Regeneracja ciała po porodzie

Ja muszę wrzucić na luz i przestawić sobie w głowie, że pranie może poczekać, że naczynia w zmywarce też mogą poleżeć kilka h dłużej i zamiast się za to wszystko brać kiedy mały śpi to odsypiać kiedy on śpi :grinning:

Tak ja też tak sobie mówiłam że powinnam odpuścić ale ciężko mi było nad tym panować bo jak chciałam odpocząć czy się przespać to w głowie myśli co jeszcze jest do zrobienia i oczywiście nie mogłam spać bo już miałam listę zadań do zrobienia :face_with_peeking_eye:

@magdallenka08971 Oczywiście . Już powirdzialam do mojej fizjo dopóki mnie ,nie naprawi” to widzimy się często
@Michaska ja właśnie coraz bardziej dochodzę do tego aby odpuszczać , że są rzeczy ważniejsze niż co chwilę myte okna czy szafki :slightly_smiling_face:

2 polubienia

Ja definitywnie muszę się wybrać bo jednak dwa porody i jednak czuję pewien dyskomfort. A zwłaszcza czuję miejsca szycia podczas okresu. No i nietrzymanie moczu :face_with_peeking_eye:

2 polubienia

Oczywiście że tak jest ale powiedz to moje głowie :grin:

1 polubienie

Hehehe mów to często az wkoncu zrozumie :smiley:

2 polubienia

I bardzo dobrze ! @Anetteso_gmail.com też tak macie , że o każdego wkoło się martwicie ze zdrowiem a ze sobą idziecie na końcu? :see_no_evil:

Ja dokładnie mam to samo , tylko teraz sobie powiedziałam noworoczne postanowienie że o siebie też zaczynam dbać bardziej i już też zaczynam trochę więcej myśleć o sobie :smiley:

1 polubienie

Ja nadal nie potrafię , ale też muszę zacząć jak Ty!

Oczywiście. Niestety. Czasami czuję, że sama doprowadziłam do tego, że z osoby najbardziej na świeczniku stałam się trochę przeźroczysta

Haha skad ja to znam :sweat_smile: ja sie smieje ze na kiblu spedza wiekszosc swojego zycia :sweat_smile:

1 polubienie

Dziękujemy za podzielenie się doświadczeniem :heart:

1 polubienie

Dziękujemy za cenny komentarz :raised_hands: :heart:

1 polubienie

Dziękujemy za komentarz :smiling_face_with_three_hearts: :heart:

2 polubienia

Każdy poród i połóg wyglądają inaczej :raised_hands: Dziękujemy za wartościowy komentarz :heart:

2 polubienia

Ja poszłam od razu po połogu, 3 tygodnie temu. Ale w domu nie pamiętam albo nie mogę znaleźć znaleźć czasu za te ćwiczenia z blizną… jestem koszmarnie nieregularna . Wydałam stówę na plastry na Blizne i też nosiłam jeden A potem już zapomniałam :woman_facepalming:t2: o wszystkim pamiętam i pilnuje dziecka i męża co mają zrobić a ze sobą to nie…
@Anetteso_gmail.com @Michaska mój to samo, jak zasiądzie na tronie to już mam nerwy :sweat_smile: ale ostatnio czułam się rozpieszczona bo poszłam ja i mąż mi za chwilę przyniósł mój telefon żebym sobie posiedziała … i w spokoju bez dzieci :rofl:
A pranie to też jest hit. Skarpety powieszone w taki sposób że 3 dni nie wysychają :see_no_evil::see_no_evil:

Juz dokładnie nie pamiętam. Przy pierwszym porodzie mialam nacinane krocze więc przez jakis czas troche je odczuwalam, ale nie na tyle by nie moc normalnie funkcjonować. Po drugim porodzie obkurczanie macicy to byl dramat. Ja wtedy nie wiedzialam, polozna uswiadomila mnie, ze obkurczanie macicy po pierwszym porodzie nie jest tak odczuwalne a przy kazdym kolejnym juz tak. Normalnie unikam lekow, ale wtedy tak bolalo, ze prosilam o cos przeciwbolowego w szpitalu co nie za bardzo pomagalo. Potem w domu juz jakos doszlam do siebie. Ogolnie fizycznie w miare szybko czulam się dobrze poza tymi pierwszymi dniami

A u mnie to nie wiem czemu było odwrotnie, przy pierwszym czułam a przy drugim prawie wgl nie odczuwałam tak jakby obkurcza się słabiej a dłużej bo jestem 4 miesiące i nadal nie jest do końca obkurczona

Tak naprawdę. Kiedy w 100% wróciłam do siebie to było 2 lata po porodzie. Wcześniej oczywiście ciało wróciło wizualnie do stanu z przed ciąży. Ale taka pełna sprawność, brak wahań hormonalnych itd to było około 2 lata po porodzie

1 polubienie

Miałam nacięte krocze i przygody ! szwy do zdjęcia po 7 dobach lecz położna środowiskowa stwierdziła że są rozpuszczalne i same wypadną faktycznie wypadały ale bolało rwało wręcz pojechałam do szpitala lekarz sprawdził i mówił tak są rozpuszczalne ale te wewnętrzne trzeba ścignąć dostałam antybiotyk ponieważ zdążyła się zebrać ropa i na szczęście nie musieli rozcinać i czyścić i szyć ponownie tylko po antybiotyku dziurka po szwie zasklepiła się sama to był taki jedyny mój powodu który czułam że moje ciało się zregenerowało prawidłowo