Przygotowania do porodu

Cześć,
Jestem w 9 msc ciąży i mam kilka pytań:

  1. Mam zaplanowany poród na 20 czerwca, czy wy rodziłyście w ,planowany" dzień? Jeśli nie to ile dni było przed/po?
  2. Czy ból w trakcie porodu jest faktycznie nie do zniesienia?
  3. Jakie macie doświadczenia nt porodu? Na co mam uważać, zwracać uwagę.
  4. Ile trwał u was akcja porodowa? ( wiem, że u każdej było inaczej)
  5. Z ręką na sercu, czy po ciąży wróciłyście do sylwetki/wagi sprzed ciąży i ile wam to zajęło czasu?

Przycupnę w tym temacie też się z chęcią dowiem tych informacji :face_holding_back_tears::face_holding_back_tears::face_holding_back_tears:

1 polubienie

@Karolcia25 ja miałam planowane CC więc się nie wypowiem co do porodu, ale do sylwetki można powiedzieć że szybko wróciłam, ale oponka na brzuchu została .

1 polubienie

Urodziłam przed planowanym terminem, planowany miałam na 2 lutego, a urodziłam 26 stycznia.
Czy ból jest nie do zniesienia? Zniosłam, przeżyłam. Faktycznie nie jest to lekkie przeżycie, ale jak masz wokół siebie ludzi, który są w odpowiednim miejscu, to dasz radę. Mówię o wsparciu no męża, położnych, które pracują dla pacjentki, a nie traktują ją jak problem.
Podczas porodu słuchaj organizmu! O dziwo myślałam, że przeć trzeba na komendę, a skurcze często samo wszystko wywołują… no ciężko mi to tak naprawdę opisać i wytłumaczyć :sweat_smile:
Ja trafiłam z pierwszymi skurczami z piątku na sobotę do szpitala, a urodziłam w niedzielę o 7. Z doświadczenia - nie pojechałabym drugi raz tak wcześnie do szpitala, ale jako pierworódka spanikowałam :sweat_smile:
Nie wróciłam do swojej wagi. W ciąży przytyłam bardzo dużo, bo aż 30 kg, po porodzie schudłam ok 12/15, dopóki karmiłam. Jak przestałam karmić, to przytyłam znów ok 4, więc do wagi sprzed ciąży brakuje mi ok 20 kg w dół :rofl: to kwestia mobilizacji, samozaparcia. Mi się tak szczerze po prostu nic nie chciało w tym kierunku robić, trzymać diety, wykonywać ćwiczeń. Po całym dniu z maluchem wolałam odpocząć, czy zająć się domem

2 razy mialam planowane cc, ale w obu przypadkach przy przyjmowaniu do szpitala mialam skurcze porodowe a raz nawet odeszly mi wody. Wiec w obu przypadkach urodzilabym i tak wczesnie ( o 4 dni i o 2 tyg )
Wazny jest wybor szpitala i poloznej, sprawdzic opinie, w niektórych szpitalach mozna isc na spotkanie i oprowadzanie. To wiele ulatwia bo kazda z nas ma inne oczekiwania.
Ja ani po pierwszym ani po drugim porodzie nie doszlam ani do wagi sprzed ciazy ani tym bardziej figury.

1 polubienie
  1. Termin miałam na 30 stycznia, urodziłam 25 stycznia
  2. Jest to bardzo mocny ból, ale miliony kobiet rodzi i miliony kobiet ten ból znosi :grinning:
  3. Przygotować się, że będzie bolało, ale podejść do tego zadaniowo - idę, daje z siebie maxa, rodzę!:heart:
  4. Skurcze pojawiły się o 23:00 24 stycznia, urodziłam o 23 kolejnego dnia :face_with_peeking_eye:
  5. Jestem 4,5 msc po porodzie - 15 kg spadło, 7 kg nadal jest :confused:

Hej, przede wszystkim gratuluję :smiling_face_with_three_hearts: jesteś już na końcóweczce

Co do terminu porodu to rodziłam przez CC więc miałam zaplanowany poród na konkretny dzień. Nie miałam żadnych symptomów porodowych typu skurcze czy odchodzące wody :face_with_peeking_eye:. Mogę
jedynie napisać z obserwacji że jak ja na drugi dzień chodziłam zgięta w pół to dziewczyna ze mną w pokoju 2h po porodzie już śmigała. Więc szybko do siebie doszła. Mi zajelo to więcej czasu chodź do samej wagi sprzed ciąży wróciłam w tydzień ale brzuch odstający to miałam jeszcze długo. Chodziłam też do fizjoterapeuty bo miałam rozejście mięśnia brzucha i długo z tym walczyłam.

