Rękawiczki niedrapki

Tylko co zrobić, jak dziecko rodzi się z bardzo długimi paznokciami i przy pierwszej najbliższej okazji się podrapie… Moja mama obcięła mojemu synkowi paznokcie bardzo szybko i nie działa mu się krzywda z tego powodu :slight_smile:

Monia to musisz patrzeć optycznie po prostu :slight_smile:

Zapomniałam zabrać rękawiczek do szpitala i jedyne co miałam pod ręką to były skarpetki.Wszyscy pytali co córka ma na tych rączkach,gdyż skarpetki miały taką ozdobną falbankę.Położne stwierdziły,że te moje skarpetki lepiej się trzymają niż rękawiczki.

Ja również obcięłam paznokietki zaraz po powrocie do domu, bo mała urodziła się z bardzo długimi. W szpitalu tego nie robią właśnie ze względu na ryzyko skaleczenia i ew. zakażenie, o które w szpitalu nie trudno. Tak mi powiedziała położna, gdy pytałam o pazurki.
A jeśli chodzi o rozmiar niedrapek to powiem szczerze,że nawet nie wiedziałam i nie spotkałam się z ich rozmiarami.

Nam położne w szpitalu radziły poczekać 2 tygodnie od narodzin z obcinaniem paznokci. I tak czekaliśmy. A rękawiczki zdejmował szybko. Skarpetki były lepsze, ale i tak jakoś widziałam, że lepiej jest synkowi bez czegoś na dłoniach.
Też nie widziałam rozmiarów niedrapek, zawsze były “uniwersalne” - moim zdaniem większość za mała na ręce mojego dziecka.

Ciekawa jestem jak to będzie u mnie, czy mi nie braknie takich niedrapek.

Ja miałam za dużo bo kupiłam w 3pakua potem jeszcze 3pary dostałam od sąsiadki a że obcielam paznokcie po powrocie krótko używałam. Polecam zwrócić uwagę na szerokość ściągacza gdyż te które ja kupiłam w smyku miały dość szeroki ściągacz i spadajm mojemu synkowi te od sąsiadki były dużo lepsze ale też inna kwestia że mój synek był maleńki

Monika.P a ja nie używałam wcale tak naprawdę. Ze dwa razy założyłam tylko małemu na rączki w nocy, żeby się nie podrapał, jak podgrzewałam mu mleko… Uważam, że jest to zbędny wynalazek(dla mnie). Rękawiczki powodują to, że rączki dziecka są skrępowane(nie mają swobody ruchu) i się pocą…

Monika nie martw się nie zabraknie Ci niedrapek. :slight_smile: Ja założyłam chyba raz w szpitalu po czym zobaczyłam, że spadły szybciej niż je założyłam a poza tym stwierdziłam, że jest tak gorąco, że nie będę fundowała jeszcze ubrania na rączki, żeby się pociły.
A po powrocie do domu na drugi dzień dokładnie paznokcie obcięłam i nie miałam już problemu z drapaniem buzi. Zaznaczam jeszcze, że Synek do obcięcia paznokci nie drapał się jakoś szczególnie nawet nie kojarzę żeby w ogóle się podrapał więc niedrapki nie są niezbędne i nie potrzeba ich nie wiadomo jaką ilość

Ja miedrapki dostałam w wyprawce dla córki. Szczerze mówiąc ani razu Małgosia ich nie miała. Urodziła się w upalne dni było około 40stopni. Nie miałam serca zakładać jej tych rękawiczek… Dziecko powinno dotykać różnych faktur, to bardzo ważny zmysł dla noworodka. Dla mnie niedrapki są jak najbardziej zbędne. Syn urodził się zimą ale również ani razu nie miał ich założonych. Ja dzieciom szybko obciełam paznokietki, nigdy nic się z paznokciami nie działo.

A w zimie wychodząc z miesięcznym lub dwumiesięcznym dziecku rękawiczki takie grube zakładalyscie?

Monika.P, nie Kombinezon miał na rękawach zakładki i one chroniły rączki dziecka, zresztą mojemu ciężko byłoby coś takiego na ręce włożyć. Do tego pod kocykiem ręce dodatkowo były. Nawet 1,5 rocznemu synkowi ciężko rękawiczki się wkładało - u nas przynajmniej. Średnio mu to pasowało i musiało być bardzo zimno (poniżej -10stopni)

Ani razu nie użyłam niedrapek.

Zimowych zaraz po urodzeniu nie zakładałam bo mała miała taki kombinezon ze na rączki die naciagalo

Mi położna mówiła żeby nie zakładać małemu tych niedrapek bo dziecko, noworodek nie widzi nic i tylko rączkami czuje mamę czy tatę i żeby mu tego uczucia nie odbierać…

W ten sposób bym nie pomyślałam nawet jako powód niezakladania niedrapek

No ja właśnie też…miałam w szpitalu przygotowane i pytałam o to położną ale tak bardziej aby potwierdziła żeby założyć bo mały miał takie długie paznokietki a obcinać nie można od razu więc chciałam założyć a ona mi odradziła… i nie założyłam już w ogóle nawet w domku nie używałam :slight_smile:

Ja mam w razie czego dwie pary tych niedrapek…
N
A zime mam kombinezon i spiworek juz z rekawkami zaszytymi wiec nie kupuje specjalnych na zime.

Zapytajcie swoje położne o te niedrapki zobaczycie co Wam powiedzą :slight_smile: u mnie położne są młode więc myślę, że uczyły sie o tym nie dawno hihi ; )

Ja chyba też do szpitala zapakuje te niedrapki żeby były w razie czego i wezmę więcej skarpetek jeśliby się niedrapki nie sprawdziły

Moj mały miał długie paznokcie jak się urodził i nie zakładałam mu ich na rączki i nie podrapał się…te paznokietki są bardzo miękkie i musiałby na prawdę mocno trzeć nimi o buźkę, żeby coś zrobić…

W sumie tak sobie myślę że jak dziecko ma się podrapac to i tak się podrapie bo w międzyczasie kiedy będziemy przebierać to wtedy to zrobi.