To magiczny moment, idealny do zdjęć, zachody słońca mają w sobie coś naprawdę wyjątkowego
Może to kwestia przyzwyczajeń albo po prostu innej kultury, ale czasem naprawdę warto się przełamać i pokazać trochę więcej ciepła. Czasem jeden uśmiech potrafi zmienić cały dzień
Dosłownie! Ostatnie wakacje w Grecji, koleżankę poparzyła w tyłek meduza. Ludzie na plaży nas zagadywali, czy wszystko ok, jeden pan przyniósł nam specjalną maść i powiedział, że możemy sobie zatrzymać. No zupełnie co innego niż w Polsce
Tak, mnie ratował w górach brak zasięgu. To było ciekawe doświadczenie.
O, też mamy doświadczenie z meduzami. Nie wiedziałam, że jest jakaś maść.
To był bardziej w sumie taki żel niż maść, ale ważne, że dość szybko pomogło
To jest właśnie ten kontrast: w wielu miejscach za granicą jest naturalne, że się podchodzi, że się pyta, że się pomaga, nawet jeśli się kogoś nie zna. W Polsce niestety częściej spotkasz się z obojętnością albo spojrzeniami w stylu „a co się tam dzieje?”, ale żeby ktoś zareagował to już trzeba naprawdę wyjątku.
To prawda. Bardzo mało osób reaguje, chociaż mogłoby pomóc. Ostatnio z mężem jechaliśmy do domu. Na drodze auto, pan sam pcha. Mąż zatrzymał się kawałek dalej na poboczu. Przejechało kilkanaście aut, nie zatrzymał się nikt. Mąż pomógł facetowi, okazało się, że zabrakło mu paliwa, jechał na stację i zabrakło mu może z 300 metrów… straszna znieczulica, każdy się spieszy i bardzo mało osób sobie pomaga…
To naprawdę smutne, jak bardzo ludzie bywają obojętni na czyjąś potrzebę pomocy. W dzisiejszym pośpiechu często zapominamy, jak ważne są drobne gesty. Dobrze, że Twój mąż zatrzymał się i pomógł
Nam też nikt nie pomógł a to było 2 ulice od domu. Żeby wjechać na podjazd zatrzymałam samochód i poprosiłam o pomoc.
To, co opisujesz, niestety staje się coraz bardziej powszechne ludzie często wolą „nie widzieć”, bo spieszą się, bo boją się zaangażować, bo myślą, że „ktoś inny pomoże”. A czasem wystarczy naprawdę niewiel chwila zatrzymania się, dobre słowo, czy wyciągnięcie ręki.
Dobrze, że Wy się zatrzymaliście takie małe gesty naprawdę mają znaczenie i pokazują, że są jeszcze ludzie, którym zależy.
To naprawdę przykre, kiedy w takiej sytuacji nikt się nie zatrzyma. Szacunek dla Ciebie, że mimo wszystko dałaś radę i nie bałaś się poprosić o pomoc.
Czasem naprawdę niewiele trzeba, a można komuś bardzo ułatwić życie
Też mam dużo takich w galerii nieraz wyglądają zjawiskowo
Dobrze jak się trafi na takich ludzie w potrzebie
Tak to prawda bardzo dobrze i idealnie to opisałaś
No zajęło nam to dosłownie może z 5/10 minut, więc o ile rozumiem, że ktoś spieszy się do pracy, lekarza, szkoły itp, to na pewno nie te wszystkie auta. Tym bardziej, że to było bardzo duże miasto, blisko wyjazdu na S, więc przejeżdżało naprawdę mnóstwo osób…
Zwykle wszyscy myślą, że sobie radzisz. Ale mnie bawiło i wkurzało kiedy nam auto stanęło na drodze i probowalismy je pchać a ludzie mieli olewkę.
Dla was 5 min a ludziom po prostu się miło zrobi a zdarzy się że na prawdę można szybko pomóc