Posiłki dla malucha

To tylko próbowanie nowych smaków na początku. Nazwać tego jedzeniem nie bardzo można. Jak je cokolwiek to jest bardzo dobrze. Nie ma się czym przejmować podawać codziennie i tyle. Do roku podstawą żywienia jest mleko reszta to tylko dodatki.

Tak właśnie czytałam. Nie, po jedzeniu zawsze myję mu rączki i buzię w bieżącej wodzie z kranu.

1 polubienie

O to u nas nic się nie działo, wycieralam raz chusteczkami raz pod bieżącą wodą myłam. Ale to od dziecka zależy. Na pewno chusteczkami to większa wygoda

1 polubienie

To zależy od dziecka u nas chusteczki które używaliśmy niby nic się nie działo a buzię podrażniały

1 polubienie

Dokładnie tak. Codziennie proponować coś innego, różne smaki, konsystencje, formy. Do roku podstawą diety jest mimo wszystko mleko, posiłki stałe są jako „dodatek” i przygotowanie do jedzenia.
Ja czytam na różnych grupach, że niektóre mamy już np po 8 miesiącu rezygnują z mleka rano na rzecz śniadania, bo dziecko je sporo, ale nie porównuje, każde dziecko jest inne, w swoim tempie ogarnie, że tym też da się najeść jak mlekiem i będzie chciało jeść więcej :smiling_face:

My jesteśmy na początku i idzie to bardzo wolno, ale
może tak to wygląda. To moje pierwsze dziecko więc rozeznaje się w temacie :upside_down_face:

U mnie też idzie mozolnie. Czasami też mi było smutno, jak np widziałam, że inne dzieci pięknie wszystko zjadają, a moja córka po 2/3 łyżeczki i już, ale taki jej urok. Pediatra zaleciła codziennie podawać posiłki, różne, zmieniać smaki, tekstury, dawać dziecku jeść samemu i to faktycznie pomaga, bo też chętniej je, jak po prostu ją posadzę i dam jej łyżeczkę, niż jak karmie ją sama. :sweat_smile:

Powolutku nie ma się co spieszyć. Na początku to nawet nie jedzenie a próbowanie ale z każdym dniem będzie coraz lepiej az później człowiek dochodzi do wniosku że wcześniej się zrobiło mleko, dało i był spokój a teraz trzeba kombinować co dać :slightly_smiling_face::rofl::rofl:

To prawda, już tak jest. Jednak musiałam się nieco wstrzymać z urozmaiceniem bo ma wysypkę wokół ust i nie wiem czy od jedzenia, śliny (ząbkuje) czy może mleko krowie w moim mleku (odstawiłam źródła mleka krowiego) i sprawdzam

Wrócę do tematu z pytaniem do Was czy jak rozszerzałyście dietę to metodą tradycyjną (karmicie łyżeczką) czy idziecie w duchu BLW?

U nas RD juz od prawie 3 miesięcy. Na początku miałam parcie na BLW i samodzielne gotowanie bo to przeciez takie zdrowe i modne, ale zycie szybko nas zweryfikowało. Bazuje głównie na świeżych owocach i warzywach, łapie to co jest akurat na promocji, robie na parze, blenduje i mroze w kostki. Ale czesto jezdzimy do fizjo albo jestesmy poza domem i nie ma czasu na gotowanie wiec ratuje sie słoiczkami. Czasami dorzucam do nich jakies skladniki typu kasza, makaron, dorzuce jakieś mięsko jesli akurat mam gotowe.

Będąc sama z wymagajacym dzieckiem plus psem 10h dziennie nie mam czasu byc idealną instagramową mamą z pieknie podanymi posiłkami, ale najważniejsze, ze moje dziecko je zdrowo, przybiera na wadze, rozwija się i jest szczęśliwe :heart:

My łączymy te dwie metody. Synek zna juz dużo produktów, wiec czesto mam przygotowane zarowno cos co podam łyżeczką, ale tez cos co może złapać w rączkę żeby gryzc samodzielnie i poznawac faktury rączką

U nas jest metoda łączona. Kaszki czy supy karmię łyżeczką, ale drugą łyżeczkę też daje córce i ona sama próbuje też jeść. Jakieś makarony, ryby czy mięso daje córce jeść samej, je rękoma, próbuje już też widelcem

Mój wczoraj skończył 8 miesięcy i jak daje mu z łyżeczki jedzenie to zje 3 lub 4 łyżeczki, zdecydowanie preferuje jedzenie ze słoiczka z gładkim puree. Daje mu te ugotowane warzyw, owoce czy mięsko rozdrobnione np. widelcem ale z tym ma gorzej. Nawet specjalnie tym jedzeniem się nie bawi ale też nie specjalnie je. I dlatego się zastanawiałam czy robić teraz już to RD metoda BLW czy karmić na ten moment łyżeczką (bo coś tam zje)

ja planuję kupować owoce i warzywa z warzywniaka niż z biedronek i lidlow. Ja będę rozszerzała dietę metodą BLW i w kawalka też będą mi potrzebne produkty

Ja też jak daje warzywa czy owoce to staram się załatwiać z lepszych źródeł. Ale do mojego synka
narazie ta metoda BLW nie przemawia

My też łączyliśmy obie te metody :blush: malutka i miała podawane przez nas papki za pomocą łyżeczki i produkty stałe, które sobie łapała do rączek. Bardzo często korzystaliśmy ze słoiczków - najpierw jako osobne danie, a później jako np sos do klisek, makaronu czy ryżu

Ostatnio zauważyłam że woli jeść z łyżeczki papki i je już więcej łyżeczek ale że staram się by dawać rzeczy do łapki tak żeby uczył się tęg odruchu wkładania jedzenia do buzi

1 polubienie

Chyba ważna jest ekspozycja na nowe smaki i produkty :slightly_smiling_face: nawet jeśli maluch preferuje łyżeczkę to w mojej opinii warto położyć na stoliku warzywko w kawałku

U nas odwrotnie, woli jeść kawałki. Papki podawane łyżeczką, tylko jeśli sama ma też swoją łyżeczkę :rofl: