Drogie mamy,
czy przyrządzając jedzenie dla malucha korzystacie ze specjalnych urządzeń do gotowania na parze i blendowania posiłków dla dzieci? Same przyrządzacie posiłki czy korzystacie ze słoiczków? Za 2 tygodnie RD i chcę sama przygotowywać jedzonko dla synka ale słyszałam opinie że po co się męczyć jak są słoiczki odpowiednio przygotowane dla malucha. Co myślicie?
U nas rozszerzanie diety za miesiąc
Ja będę korzystać ze słoiczków. Nie wykluczam, że czasami sama mu coś ugotuję, ale głównie będę bazować na słoiczkach. ![]()
Ja przy RD korzystałam i ze słoiczków i gotowałam sama. Nie kupowałam żadnych, specjalnych urządzeń. Myślę, że prostota to podstawa!
Nie ma co kombinować, a słoiczki to dla nas pomoc
często je stosowałam jako baże do innego dania - jako sos do zrobionego mięska albo makaronu/kaszy/ryżu
Kazda mama sama decyduje jak karmi swoje dziecko. Sa takie co karmia tylko sloiczkami, bo to wygoda. Otwierasz podgrzewasz i podajesz.
Ale czy ktoras mama probowala tych sloiczkow ? Juz nie mowiac o tym ze niektorych sklad powala.
Smakuja obrzydliwie - tylko deserki maja smak.
Dlatego wole sloiczki miec na jakies wypady, spotkania a w domu zawsze gotowalam. Sobie tez gotuje wiec ugotowanie jednego ziemniaka bez soli czy marchewke to naprawde nie jest problem.
Korzystalam z malego garnka i blendera i to w zupelnosci wystarczyło. Mam tez gofrownice ale to dlatego ze lubie gofry a dzieci dostaja warzywne czy owocowe gofry
Uważam tak samo. I tak i tak robię obiad, więc jeden garnuszek więcej nie zrobi kolosalnej różnicy. Kupiłam sobie specjalnie taki malutki i zdaję to u nas egzamin.
A słoiczki fakt, są okropne. Każdy smakuje tak samo, skład pozostawia wiele do życzenia, już nie wspominając o tym, że w większości słoiczków jest ziemniak i marchewka, a RD polega na poznawaniu wielu smaków
Ja korzystalamze sloiczkow nie powiem ze nie, glownie wyjazdy czy juz na prawde bylo ciezko , a tak to robilam tez sama bez soli itp odpowiednie dla malucha
Ja jeszcze nie próbowałam jedzenia ze słoiczka ale też właśnie mi się wydaje że smak np. brokuła w słoiczku odbiega od smaku brokuła ugotowanego i zblendowanego.
Na poczatku korzystalam z gotowych sloiczkow. Pozniej duzo gotowalam na parze w Lidlomixie i zaczelam dawac “normalne” nasze jedzenie🙃
Ja troche tak trochę tak zależy czy mam czas i możliwości kupienia odpowiednich warzyw czy owoców. Aktualnie łatwiej mi że słoiczków bo tam jest odpowiednia ilość mięsa i wielkość posiłku.
Na początku łatwiej było te pojedyńcze smaki dawać mi gotowane.
Ja na parze robię w lidlomixie blenduje normalnie naszym bkenderem
Ja gotuje ale słoiczki też e domu mam . Tylko że na początku to dziecko nie je pełnego jakiegoś obiadu tylko raczej na zasadzie próbowania . Więc ugotować marchewkę , ziemniaczka czy inne warzywo jest wygodniej bo u mnie ten słoiczek cały nie był nigdy zjedzony na początku
Ja gotowałam ale nie ukrywajmy kilka słoiczków w domu też miałam. Są ochyde jak dla mnie bez żadnego smaku ale czasami podawałam w wyjątkowych sytuacjach. Na początku to jedno warzywko czy dwa a później jak zupki były to wkładałam w słoiku do lodówki i była na dwa dni
Tez mi sie wydaje ze te lidlo czy termo mix sa chyba bardzo przydatne przy rozszerzaniu diety
Ochydne to moze sa ale sa to sloiczki dla dzieci takich maluszkow to byle czego zlej jakosci raczej tam nie ma
Niby tak ale czasem te połączenia smakowe to dość zaskakujące są, nawet jak z bio warzyw to jednak ![]()
To zależy
Pierwsze dziecko to wysokie ambicje. Robiłam sama wszystkie warzywka i potrawy. Jednak synek okazał się niejadkiem i tylko się frustrowałam. Przy drugim już stosowałam słoiczki, a jesli mialam okazję to robiłam sama. Najlepiej użyć blendera, zeby mocno zmielić pokarm. Kupilam też tarkę do owoców i warzyw, jak na zdjeciu niżej i używałam jej już później jak nauczyli się przełykać grudki. Fajna rzecz bo czesto tarłam jabłko, gruszkę czy gotowane warzywa.
Ja w słoiczkach kupowałam tylko to czego na codzień nie jemy, jak np Dynia. Ale właśnie kupiłam słoiczek, z niego ponad połowa poszła do wyrzucenia, więc przestałam kupować. Jak jedziemy na wyjazd to biorę ze sobą jakąś kaszkę instant z dobrym składem, żeby było na śniadanie, a obiad kombinuje , czasami się ten słoiczek zdarzy, ale raczej unikam. Trochę dla mnie to marnowanie pieniędzy, bo moja córka dość mało je ![]()
Ja zupki mrożę w woreczkach na mleko, które zostały mi po KPI. Jak mam lenia to mam wybór w zamrażarce. Mam tam zupkę z zielonego groszku, buraczkowa, pomidorową, krem z białych warzyw, dzisiaj dojdzie dyniowa i z pieczonej papryki
dorzucam tylko jakiś dodatek, np kaszę, jajko gotowane na twardo, makaron czy ryż
Tak też można. A te woreczki są super bo akurat ilość na raz i mało miejsca zajmują.
Te słoiczki smakowo są na jedno kopyto , albo smakują niczym albo ryba ![]()
A gdzie mozna kupic taka tarke ?
