Poród w chłodne miesiące a spacery

Mam koleżankę, która wychodzi z synkiem codziennie na spacer, bez względu na pogodę. Mróz nie mróz, wiatr a oni i tak są na dworze :dash:
I wiecie co? Mały praktycznie w ogóle nie choruje. Fakt, nie urodził się w środku zimy, tylko na początku listopada, ale od samego początku był hartowany świeżym powietrzem. Mój mały ma się urodzić w lutym i nie wiem czy się odważę wyjść od razu, myślę że ze 2 tygodnie odczekam i wtedy ruszymy na spacerki :crazy_face:

1 polubienie

Zobaczysz jeszcze jaki będzie luty bo patrząc na nasz klimat to może w lutym zacznie się wiosna :wink: no ale jeżeli będzie -20 to też bym się bała wyjść na spacer.

1 polubienie

Masz rację :smiling_face_with_three_hearts: teraz pogoda trudna do przewidzenia :hear_no_evil: u mnie mnóstwo śniegu póki co, więc nawet ciężko by było wyjechać wózkiem :hear_no_evil:

1 polubienie

U mnie tak jest od 3 tygodni i nie wyobrazam sobie az tyle nie wychodzic z malenstwem tylko dlatego ze jest duzo sniegu i nie jest odsniezone. Moja ulica to taka zapomniana - brak chodnika, brak szamba i w sumie wyjazd tylko do posesji. Nigdy nie bylo tu pluga. Wiec warunki mega ciezkie. No ale musze dac rade :heart:

1 polubienie

U mnie też raczej brak odśnieżania ale jak był śnieg to super się wychodziło na spacery, teraz jest straszne błoto :frowning:

Mnie o ile śnieg i mróz nie przeraża, to lodowisko na chodnikach już tak :frowning: trochę niebezpieczne warunki jak na spacer z wózkiem.

Ja z córką tak samo. Deszc, wiatr, śnieg, a my na dworze. Córka urodziła się 26 stycznia, 29 już zaliczyliśmy pierwszy spacer. Początkowo po 20 minut i wydłużaliśmy, ale dużo to też zależy od samopoczucia kobiety. Ja szybko doszłam do siebie, ale są takie co potrzebują kilka/kilkanaście dni i też nie ma co narzucać, że spacer musi być już natychmiast :heart:

Ja rodzilam w kwietniu :slightly_smiling_face: Pogoda byla juz troche lepsza, ale i tak na poczatku podeszlam do spacerow na spokojnie. Pierwsze wyjscia byly krotkie, po 15–20 minut, zeby sie samej nie przemeczyc…Ubieralam malego raczej na cebulke, body + pajacyk, cienka czapka i kocyk do wozka. Jak bylo cieplej, to odpuszczalam jedna warstwe. Tez sprawdzalam kark, to najlepszy wyznacznik…Z kazdym dniem bylo latwiej i spacery same sie wydluzaly. Najwazniejsze to sluchac siebie i dziecka, a nie tego co „powinno sie” robic :wink:

1 polubienie

Ja też wychodzę codziennie od urodzenia. No chyba że naprawę jest okropnie na zewnątrz ale to żadko. Pomijając to że teraz mały i tak musi rano bo babci jechać więc wychodzi to wcześniej jak był malutki nawet jak padało to wychodziłam na 10-15 min pod dach bo pod parasolka nie bardzo miałam jak. Ale spacer obowiązkowo musi być nawet krótki

1 polubienie

Mam nadzieję, że u nas te mrozy teraz poszaleją a w lutym już odpuszczą i też będziemy spacerować od samego początku :heart: bo jednak nic tak nie hartuje jak wychodzenie na dwór :smiling_face:

1 polubienie

Ja moge zrobic aktualizacje :slight_smile: odkad bobas skonczyl tydzien wychodzimy na spacery.
A dzisiejsza sloneczna pogoda tylko do tego zacheca.
Mroz nam nie jest straszny :slight_smile:

3 polubienia

Taka pogoda czasem jest bezpieczniejsza niż np. upały latem. Wtedy bardzo łatwo o przegrzanie i też trzeba bardzo uważać podczas spacerów. Super , że już spacerujecie :wink:

1 polubienie

Tak, mimo mrozu w południe do słoneczka jest na dworze naprawdę przyjemnie :smiling_face: Ale z tego co widziałam w pogodzie to już ostatnie dni takiej mroźnej pogody, w lutym ma być już cieplej :sun_with_face:

1 polubienie

Powiem ci że to nie pogoda a dziecko ci zweryfikuje te spacery. Moja urodziła się w marcu i spacery na pocztąku były super, pogoda była fajna wychodziliśmy codziennie, do czasu aż mała w gondoli nie mogła wyprzeć bo chciała na brzuch, więc jak już miała to leżenie pewniejsze to często tak wracała aż nastało lato, upały i mała odmawiała spacerów, nawet jak nie było nie wiadomo jakiego upału, nic nie pomagało, wywietrzniki, parasolka lekki ubiór zero osłonek itd chodzenie w cieniu, no nie było opcji spacerów. Teraz gdy mamy te mrozy też poniżej 10 raczej nie wychodzimy i przy silnym wietrze bo ona nie lubi :upside_down_face:

1 polubienie

@Mama.Wiki i tutaj masz w 100% rację , chyba wcześniej nie padła taka odpowiedź a właśnie spacery , ich częstotliwość trzeba też dobrać pod poszczególne dziecko. Bo są takie dzieci , które mogą niekoniecznie być zadowolone ze spacerów , na którym nam zależy :wink:

1 polubienie

Chyba masz rację :stuck_out_tongue_winking_eye: zobaczymy jak to będzie u nas :heart::baby:

1 polubienie

Najważniejsze to się nie fiksować się i nie myśleć że coś robi się źle bo na insta czy ty to mama codziennie wychodzi, śpiewa piosenki itd. ty możesz mieć gorszy dzień, dziecko może mieć gorszy dzień i czasem taki leniwy czas jest potrzebny :blush:

2 polubienia

Drugie dziecko urodziłam pod koniec listopada i praktycznie odrazu zaczelismy spacery. Dziecko ubrane i w obudowanej gondoli to praktycznie niema jak zmarznać a nawet lekkie zmarzniecie jest zdrowsze niz przegrzanie organizmu a to świeże powietrze jednak jest potrzebne choc przez to, że miałam juz na stanie 1,5 roczniaka to te spacery juz nie były z taką częstotliwością jak tylko z 1 dzieckiem.

1 polubienie

Oj świeże powietrze bardzo w ogóle poprawia samoooczucie, przynajmniej mi i córce.
My czy Katar, kaszel, cokolwiek wychodzimy. No tylko jak jest gorączka, to jesteśmy w domu :sweat_smile: kiedyś ciężej było mi się zbierać na spacer, a teraz wózek mam ciągle w aucie, odbieram córkę ze żłobka i pierwsze co to spacerujemy, a później idziemy na kolację, chwila zabawy, kąpanie i spać :sweat_smile:

1 polubienie

Ja właśnie się zastanawiałam kiedy wyjść z małym pierwszy raz, dziś kończy dwa tygodnie :smiling_face_with_three_hearts: mieliśmy wczoraj zaliczyć pierwszy, krótki spacer ale się rozpadało i odpuściłam … więc dziś planujemy chwilkę przewietrzenia i później codziennie będziemy wydłużać czas spacerku :smiling_face_with_three_hearts: