Drogie mamy, czy któraś z Was rodziła w okresie jesienno-zimowym? Jak wyglądały u Was spacery po powrocie ze szpitala? Od razu poszłyście, czy wolałyście trochę odczekać? Jak ubierałyście noworodka? ![]()
U mnie było różnie przy każdym dziecku ![]()
Pierwsze urodziłam latem, więc wyszłam na spacer praktycznie od razu pogoda sprzyjała, było ciepło i bezwietrznie, więc nie widziałam przeciwwskazań. Bardzo długo utrzymywało się pięknie dla tego mieliśmy tą możliwość codziennie ![]()
![]()
![]()
Drugie przyszło na świat jesienią i wtedy daliśmy sobie trochę więcej czasu. Najpierw kilka dni „werandowania” w domu, żeby maluszek przyzwyczaił się do chłodniejszego powietrza, wystawialam na balkon też a na pierwszy spacer poszliśmy dopiero przy łagodniejszej pogodzie. ![]()
Myślę, że naprawdę warto dostosować tempo do pory roku i tego, jak czujemy się my i dziecko. Każdy maluszek i każda sytuacja są trochę inne. Ja przy tym drugim spacerze niestety musiałam trochę dać sobie więcej czasu po cc nie czułam się najlepiej jak przeszłam kawałek na spacerze ![]()
![]()
![]()
Pierwszy syn z czerwca takze na lajcie, wyszlam ze szpitala, dochodzilam do siebie i w week pierwszy spacer czyli wyjdzie na ogrod
jakbym mogla to byloby dluzej ale mialam cesarke a upaly nie pomagaly w gojeniu sie. Natomiast gdy mial pol roku przyszla zima i spacerowalismy nawet jak bylo - 10 !
Drugi syn urodzony 15 pazdziernika, wyszlismy ze szpitala w piatek i w ndz pierwszy spacer - ale to przejscie nasza ulica, bo tez nie czulam sie dobrze.
Bylo wtedy okolo 13 stopni. Bawelniane body, na to misiowy pajacyk i koc. Oczywiscie cienka bawelniana czapeczka.
Dla nas zadna pogoda nie jest zla, nie przegrzewamy dzieci, wychodzimy codziennie na spacery.
Ten sposob bardzo pomaga w budowaniu odpornosci - swieze powietrze, brak przegrzania oraz zbilansowana roznorodna dieta.
Pazdziernikowy ma 13 miesiecy a chorowal tylko raz - zapalenie oskrzelikow, ktore wyleczylismy bez antybiotyku i bez szpitala mimo iz nie mial nawet pol roku .
A balam sie strasznie, ze to juz pozna jesien, ze bedzie zimno i jak z noworodkiem spacerowac.
Da sie i polecam ![]()
Pierwszy spacer mieliśmy dopiero po kilku dniach, jak pogoda była spokojna i bez wiatru. Na początku wybieraliśmy krótkie rundki wokól bloku, żeby nie przemęczyć małej ani siebie. Najważniejsze dla mnie było, żeby nie przegrzać, więc zawsze sprawdzałam kark, czy nie jest spocony. Z czasem spacery stawały się coraz dłuższe
My czekamy na naszego zimowego bobasa, ale na pewno będę chciała z nim spacerować w najszybszym możliwym czasie!
jeżeli temperatura będzie poniżej -5 stopni to odczekamy, ale jak będzie wyższa to ruszamy myślę, że na drugi/trzeci dzień po wyjściu ze szpitala, tak na 20/30 minut i stopniowo będziemy to wydłużać ![]()
Ja czekałam około 2 tygodni, rodziłam na koniec listopada potem stopniowo najpierw przy otwartym oknie potem na dworek. Moja siostra urodziła 1go listopada i nie czekała 2 dni po wyjściu ze szpitala zaczęła spacerki czy wiało czy padało codziennie chodziła
przez rok nie chorował poszedł do żłobka tydzień i gotowy
co do ubioru oczywiście body śpiochy kombinezon z zakrytymi nóżkami i czapeczka. W zależności od pogody kocyk albo okrycie na gondolę
My według zaleceń wyszliśmy od razu. We wtorek wyszliśmy ze szpitala, w środę byliśmy już na 30 minutowym spacerze. Urodziłam na koniec stycznia, więc były mrozy, ale powiedzieli nam, że jeśli nie spada poniżej -5 to możemy chodzić. Ja po porodzie czułam się dobrze, a i takie spacerowanie dobrze działało na moją psychikę
W żłobku miał po prostu większy kontakt z wirusami, bakteriami i innymi patogenami niż na spacerze.
To normalne ze dzieci gdy zaczna uczęszczać do placowek beda chorowac, chorowanie tez jest czescia budowania odpornosci ![]()
Nie mniej jednak duzo lepiej sobie radza z chorobami.
Moj 5latek w tym roku ( od stycznia ) nie byl w przedszkolu tylko 5 dni i wszystkie z nich byly obserwacja bo zakaszlal czy mial gluta.
Choc jak zaczal przygode z przedszkolem to wlasnie po 2 tygodniach mial armagedon chorobowy i na tydzien byl wyjety z zycia
i bylam wtedy przerazona ze bedzie tak zawsze. Ale nie jest
My akurat mieliśmy to szczęście, że syn urodził się na wiosnę- w maju. Ale jaki był maj w tym roku każdy pamięta, temperatura była jak jesienią i codziennie padało
W dni bez deszczu wychodziliśmy, więc w sumie pierwszy spacer mieliśmy w pierwszym tygodniu życia. Myślę, że gdybym urodziła jesienią zrobiłabym podobnie - choć wiadomo, że wtedy więcej zamieszania, bo więcej warstw trzeba dziecku ubrać.
