukienki ale na to przyjdzie może jeszcze czas…; )

Ja akurat mam dwie corki wiec ubrania to nie problem,ale jesli ktos ma dzieci innej plci to uwazam ze to juz wyzwanie zeby rodzenstwo moglo korzystac. Jak nie kolor to kroj nie pasuje, wiec mozna sie nagimnastykowac z tym:) Oczywiscie z niemowletami nie ma az takiego problemu ale z 2 latkami juz tak.

Teraz ciężko dopasować ubranka,np.z chłopca na dziewczynkę,bo zaczęli wszyscy ubranka robić typowo na dziewczynki i typowo na chłopców. Kolory też są dobierane pod płeć niestety…Wiadomo,różu nie ubierze się dla chłopca,ale niebieski dla dziewczynki można ubrać jak najbardziej.

Ja mam jeszcze rzeczy po córce i po domu syn w nich chodzi. Co z tego, że niektóre ubranka są różowe, ważne, że są czyste i wygodne. A jak gdzieś jedziemy to mamy kupione specjalne dla chłopca i z nich korzystamy.

Moja córeczka ma dużo ciuszków białych,trochę różowych i wiele innych w innych kolorach,., powiem szczerze,że najbardziej lubię ją w szarym i turkusowym… :slight_smile:

Ja moja uwielbiam w bialym i fioletowym;)