Jesteś cudowną i silną mamą, podziwiam ![]()
Maly ma 20m jest po 2 operacjach i 1 nzk. Czeka nas jeszcze jedna operacja i to bylby koniec leczenie ale nigdy nie bedzie ok. Urodzil sie z wridzonymi wadami serca i jego wady sa smiertelne. Operacje ktore mial i bedzie miec sa operacjami ktory dostosowywuja jego polowe serca do funkcjonowania w dalszym zyciu… leczenie jest paliatywne. W przyszlosci jesli bedzie cos sie dzialk to ratuje nas tylko przeszczep na ktory na ta chwile sie nie kwalifikujemy.
No tak jest. Ja zawsze sama sobie radzilam ze wszystkim i powiem ze nawet bym chyba nie umiala siedziec i oatrzec jak ktos cos za mnie robi…jeden plus taki ze pologi mialam krotki… po 3 ciazy wgl nie mialam bo lekarz mnie wyczyscil jak to powiedzial dla mojego konfortu podczas zalatwiania roznych spraw odnosnie operacji albo co najgorsze jakby zmarl bo jego stan byl ze tak powiem ciezki
Jejku ja muszę w końcu się udać do fizjo tylko nie umiem znaleźć czasu
Jak człowiek jest postawiony w sytuacji że musi to musi zrobi wszystko żeby dać radę chociaż pada na pysk.
@Wikii mogę tylko sobie wyobrazić jak było ci ciężko. mi wystarczyło że musiałam koordynować starszaka i w tym samym mieście dwa razy jeździć na wizytę kardiologiczną gdzie spędzałam pół dnia w szpitalu kombinując jak wszystko spiąć czasowo plus karmienia a co dopiero jeszcze jeździć tyle kilometrów do innego miasta.
A jeszcze cała ta sytuacja że to tylko jeszcze nie paliatywne I do tego jeżeli cokolwiek to kolejnym rozwiązaniem jest przeszczep Gdzie jest to tak trudne zwłaszcza w tak małym wieku. Życzy ci jak najwięcej siły
To dobrze , że poszłaś i coś z tym robisz póki nie jest za późno ![]()
![]()
Nawet nie umiem sobie wyobrazić co musisz przeżywać i z czym się mierzysz Ty i Twój Synek
życzę Wam ogromu wytrwałości i dużo sił ![]()
![]()
Rodziłam naturalnie, miałam delikatne pęknięcie i byłam w szoku, że fizycznie tak szybko się zregenerowałam.
Już parę godzin po porodzie normalnie mogłam chodzić, z siadaniem już po 2 dniach było ok.
Po tygodniu praktycznie zapomniałam o porodzie ![]()
Doskonale to rozumiem. Mam tak samo. Tylko że u mnie to wynika z tego że w mojej głowie jest głupie przekonanie że zrobię to lepiej sama. Ledwo wróciłam po szpitalu do domu po cc i ledwo łaziłam pół zgięta to pierwsze co to zaczęłam sprzątać ![]()
Ja mam jedno dziecko i stale nie mam na nic czasu, podziwiam te mamy co mam ja dwójkę lub więcej bo to już trzeba naprawdę być mocno zorganizowanym by wszystko ogarnąć. Pewnie jakbym miała więcej to też bym się spięła i wszystko zorganizowała
Bo przecież nikt by za mnie tego nie zrobil
Ty jeszcze miałaś do tego stres związany z chorobą malucha to już w ogóle jest ciężkie
@Anetteso_gmail.com tak wiem, że tak jest jak trzeba to zawsze znajdą się ostatki sił by to zrobić co niezbędne
U mnie trwało to dość długo, dopiero jakoś pół roku po porodzie przestałam czuć ranę po cesarce, dopiero teraz wracam do większej aktywności fizycznej
Życzę Ci dużo siły i jak najwięcej zdrowia dla Synka ![]()
Fizycznie bardzo szybko, dosłownie było to kilka dni, gorzej było z psychiką, a to chyba jeszcze gorszy ból od tego fizycznego. Na szczęście wsparcie bliskich pomogło przejść przez ten etap ![]()
No ja tez jestem tego zdania ze lepiej to zrobie
i wkurza mnie jak np chlopak wiesza pranie… po jakims czasie wracam a on nadal wiesza
to juz mnie nosi bo jak dlugo mozna wieszac ![]()
To mój szybko wiesza ale tak że nie mogę patrzeć
tak byle jak jedne na prawej stronie, inne na lewej ![]()
To mój jest na poziomie że on nienawidzi jak ja rozwieszam pranie. A mnie doprowadza do szewskiej pasji Jak można rozwieszać pranie ponad 30 minut.
Ja mam wrażenie że on na wszystko ma czas siedzenie na kiblu 40 minut rozwieszanie prania 30 minut a później o Jezu bo przydałoby się coś zrobić.
Hahahaha dokładnie mój też mam a wszystko czas ja siedzę na kiblu w locie a on ma czas na nasiadówkę
Watro iść im szybciej tym pewnie łatwiej , ja też trochę zwlekałam ale na szczęście już poszłam , jak już się ten pierwszy raz pójdzie to już dobrze to już jakiś krok ![]()
Dokładnie tak jak nie mamy innego wyjścia to przeważnie dajemy sobie radę z dużo więcej niż nam się wydaje ![]()
Tylko teraz musisz chodzić , i nie przerywać ![]()
Rok i 10 miesięcy po porodzie jestem i dopiero teraz przede wszystkim psychicznie bo to najważniejsze czuję się dobrze, fizycznie też dopiero teraz gdy do wagi sprzed ciąży brakuje mi 2 kg do zrzucenia.
Blizna po cc daje się coraz to mniej we znaki , a życie nabiera nowej energii