Synek urodzony 16.10. Wyszlismy ze szpitala w czwsrtek. W sobotę już Maly z Tata spacerowali
Ja jeszcze nie bylam na silach. Akurat mielsiny przez 2 tygodnie bardzo ladną pogodę. Ubieralismy body i póslpiochy. Na to kombinezon polarkowy i czapeczka. Jak byl wiatr to kocyk. Zawsze sprawdzamy na karku czy synkowi nie jest za goraco. No i czy przypadkiem się nie poci z goraca.
Urodziłam we wrześniu , było dość zimno już . Wyszłam na spacer w 4 dobie bo akurat był przyjemny dzień . Jestem zdania że nie ma złej pogody na spacer tylko źle dobrane ubranie
Corke urodzilam 2 grudnia , po powrocie do domu po jakims tygodniu wybralismy sie na spacer, pamietam było mrozno i nawet był snieg
corka byla w kombinezonie i w spiworku w gondoli , spacer trwal jakos godzine
synek urodził sie w lipcu wiec było goraco ![]()
Córka z 1 stycznia. Rodziła się 16 lat temu więc trzeba było trzymać dziecko w domu minimum dwa tygodnie a na pierwszy spacer było ubrane jak mały bałwanek w kilka warstw ubrań, kombinezon i do tego obowiązkowo kocyk. Masakra gdybym teraz miała tą wiedzę to w życiu bym tak dziecka nie ubrała no ale babcia była dość przewrażliwiona. Synek z końca maja. Na pierwszy spacer wyszliśmy dzień po powrocie ze szpitala. Był ubrany w body, spodenki i przykryty delikatnym kocykiem. Sąsiadki 70+ chciały mnie zlinczować ale i córka i syn żyją i maja się całkiem dobrze więc nie bardzo się tym przejmuje. Teraz córkę w zimie ubrała bym w kombinezon i otulacz do gondoli i to wszystko.
U nas córka wrześniowa ale pamiętam, że tamten rok był dużo chłodniejszy i deszczowy. 3 dni po powrocie ze szpitala poszliśmy na pierwszy spacer - corka ubrana w pajacyk i w kombinezon przejsciowy polarowy + ciepły kocyk.
Tym razem spodziewamy się maluszka w styczniu - poszukujemy dobrego kombinezonu lub dresu z wełny merino. Dodatkowo kocyk bo zrezygnowaliśmy z otulacza do gondoli
Ubieranie noworodka to było dla mnie największe wyzwanie, ale trzymałam się zasady „jedna warstwa więcej niż ja”. Sprawdzało się idealnie: body, pajacyk, ciepły kombinezon, czapeczka i dodatkowy kocyk do gondoli. Najważniejsze, żeby maluszek nie był ani przegrzany, ani wychłodzony – regularnie sprawdzałam kark, czy nie jest spocony ani zimny.
Z perspektywy czasu widzę, że nie ma jednego „idealnego momentu”, bo każda z nas czuje to po swojemu. Najważniejsze, żeby słuchać intuicji, obserwować pogodę i maluszka. Zimowe spacery potrafią być naprawdę cudowne – świeże powietrze robi dobrze i mamie, i dziecku. ![]()
U nas zimowy bobas w drodze, więc wszystko zależy od temperatur
Jeżeli nie będzie zimy stulecia to mam zamiar wychodzić na spacerki bardzo szybko,tym bardziej, że mieszkam na wsi w domku to nawet takie obejście po podwórku będzie już wystarczające ![]()
Starszego syna rodzilam w listopadzie dokladnie 3 listopada … ze szpitala wtszlam 5 listopada a 8 juz szlismy na spacer. Pamietam po drodzr nas zlapal deszcz ze sniegiem ze masakra… polozna mowila ze do -10 spokojnie moge wychodzic… wiadomo nie w sniezycy itp. I twgo siw trzymalam. Corke urodzilam w pazdzierniku i tez po wyjsciu ze szpitala to pp 3 dniach szlismy na spacer … w grudniu to szlismy do lasu na spacer bo obok mieszkalimsy lasu i tez snieg padal potem troche deszcz marznacy ale szlismy… folia zalozona i sie szlo. Pamietam ze wtedy to bylo -20 stopni jezioro cale zamarzniete normalnie chodzilo sie po srodku jeziora… ponizej zdjecie jak spacerowalismy i ile sniegu bylo…
Kazdy mowil ze przeziebie dzieci itp a dzisiaj to mowia ze dobrze robilam… odpornosc maja taka jak nikt nie lapie ich nic.
Ja jeszcze czekam na malucha, bedzie zimowym bobasem ale juz zdobylam wiedze jak ubrac żeby bylo dobrze
będę miala tez kocyk, otulacz wiec w zaleznosci od pogody juz jestem przygotowana. A na spacer na pewno będę chciała wyjsc w ciagu kilku dni po urodzeniu ![]()
Dokładnie! Jak widzę, że na dworze słońce, ponad 15 stopni, a niemowlaki, już takie całkiem spore w kurtkach, pod kocami, to aż mnie telepie ![]()
i odwrotnie, czasami zimno, a dziecko prawie gołe, chociaż z tym akurat rzaaadko kiedy można się spotkać


