Rękawiczki niedrapki

Magiczny dla chcącego nic trudnego. :slight_smile: przeciez nie obetniemy paznokci tak idealnie żeby nie było możliwości podrapania się przez dziecko choćbyśmy się starały nie wiadomo jak bardzo.

Dzieciaki potrafią różne rzeczy :slight_smile:

Moj synek sciagal sobie niedrapki bardzo szybko i ciagle musialam mu je zakladac teraz wiem ze lepiej sprawdzily by sie skarpetki przynajmniej w szpitalu. Teraz w domu juz nie uzywamy. Paznokietki obciete.
Lenka 26 co prawda to prawda. Moj Leos jak byl naswietlany pod lampami na zoltaczke to sciagal sobie ochronne nazwijmy to okulary. I musialam mu co chwila poprawiac. Dzieci podobno nie lubia tych lamp. Moj nie chcial tam lezec byl placz ale dalismy rade.

Dlatego ja na wszelki wypadek wezmę zarówno niedrapki jak i skarpetki. W razie sprytu będę gotowa na każdą okoliczność. :slight_smile:
Wiem, że dużo mam zakłada na rączki zamiast niedrapek właśnie skarpetki i nie narzekają. :slight_smile:

Kasia.S. ja właśnie obcinałam idealnie paznokcie… żadnych zadziorków niczego, do tego piłowane pilniczkiem i mój zdolnaicha i tak potrafił się podrapać :stuck_out_tongue: teraz czasami też mu się zdarzy hehe

magiczny a te nasze dzieciaki to się chyba zawsze podrapią np przed wizytą rodziny albo zanim się do lekarza pójdzie :stuck_out_tongue_winking_eye:

Heh wlasnie w tym momencie kiedy nie trzeba :slight_smile:

A najlepsze jest to że obcinacie paznokietki dokładnie piłujecie i nie ma wg was możliwości podrapania buzi a jednak…przy dzieciach niemożliwe staje się możliwe.

ja obciełam małemu dziś, zawsze oglądam dokładnie paznokcie, próbuje siebie drapać, niby jest ok a i tak on się zadrapie…

Raz w szpitalu. A potem nam się przydawały, ale po to by mała nie drapała się po policzkach. Gdy uczulił ją jakiś produkt i swędziało to zakładałam łapki, żeby nie drapała się, a potrafiła nawet do krwi. Ale tak naprawdę można również założyć skarpetki i efekt identyczny. Łapki łatwo też spadają, my kupiliśmy ostatnio pajacyka z wywijanymi rękawkami na niedrapki, fajnie nam się sprawdzają, nic się nie ściąga.

Zakładałam długo, żeby sie nie drapała, ale przede wszystkim żeby jej było ciepło. Urodziła się w październiku i nie cierpiała (do dziś nie cierpi) mieć schowanych rączek pod kołderkę :slight_smile: a miała w nocy lodowate :slight_smile:

Ola każdy maluch ma na początku zimne rączki. Czy dziecku ciepło czy zimno sprawdza się z tyłu szyjki, na karku.

Jadąc do szpitala miałam z 3 pary rękawiczek niedrapek. Jak się okazało w moim przypadku były niepotrzebne . Synek co prawda jak się urodził miał dosyć długie paznokietki ale się ani razu nie podrapał. I też wam powiem , że w każdym szpitalu stosują co innego, tzn: ,moja siostra jak rodziła w jednym ze szpitali dziecko musiało mieć obowiązkowo niedrapki i czapeczkę, natomiast tam gdzie ja rodziłam powyższych rzeczy się nie preferuje. Dla dzieciątka założyli czapeczkę tylko po porodzie, niedrapek nawet ode mnie nie wzięli. Nie wiem czy to dobrze czy źle dla dzidziusia, w naszym przypadku było wszystko w porządku. Ale jak widać co szpital to inny obyczaj :slight_smile:

Zgadza się co szpital to inne zasady. W każdym preferują co innego i w każdym oczekują w torbie inne rzeczy w jednych dają np pampersy a w innych musisz mieć swoje.

Niedrapki do szpitala biorę ale tylko dlatego, żeby Mały nie miał całej podrapanej buźki.

Ja miałam kupionych kilka par takich rękawiczek ,ale przyznam szczerze ,że ani razu ich nie założylam synkowi .Nie było takiej potrzeby

zamiast rekawiczek mozna uzyc skarpetek :slight_smile:

Dokładnie dziewczyny już pisały właśnie o tym że można zamiast niedrapek użyć skarpetki.

Skarpetki nawet lepiej się trzymają na rączkach malucha jednak ja dostałam niedrapki więc będę je stosowała b. :slight_smile: No chyba, że będą małemu spadać z rączek.

My synkowi nie zakładaliśmy, miał podrapaną buźkę delikatnie jeszcze w szpitalu, ale te ślady na prawdę szybko się goją a maluch może dotykać się i czuć swoje ciało, co dla jego układu nerwowego jest bardzo korzystne. Poznaje świat i poznaje siebie.
Jeśli chodzi o zimne rączki to po powrocie do domu (luty) synek praktycznie non stop rączki i stópki miał zimne, ale to zupełnie normalne przez niedojrzały jeszcze układ krwionośny. Dlatego ciepłotę ciała dziecka, tak jak napisały dziewczyny wcześniej należy sprawdzać w okolicach karku :wink:

Ja w szpitalu jednak będę zakładała. Po powrocie do domu obetnę małemu paznokcie, żeby się nie drapał i wtedy już będzie sobie latał a dokładnie leżał bez niedrapek. :slight_smile: