To powiem Wam, że ja też nie mogę narzekać, o dziwo trafił mi się dobry egzemplarz
w sensie super się córka zajmuje,od początku był bardzo zaangażowany, podczas opieki nad córką potrafił i dalej potrafi w między czasie coś ugotować, czy pomyc, coś w domu ogarnąć, robi pranie i choć wolę czasem sama coś zrobić, bo trochę lepiej bym pewne rzeczy zrobiła, to nawet mu nie zwracam uwagi, żeby go nie zrazić, bo lepiej żeby robił po swojemu, niż w ogóle
wiadomo,że nie ogarnia tyle rzeczy w domu co kobieta, nie myśli o milionie rzeczy, które trzeba przy dziecku załatwić (lekarz,prezenty, przedszkole), czasem przejdzie koło jakiegoś bałaganu i się nie domyśli, ale on też ogarnia sprawy ogrodowe, wkoło domu, więc jakby automatycznie ja ogarniam dom. Ideałem nie jest, ale jak tak czytam, to naprawdę go doceniam ![]()
Kurde dziewczyny to ja powinnam powiedzieć to mój to naprawdę cudo bo jak rYjdzie o 14 do domu z małym a ja wracałam z pracy o 16 to w zlewie naczyń nie było i jak odkurzacz stał na dole to jeszcze poodkurzal a teraz już od 3 miesięcy kąpie małego a jak musi dłużej w pracy zostać to dzwoni czy córka jest w domu że u mi pomóc bo się nie wyrobi. A ja tak narzekam na niego ![]()
![]()
![]()
jak mają goście przyjść to nawet podłogę zmyje ![]()
nie no poważnie chyba jakiś medal się mu należy ![]()
jak mały był niemowlakiem to go nosił i próbował uspokoić nie leciał od razu do mnie chyba że już nie dawał rady to mówił , weź może ty go uspokoisz , ale tak normalnie nie z jakimiś nerwami czy coś i jak piersią karmiłam to mi nawet kanapki robił. No ideał ![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
ale nie powiem mu tego ![]()
mój mąż to dobry facet, ale bałaganiarz okropny. uwielbia gotować, ale kuchnia po tym to coś okropnego… ![]()
Wniosek jest prosty musimy bardziej doceniac
Naszych Partnerow. Tylko jak to zrobic nie mowiac im tego ![]()
![]()
Ciesz się , że lubi gotować . Bo mój to by przyszedł na wszystko gotowe.
Oj tak ! Gotuje przepysznie, ale kuchnia pozniej taka jakby tornado przeszlo. Oczywiscie zawsze mowi ze to posprzata ale… dlugo mu sie schodzi wiec wole to zrobic sama. Ja pracowalam dlugo w gastronomii i musialam radzic sobie ze stanowiskiem pracy, wiec czego nie uzywalam to do zlewu do zmywarki, przemylam jak mialam 2 minuty a moj maz wszystko zostawia ![]()
U mnie mąż tak samo, uwielbiam jego spaghetti, ale ile on przy tym syfu zrobi ![]()
![]()
Mój mąż potrafi gotować, zwłaszcza mięsne potrawy. Często wymyśla coś na obiad. I potrafi świetnie doprawiać potrawy. Zawsze mi smakuje jak coś przyrządzi.
Moj maz tez zawsze zajmuje sie miesem, boczki,schaby nq swieta, rolady czy pasztety wychodzą mu przepyszne !
Mój to robi najlepsze krokiety i zawsze wszystko przyprawia na koniec . Ale jak on gotuje to mam dwa razy więcej sprzątania
Ja się właśnie zastanawiam, jak można zrobić taki syf, kafelki w koło brudne, makaron wysypany wszystko za patelnią
. Myślałam, że tylko mój jest taki ![]()
Uwierz, da się ![]()
sama też generalnie generuje duży syf w trakcie gotowania, ale ja od razu sprzątam ![]()
Też tak mam przy np robieniu dać na imprezę czy święta moja kuchnia wygląda jak tornado ![]()
![]()
ale jak skończę robić to od razu sprzątam jakoś nie mogę się przyzwyczaić żeby od razu umyć garczek czy miskę. Muszę na końcu wszystko posprzątac
Ale kurczę mój jak coś robi, to serio wszystko brudne a potem ale to nie ja ![]()
Ja kiedyś tak miałam, teraz staram się sprzątać na bieżąco ![]()
Ja jakoś nie mogę ogarniać na bieżąco no już parę razy próbowałam i nie da rady. Jakoś najpierw robienie później sprzątanie wychodzi mi lepiej
Ja może dlatego , że później już mi się nie chce
Mam tak samo, jak już ugotuję, to nie chce mi się dalej stać przy zlewie ![]()
Też tak mam, a najgorzej jakbym jeszcze zjadła przed myciem naczyń, wtedy to już w ogóle mi się nic nie chce
z dwojga złego wolę sprzątać na bieżąco ![]()
Haha dokładnie, i najgorzej jak się „na chwilę” usiądzie na kanapę ![]()