Przygotowania do porodu

To ja męża chce mieć jako wsparcie obok :laughing::face_holding_back_tears:

Mi też bardzo zależało aby mąż mógł być przy mnie, ale właśnie to zależy, bo jak mówisz niektóre kobiety kategorycznie nie chcą mieć wtedy Męża obok i albo wcale nie pozwalają wejść, albo wyganiają w trakcie :stuck_out_tongue_winking_eye::smiley:

Ja chciałam żeby był, ale jak się okazało że cc i że cewnik mi będą zakładać to go wygoniłam, ale się nie posłuchał i został a ten cewnik przeżywałam najbardziej i w ogóle już byłam w takich emocjach że leżałam i płakałam

Oj obawiam się wlansie cewnika :face_with_peeking_eye: a męża chce tylko przy naturalnym porodzie a cesarki Apsolutnie jego będą mi ratować nie mnie :face_with_peeking_eye::laughing:

Bolało Cię założenie cewnika ? Mi zakładali już na sali operacyjnej i robiła to studentka i już byłam po znieczuleniu więc nie czułam bólu .

Wiele placówek nie zgadza się na obecność męża czy partnera podczas cięcia cesarskiego :wink: więc w razie co może z automatu nie pozwolą mu wtedy być gdyby była taka sytuacja :sweat_smile:

1 polubienie

Urodziłam po planowanym terminie. Termin na 11 maja .Miałam wstawić się na wywołanie 16 jeśli nie rozpocznie się samo. Poród rozpoczął się samoistnie 15 maja. Ja byłam przerażona porodem ale nie było to takie straszne wiadomo był ból ale do zniesienia. Są też teraz różne metody na łagodzenie bólu z których można śmiało korzystać i są bezpieczne. Co do figury schudłam na początku ciąży 15 kg więc misja waga po urodzeniu jest niższa niż przed ciążą

2 polubienia

Jestem coraz bliżej terminu i tym bardziej się stresuje, więc ta historia dodała mi trochę otuchy że nie było aż tak źle :face_holding_back_tears::heart_eyes:

1 polubienie

Cewnik nie taki straszny. Polozne maja jakies psikadelko ze znieczuleniem i nie boli kompletnie nic :slight_smile:

1 polubienie

Nie wiem jakim cudem kogoś może nie boleć zakładanie cewnika. Może coś ze mną nie tak, ale miałam dwa razy w życiu zakładany. I dwa razy bolało :flushed: ten cewnik wspominam najgorzej z całego cc

Ja nigdy nie mialam ale wlasnie zawsze sie balam tego bolu

Mnie przy CC nie bolało zakładanie cewnika, nawet nie poczułam kiedy to położna zrobiła, psikała czymś znieczulajacym. Wyjmowanie też mnie nie bolało

1 polubienie

A co ja mam powiedzieć, ponad tydzień po terminie, stres x3 XD

1 polubienie

To już tuż tuż :face_holding_back_tears:

Mi już zakładali na sali operacyjnej po znieczuleniu. Co tam poczułam ale mnie nie bolało …. To ciekawe zer tak Ci to zakładali

Spojrzałam się dzisiaj w lustrze i tak się zastanawiam, jak to jest, że np. u mojej siostry było tak, że gdy była przed samym porodem, to ona wyglądała jakby nic nie przytyła, tylko włożyła piłkę do brzucha, a ja jakbym wyssała do siebie cały tłuszcz świata. (+26kg od początku ciąży) może nie miałam idealnej sylwetki przed ciążą ale bez przesady.
Sorry że ciagle tym wam nudzę

Ja teraz jak patrzę w lustro to mam taką małą piłeczkę :laughing: a jestem w 36 tygodniu to może poród niedługo hihi , ostatnio się pani w przechodni zdziwila jak zapytała który tydzień :sweat_smile:
Są różne sylwetki i różne budowy ciała , nie ma co się porównywać do nikogo :heart: jedna osoba może od razu stracić kg po porodzie a druga będzie się musiała męczyć z tym rok :face_with_peeking_eye: nic nie poradzisz

1 polubienie

Nie patrz w ogóle na to i nie ma co się porównywać do kogoś innego . Najważniejszy jest maluszek , żeby był zdrowy . My kobiety często się porównujemy , a później popadamy w kompleksy . Ja też nie mogę na siebie patrzeć w lustrze po porodzie . Mam jeszcze trochę do zrzucenia ale ciągle sobie powtarzam najważniejsze że mam super córeczkę , a ciało na spokojnie musi dojść do siebie i schudnie się w swoim czasie .

1 polubienie

Ja w trakcie porodu naturalnego musiałam być na chwilę zacewnikowana, był to lekki dyskomfort, takie uczucie szczypnięcia, rozpierania ale w porównaniu do bólu w trakcie skurczów to był pikuś :sweat_smile:

Oczywiście dziecko najważniejsze;)

1 polubienie