Wydaje mi się że praca zdalna przy małym dziecku jest jak najbardziej do ogarnięcia najważniejsza jest kwestia dobrej organizacji :) do wszystkiego idzie się przyzwyczaić i wypracować sobie pewien tryb dnia
jasne wszystko można wypracować jak nie ma się wiecznie dziecka na rękach lub kogoś do pomocy :D
bo ja choćbym chciała będąc sama z synem nie miałabym nawet godziny na pracę ba 5 minut by się skupić tak naprawdę
Mamalsurusa przy pietwszym dziecku mogłabym napisać taki komentarz jak twój serio . Przy drugim trzęsie mnie jsk słyszę „wszystko jest kwestia dobrej organizacji „ i mówię glodno NIE a potem przyjdz na tydz i mi pokaz zatem jsk sie zorganizować przy takim dziecku ( to oczywiście nie personalnie do Ciebie :p)
moje dziecko przez 1,5 roku nawet nie spało samo serio musiałam leżeć przy niej jak pies albo nue spała wcale . Teraz drzemka jest do godz a po niej 30 min ryku . Z reszta ten ryk jest ciagle co cheile czasem myśle ze nieustannie a już napewno wtedy kiedy nie poświęcam jej uwagi . Żebym mogła pracować musiałabym mieć w domu ” zagrodę „ wysoka żeby nie wyszła i byls bezpieczna bo gdy robię coś innego ma tendencje do niebezpiecznych zachowań oraz wygłuszone ściany w innym pokoju żeby nie słyszeć jej placzu
Wszystko się da, my mamy wszystko potrafimy hahaha a w obecnych czasach miejsca w żłobkach są bardzo ograniczone , wiec czasem wyjścia nie ma :(
JustaMama dokładnie, wszystko zależy od dziecka. Ja też już się pogodziłam z tym, że to nie ja decyduje jak ma być tylko trzeba wszystko pod dziecko ustalać bo po prostu każde dziecko jest inne a szczególnie takiemu maleństwu nie da się przetłumaczyć że teraz ma byc cicho bo akurat się rozmawia przeł telefon lub trzeba się skupić by coś napisać :P
Jeśli pracę zdalną mogłabym wykonać na telefonie i to tylko przez 4-5h dziennie to może by się udało gdyby córeczka spała ale z tym spaniem to też bywa różnie bo ostatnio jakoś zmieniają jej się pory spania i i tak nie można sobie nic rozplanować
Dlatego polecam sobie wypracować godizny spania, u nas jest 12 i jest tak codziennie
U nas do 1,5 roku było to niemożliwe choc na rzęsach stawałam . Teraz jest to około 12 +\- 30 min ake czasem jest to 30 min czasem 1,5 hodz a czasem po 10 min trzeba dur z nia położyć
Justamama rozumiem Cie bo to nie zawsze takie łatwe u mnie byłoby niewykonalne bo dzieckiem ktoś się musi zająć. Moje nie zajmie się sobą 5 minut ,a jak odejdę już leci za mną i na ręce . Na drzemce praca hmm u mnie to może być 5 minut lub godzina zależy od dnia. Czasem zrobię kawę , dwa łyki i dziecko wstało. Jak się uda uśpić cudem to będzie już spał, ale tylko na mnie, więc praca nie realna
To moją usypiam od 11:30/40 i zawsze zasypia o 12 odkąd skończyła roczek
Mazia chyba mamy podobne egzemplarze
Moja zawsze miała tak że chodziła spać często a krótko. Dopiero w żłobku jakoś się nauczył chodzi na porządne drzemki. Początki były trudne bo było tak że w żłobku córka spała 15 min bo tak była wlaneie nauczona e domu że częściej a krótko . Wracała że żłobka i spadała o 16 a ja wiedziałam że nie może iść na drzemkę o 16 bo późno pójdzie spać i będzie rano problem ze wstanie. Takie koło zamknięte. W końcu się nauczyła spać w żłobku i w domu też śpi podobnie. Idzie spać koło 11/12 i śpi dwie godziny. Później ok 20 już zasypia na noc . I wstaje o 7
Praca w domu z małym dzieckiem jest w porządku i jeśli wiesz, jak odpowiednio zorganizować swój czas, możesz zarabiać przyzwoite pieniądze jako freelancer. Tu również idealnie sprawdza się informatyka, która pozwala na pracę zdalną. A jeśli nie masz doświadczenia w informatyce, najlepiej zwróć się do obecnych tu profesjonalistów https://goit.global/pl/ , którzy pomogą Ci podjąć decyzję. Ponieważ kierunków w IT jest tak wiele, lepiej zdecydować się już teraz.
Justamama może być ja wczoraj 30 minut usypiałam , a po 5 minutach dziecko wyspane. Ja czasem tylko kawę zrobię ,parę łyków, a ten już krzyczy
Maziula u mnie czasami jest podobnie) czasami mam chec coś zrobić ale sobie daruje bo myślę ze zaraz wstanie;)
Małe dziecko śpi czasem 10 min a czasem 2 godz więc nie wiem jak można pracować wtedy w domu. Np dzieci poodwozić do szkoły czy przedszkola, zrobić zakupy, obiad, jakieś porządki i zaraz trzeba jechać znowu po dzieciaki. Najmłodsze przebrać, nakarmić więc gdzie czas dla mamy, a co dopiero czas na pracę zawodową.
Pinka masz racje a taka sytuacje widzę tylko w momencie pomocy kogoś dodatkowego;) typu babcia czy niania;) bo albo skupiam sie na prac albo na dziecku
Mojej córce też się coś pozmieniało bo do miesiąca tylko jadła i spała, nie odczułam że mam jeszcze jedno dziecko. A od niedawna mało śpi, wszystko ją wybudza, najlepiej jej się śpi na rękach, a jak ją tylko odłożę to od razu oczy jak pięć złotych.
Ja to nawet nie myślę o pracy na razie, nie wyobrażam sobie jakby to było. Na pewno bym odpoczęła od dzieci i domu ale gdybym wróciła po południu to praca na pełnych obrotach cięższa niż na etacie
Betyvikiams nie wiem czy to jest opdowiednie miejsce na reklamie :D
Ja też sobie nie wyobrażam. W ogóle nie odpowiadał by mi taki tryb.. czasami człowiek po prostu lepiej się czuję jak mzoe wyjść z domu. Do innych ludzi (to nic że jak wraca się z pracy to się narzeka) ale to jest potrzebne. Ja bym zeswirowala w domu. Teraz np jestem w trakcie dwutygodniowego urlopu. Mineło mi już półtora tygodnia. I czasami mam wrażenie że jestem bardziej zmęczona niż jak byłam w pracy a to za sprawą tego że moja córka nie chodzi teraz do żłobka bo jest przerwa wakacyjna. Mimo że mam trudna pracę psychicznie i fizycznie też to mam takie myśli że mam żeby ten urlop się już skończył bo córka teraz okropny czas ma a ja trenuje cierpliwość. Wiecie, bunt dwu latka , wrzaski, płacze, nie spanie po nocach :O
ja tak pracuję kwestia juz dobrze zagospodarowania sobie czasu
Ja wiem, że mi z trójką małych dzieci będzie ciężko wrócić do pracy na normalny etat. Wolałbym pracę z domu. Ale jak to się ułoży to czas pokaże