Powrót do pracy po macierzyńskim

Ja też chcę  a właściwie to muszę wrócić po roku do pracy bo mamy strasznie duży kredyt i mężowi jest ciężko, trzeba będzie dzieci dać do żłobka i przedszkola 

Zostaje na wychowawczym napewno rok

Ja na wychowawczym 2 lata 

Ja mam w planie wybrać zaległy urlop a później wychowawczy na rok i ewentualnie przedłużać po tym czasie 

ja chyba też pójdę na wychowawczy, ale brakuje mi takiej pracy w pełni 

Ja raczej po roku do pracy, planuje też się rozwijać i mieć kolejne dzieci i nie wyobrażam sobie siedzieć ciężkie w domu, tym bardziej że już w ciazy na l4 bo źle samopoczucie, zgrozenie itp

ja złożyłam wniosek na cały wychowawczy ile bede nie wiem ;) zobaczymy mysłałam ostatnio o pracy na 1/2 etatu ale po ostatnich dniach z infekcją małej spaniu po 3-4 godziny pomysł nieco odsunełam;) 

Aniss ja też myślę żeby na jakiś rok pójść na wychowawczy, a później może na pół etatu, wszystko będzie zależeć czy  damy radę się zorganizować tak, żeby mieć z kim zostawić mała albo kto miał odebrać z przedszkola. 

Ale plany planami, życie zweryfikuje :D

Ja na szczęście mogłam pracować z domu jak młoda skoczyła rok. Trochę pomogła mama moja więc daliśmy radę. Potem przeszkole więc więcej wolnego miałam 

Tak, praca zdalna to bardzo duże ułatwienie, jeśli trzeba łączyć pracę i opiekę nas dzieckiem i do tego normalne codzienne obowiązki. W żłobku moze byc roznie, z doswiadczenia - dzieci choruja prawie bez przerwy. Dzielimy się z mężem obowiązkami jak sie da, ale chyba najlepsza rada jaką dostałam, to po prostu odpuścić. Nie musi być sterylnie caly czas, obiad mozna czasem zamówić ;)

teraz tej pacy zdalnej chyba co raz mniej niestety. A przy małym dziecku to jednak bylo fajnie tak pracowac, na pewno wiele mam taka opcja sie podobała mimo wszystko 

ja na szczeście cały czas pracuje z domu ale czasami to bym chciała wyjść do ludzi. ale nie moge narzekac bo taka praca bardzo mi odpowiada 

Ja z jednej strony nie wyobrażam sobie jeszcze powrotu do pracy, a z drugiej brakuje mi kontaktu z ludźmi tak na co dzień ;)

Ja na samą myśl o powrocie do pracy miałam załamanie nerwowe :) pracę swoją lubię, ale nie mam żadnej opcji żeby chociaż na jeden dzień w miesiącu wziąć zdalną.. ale takie uroki mojego środowiska zawodowego.

za kontaktem z ludźmi nie tęsknie, bo jestem w sumie aktywna towarzysko. boli mnie tylko mysl oddania dzieciów do żłobka, chciałabym je odchowac tak do 3-4 roku życia, ale wiadomo czasy jakie są takie są i trzeba wracać do pracy, bo z jednej pensji byłoby chyba niemożliwe związać koniec z końcem 

Oj ciężki zawsze jest powrót. Ja wracałam do pracy jak dzieci już miały koło 2 lat. Sądzę że to dobry czas. Chyba że ma się osobę zaufana żeby zostawić takie mniejsze dzieci. Albo się nie ma innego wyjścia i wrócić trzeba.

nas też niedługo czeka decyzja czy wracam czy zostaję z dzieckiem w domu 

Ja w obu przypadkach po macierzyńskim wybierałam zaległy urlop wypoczynkowy i wracałam. Czyli synowie mieli po 14 miesięcy skończone. Teraz też wróciłam i pracuję, mam nadzieję, że będę mogła jak najdłużej i na zwolnienie bym szła może na miesiąc przed porodem ale zależy to od zdrowia.

 

Mam to szczęście, że dzieci zawsze moja mama przejmowała. Teraz starszy w przedszkolu to mama się zajmuje młodszym. A ja też trochę odżyłam jak wróciłam, inaczej mam dzień zorganizowany i nie jestem aż tak "rozlazła".

Pamietam jak wracalam do pracy a wzasadzie szlam do nowej ;) corka do przedszkola a ja do nowej pracy ;) szczerze to czlowiek tak troche inaczej funkcjonuje ;) juz nie tylko lalki klocki czy zabawy w piaskownicy ;) wiecej obowiazkow wiadomo ;/ ale i finansowo jest lepiej.

 

Ewcia dobrze sie czujesz ze nie chcesz isc na zwolnienie?

Mała Zołza a przy czym pracujesz ?

Aniss dobrze, czasem mnie wymioty męczą, choć ostatnio to głównie mnie tylko rano naciąga a nic nie idzie i potem już w ciągu dnia jest ok. Więc na razie chodzę. Zawsze to jakiś odpoczynek od dziecka haha :D

 

Mama Wojtusia w księgowości :)