Ja pierwszą ciążę przenosiłam ok 6 dni planowałam poród naturalny wyszła konieczna cesarka , u mnie żadne dziecko nie urodziło się w terminie , bardzo rzadko dzieci rodzą się w terminie naprawdę, jednhm się nie spieszy wychodzić inne już chcą wcześniej,. Czasamj czynniki zewnętrzne przyspieszają poród ale yo nie u każdego .
Niektórzy mówią że jak chcieli przyspieszyć poród wieszali firanki chociaż nie wiem czy to dobry pomysł :neutral_face:

Ja mam taki Zamiar :joy: jak już będzie blisko terminu będę myć okna i męża wzywać do pomocy żeby też coś przyspieszył :joy::joy:

1 polubienie
  1. Ja urodzilam 2 tygodnie przed terminem.
  2. Ból przy parciu niestety byl ogromny, nie umiem go do niczego porównać, jedyny plus że ja po jakims czasie jakos sie z nim oswoilam i troche opanowalam. Nie straszę, pewnie kazda z nas inaczej to odczuwa. Ja jednak bylam zaskoczona tym bólem :sweat_smile: teraz sobie powtarzam że w drugiej ciazy wiem czego sie spodziewac
  3. Mi sie dobrze sprawdzil gwizdek ciążowy, polozna mi go dala i latwiej bylo mi oddychac. I miej butelke wody obok bo pragnienie jest duze.
  4. Liczac od silnych boli do porodu to ok 3h.
  5. Obecnie 3 miesiące po porodzie i sylwetka taka jak przed ciąża. Jedynie skora na brzuchu mniej jędrna. A waga 3kg mniej niz przed ciążą

Podobno dobrze działa na przyspieszenie porodu zjedzenie calego swiezego ananasa. Kolezanka dwa razy tak zrobiła i w ciagu kilku dni rodzila :sweat_smile:

Ja urodziłam 3 tygodnie przed planowanym terminem :wink:

Ból jest mega silny, ale do zniesienia, mówię to szczerze bo urodziłam bez znieczulenia z wyboru :grinning: wspierałam się jedynie gazem Entonox gdyż był dostępny w szpitalu i to było jedyne znieczulenie które chciałam, i dałam radę :smiley: :muscle:t2:

Słuchaj swojego ciała i poleceń położnej prowadzącej, mnie to pomogło :blush:

U mnie po 20 zaczęły odpływać wody, pierwsze skurcze około 1 w nocy, silniejsze około 4, a przed 9 synek był już na świecie. Czyli całość 12 h :smiley:

Sylwetka sprzed ciąży - jak najbardziej jest do osiągnięcia :smiley: ja po max 2 miesiącach mieściłam się już w swoje spodnie sprzed ciąży, w okolo pół roku osiągnęłam swoją wagę którą miałam wcześniej i figura też jest ok :star_struck:

U mnie oba porody były w 39 tc .
1szy raz odeszły mi wody w domu , 2 gi raz - w szpitalu.
Jeden poród trwał 10 godzin , drugi niecałą godzinę .
Ból ? 1 szy myślałam że umrę , 2 gi to samo ale trwało to krócej .
Oba porody SN.
Co mogę doradzić, bo każdy poród jest inny, jeżeli myślisz że to już , jedz do szpitala , najwyżej cię odesla.

Nie zapomnij ładowarki do telefonu i przekąsek:)

@Magdalena93 co ty mówisz :flushed: ja o ananasie slyszlam zeby go jeść przed wyrwaniem ósemek :joy::joy: nie zaszkodzi spróbować i przed tym , slyszlam o daktylach ale to ci to próbowali sie nie sprawdziło a tylko kilka kg na plus :joy:

Myślę, że to po prostu zbieg okoliczności. Nie ma żadnego medycznego potwierdzenia na takie „naturalne” metody przyspieszenia porodu, jak właśnie np picie naparu z liści malin etc

1 polubienie
  1. W pierwszej ciazy mialam termin na 28.06, porod 26.06
  2. Zaczely mi sie saczyc wody i nie bylo postepu wiec dostalam oksytocyne, dopiero wtedy zaczelo mocno bolec- ale kazdy rodzaj bolu jestes w stanie zniesc przy takich emocjach :slight_smile:
  3. Od przyjecia do szpitala i skurczy do niestety cc 26 godzin
  4. Do wagi/ sylwetki wrocilam po ok 6 miesiacach, ale mam sflaczaly brzuszek bo byl wieeeeelki

Druga ciaza cc planowana, waga po 5miesiacach nadal +5kg:)

Moze tak być że przypadek. Ale jest to jeden ze sposobów, więc mozna próbować :blush: O ananasie słyszałam od kilku osób ogólnie

Ale ja słyszałam że przyspiesza ciąże chodzenie po schodach :rofl: nie wiem czy to prawda

Też tak słyszałam ale nie wiem czy działa. Ja jedynie piłam napar z liści malin ale też to nic nie dało.

Okay, powoli

  1. 10.12 miałam się zgłosić na indukcję z powodu cukrzycy ciążowej. Moje dziecko dzień wcześniej stwierdziło, że nie ma na co czekać trzeba wychodzić.
  2. Ja do ósmego centymetra to chillowalam. Mam nawet nagranie jak gdzieś śpiewam :joy::joy:. Potem też tragedii nie było. Krzyczałam, ale chyba większość kobiet krzyczy. Najgorzej wspominam nacięcie.
  3. Słuchaj swojego ciała i położnej.
  4. Cały dzień i cała noc coś mnie gniotło. Ale przyjechaliśmy na izbę po 3:00 a po 6:00 córa już była z nami
  5. Narazie nie, ale kiedyś schudnę