Rękawiczki niedrapki

Na zimne łapki lepsze są te pajace z wywijanymi rękawkami, bo nic nie spada. Generalnie, gdybym drugi raz miała kupować to bym niedrapek nie kupiła :slight_smile: A w szpitalu ani razu nie założono ich, tylko czapeczkę. Sama założyłam przy wyjściu tylko.

Magros ale zimne rączki nie są powodem tego, że dziecku zimno w rączki tylko maluchy zimne rączki mają zawsze. :slight_smile:

Nie zakłada się dziecku niedrapek żeby było mu cieplej w rączki tylko żeby nie zdrapało się po buźce.

Zazwyczaj dzieci po urodzeniu maja ostre pazurki :slight_smile:

Moja córcia miewała tak zimne rączki, że wręcz były fioletowe, ale tak było tylko na początku, potem przeszło. Zresztą marmurkowa skórka też nieco dała sobie na wstrzymanie :slight_smile:
A te pajace zdecydowanie lepiej od niedrapek sprawdziły się własnie, gdy mała się drapała po policzkach, gdy ją swędziały. Niedrapki spadały i w efekcie policzki były całe we krwi.
Natpmiast gdy nie ma się z tym problemów, to niedrapki są zbędne.

Jak niedrapki spadają z rączek zawsze można założyć Maluchowi skarpetki i efekt końcowy będzie i tak taki sam :slight_smile:

Zgadzam się skarpetki dobry sposób zamiast niedrapek.

Każda z moich znajomych, czy z rodziny co urodziła mówi, że niedrapki to zbędny wydatek, że spadają z rączek i właśnie lepiej chociażby założyć skarpetki, jeśli jest taka potrzeba.

Nirdrapki duzo nie kosztuja ale lepiej kupic za ta cene skarpetki ktore wykorzytamy :slight_smile:

Ja mam bodajże 17 par niedrapek. No poglupieli. :smiley: część dostałam, a część ,odziedziczylam". :smiley: i wiecie ile wykorzystałam? Jedne na próbę. Synek się wcale nie drapał, więc zdjelam. Po co mialo mu być niewygodnie czy się pocic. :slight_smile:

Ja kupiłam jedną parę niedrapek i dostałam dodatkowo dwie. Ale jeśli dziecko się nie drapie to faktycznie nie ma sensu cokolwiek zakładać mu na rączki. Do szpitala zapakowałam jedną parę ale czy je użyję to się tak na prawdę dopiero okaże. :slight_smile:
Jeśli Mały będzie się drapał to będę je zakładać a jeśli nie to będzie to bez sensu.

zakladalam juz w szpitalu , i jeszcze pozniej przez kilka dni a pozniej sie przemoglam i zaczelam obcinac pazokcie

A ja nie kupowałam niedrapek. Co prawda mam trzy pary, które dostałam jako gratis do jakiegoś zakupu i każdy w innym rozmiarze. Jeśli będę potrzebowała jeszcze inny rozmiar niż posiadam to założę skarpetki.

U nas w szpitalu raz położna założyła, bo synek miał bardzo zimne rączki, a wtedy położna synkiem się zajmowała, bo poiła go glukozą, bo mały głodomorek butlę opróżnił, zaraz nadal głodny a w piersiach nic. I te rękawiczki może 5 minut się utrzymały. Teraz bym na pewno już niedrapek nie kupiła. Skarpetki lepsze. No i synek spore rączki miał i mało rękawiczek niedrapek było dobrych na niego.

Mam kilkanaście par i nigdy nie użyłam :slight_smile: na szczęście je dostawałam jako część prezentów dla synka, więc nie wyrzuciłam kasy w błoto. Zamiast niedrapek polecam zainwestować w obcinaczki lub nożyczki (my mamy Canpola) i regularnie przycinać paznokcie, wtedy nie będą potrzebne rękawiczki :slight_smile:
Poza tym sprawiają wrażenie jakby ograniczały ruchy dziecka, a przecież przez dotyk (między innymi) poznaje ono świat :slight_smile:

Czy jesteś zadowolona z tych z canpola? Bo ja się zastanawiam właśnie które wybrać i nie wiem czy lepsze nożyczki czy obcinaczki.

Ja mam dwie pary rekawiczek niedrapek ktore dostalam . osobiscie bym ich nie kupowala bo rowniez moglabym skarpeteczki nalozyc.
No wlasnie czym najlepiej dziecku obcinac pazurki?

Monika, mamy i obcinaczki i nożyczki. U nas się sprawdzają nożyczki :slight_smile:

Ja parę razy próbowałam założyć córce ale od urodzenia była żywym dzieckiem i ciągle machala łapkami aż spadną wiec stwierdziłam, że to bez sensu :slight_smile:

My zakładaliśmy przez kilka tygodni. Franio strasznie rączkami ruszał i zawszegdzieś się podrapał. Miał obcinane pazurki ale bardzo tego nie lubił, poza tym szybko mu rosną, co 2 dni obcinamy,i zawsze gdzieś się znalazł taki, którym się zadrapał:(

Igunia niestety przez sen potrafi podrapać się do krwi dlatego na noc zakładam jej na rączki skarpetki. To też taki nasz rytuał zasypiania :slight_smile: