No właśnie tak mi się wydaje że to musi być sprawdzone
Najczęściej w przypadku motocyklistów dochodzi do takiego niedotlenienia organizmu że tam nie ma możliwości zrobienia czegokolwiek
No właśnie tak mi się wydaje że to niż może być za późno bo jednak człowiek musi jeszcze żyć
swego czasu oglądałam na temat dawcow i bywalo to przerażające bo z zalozenia duzo osob twoerdzi ze pobieranie od osoby “zmarlej” a medycznie się okazuje ze organy muszą byc “zywe” tylko smierc mózgu
niby czlowiek zmarly nie swiadomy a często podaja znieczulenie bo moze być reakcja nerwow i ciała przy “wycinaniu”
to tak jak w kostnicy czasem cialo potrafi sie ruszac i to "normalne "
nie moge sobie jakos tego wyobraziv tak jak swiadomie oddac organy osoby bliskiej nie wyobrażam sobie tego . trudny temat
Dlatego właśnie tego się boję że mogą popenic błąd i pobrać od osoby która może się „ocknąć” i żyć. Oczywiście to tylko jest w mojej głowie
Ok to porównanie irytuje mnie najbardziej. Sama jeżdżę na motocyklu i nie uważam się za dawcę
no ale tak się przyjęło niestety.
Dlaczego do niedotlenienia? Jak motocyklista ginie w wypadku to zazwyczaj siła uderzenia jest tak mocna że narządy wewnętrzne są obrazowo mówiąc porozrywane. Jego chroni jedynie kask na głowie bo kombinezon nie zawsze daje radę.
No właśnie dlatego o tym pisałam bo coraz więcej pojawia się artykułów na ten temat że narządy pobiera się od osoby żywej nie zmarłej. To ciężko temat
Normalne jest że po śmierci ciało może zrobić kupę lub siku. Czysta fizyka
@Michaska to nie jest tak to nie osadza jeden lekarz tylko komisja jest cała procedura. Jak chcesz mogę dokładnie podpytać mamę, bo ona uczestniczyła w takim przedsięwzięciu kilka razy
Co do motocyklistów masz siły odśrodkowe itd. chroni kask ale masz uderzenie o klatkę tak że dochodzi często do zatrzymania krążenia.
A wiesz że przy okazji zapytaj. Chętnie się dowiem
A słyszeliście o czarnym rynku? Dość głośno było o osobach które wpisywały w kartotekę że po śmierci chcą oddać organy , i te dane są wpisywane w system , grupa krwi, itp . Ludzie z dużą kasą że tak powiem kiedy potrzebowali ratować swoje życie zgłaszali się na czarnym rynku , hakerzy tamtejsi pozyskują te dane z szpitalnych systemów i wiedzą o potencjalnych dawcach wszytko ,
Potem taką osobę uprowadzają i wycinają organy za kasę…
Jak ktoś chce oddawać organy po śmierci lepiej niech poinformuje o tym najblizszych niż deklaruje gdzieś w szpitalu lub gdziekolwiek.
Wszędzie potrafią z szlachetnych celów zrobić biznesy o przekręty.
Tak słyszałam o tym. No niestety ludzie źli zawsze znajdą biznes i jak zarobić szkoda tylko że kosztem innych ludzi i to niejednokrotnie zdrowych .
Nie słyszałam o tym, ciekawe…
Gdzieś kiedyś jakiś reportaż na ten temat oglądałam. Właśnie tam było że mają w systemie i mają wszystkie dane. Adres, telefon itp. Masakra. Internet i wszystkie dane jednak nie są dobre. Ile jest porwan i zaginięć gdzie osoby rozpływają się w powietrzu wychodząc z domu już nigdy nie wracają. Z kad wiadomo czy któraś z nich nie została porwana dla narządów? W ogóle ten temat jest już od dawna ja pamiętam jak chodziłam do podstawówki i niedaleko nas porwali dziewczynę młoda. Wciągnęli ja do samochodu i tyle o niej słyszeli. Nigdy jej nie odnaleźli a śledztwo umożyli i w tedy chodziła taka plotka że porywają właśnie na narządy. Jej jak ja się bałam wracać sama ze szkoły to pojęcia nie macie. Jeszcze to było jakoś tak że ją wciągnęli do karetki pogotowia. Pamiętam do dziś że jak szłyśmy z koleżanką na zajęcia dodatkowe to żeśmy się za ręce trzymały jak karetka jechała. Jak to mówią w każdej plotce jest ziarno prawdy.
Ten proceder jest bardzo popularny w Meksyku, Brazyli, Filipinach itd. Zazwyczaj ma to miejsce w krajach ubogich i przeludnionych. Tam jest naprawdę z tego biznes. Bo jak ludzie są biedni to nikt ich nie broni i im nie pomaga a jak mieszkają w slamsach gdzie mieszkają wszyscy na kupe to nawet nie monitoruj tego aż tak. Oczywiście te osoby muszą też być zdrowe ale to już inny temat.
Nic o tym nie słyszałam.
Masakra no nie dziwię się że się bałyście. U nas ostatnio chlopak młody zaginął… mieszkamy blizko granicy , wszelkie przemyty na zachód są częste… dilerzy kursują wszędzie, kradną tu na potęgę wszystko w mojej okolicy może być potencjalnym łupem. Mojemu szwagrowi przhjechali pod dom i lampki solarne ukradli z przed domu🙈
Lampki solarne. Kurde przecież one nie kosztują majątku. Ja nie wiem co ci ludzie mają w głowie. Ale tak naprawdę uprowadzenia to częsty przypadek a nie o wszystkich się mówi. U nas też z 2 lata temu jacyś faceci chcieli porwać 8 letniego chłopca. Wracał do domu od kolegi droga taką we wsi. Podjechał samochód i chcieli się niby o coś zapytać a później próbowali wciągnąć dziecko do samochodu normalnie w biały dzień. Na szczęście ten chłopiec zobaczył jakiegos mieszkańca na podwórku i zaczął krzyczeć,tatoooo, chłop wziął widły i zaczął do nich lecieć. Chłopca puścili. Pościągali nagrania z kamer ale okazało się że rejestracje są podrobione i nigdy ich nie znaleźli. Jeżdżą pewnie gdzieś po Polsce. Nie wiadomo kto to był ale już w tej okolicy ich nie widać. Bo na wszystkich lokalnych stronach było zdjęcie samochodu
To ja w dzieciństwie miałam taki przypadek że byłam z moją siostrą pod blokiem dosłownie paręnaście metrów od klatki wejściowej i podjechało auto otworzyli drzwi a tam stała moja młodsza siostra i ktoś wyciągnął rękę i miał w niej sukienka i próbował nakłonić moją nieostre do wejścia do auta. Na szczęście mama to zauważyła i zaczęła krzyczeć za ma natychmiast wracać i ta osoba zamknęła drzwi i odjechała.
Przerażające to jest co piszecie. Co tacy mają we łbach dopiero ,świadomie porywają, zbijają, wyrzucają - dla zysku jakby nie było ![]()
![]()
przecież taki zlecający też jest wspólwinny bo chce ratować np swoje dziecko a sam komuś innemu dziecko odbierze ![]()
![]()
![]()
Do dzis strach posyłać same dziecko gdzie kolwiek i wcale nie dziwię się niektórym rodzicom ze nawet kilkanaście metrów podwożą swoje dzieci…
Ile taki lampki solarne kosztują 20 zł. Naprawdę by takie rzeczy kraść ![]()
![]()
![]()
@DaNutka dziecko na czarnym rynku jest bardzo wartościowe. A już zwłaszcza w takich krajach jak Włochy. Ostatnio mignął mi artykuł. To aż ciarki przeszły