U mnie ze spaniem na szczęście nie ma problemu , przed ciążą było gorzej teraz jak się położę chwila i śpię ;)![]()
Ja popołudniu mam taki zjazd, że idę się położyć. Niestety nie śpię bo dwójka dzieci ma wakacje. Ale chociaż poleżę chwilkę.
Ja w dzień nie mogę. Przysnę na 15/30 minut i w nocy się wiercę i kręcę. I to niezależnie od tego, czy drzemka była np o 12 czy o 17 ![]()
![]()
O rany, ja też w tej ciąży mam bardzo mało siły. W pierwszej to mogłam góry przenosić, a teraz to prasowanie dziele na kilka dni, bo nie mam siły tyle wystać przy żelazku (swoją drogą narobiło mi się kilka ogromnych kupek prasowania:joy:). Ale muszę się położyć i chwilę poleżeć (nie usnę), odpocząć. A kondycja to szkoda gadać
boję się jak ja będę miała siły urodzic, jak dla mnie teraz wszystko jest duzym wysilkiem ![]()
Tak to też dużo daje chociaż na chwilę się położyć , ![]()
Prasowanie to jedyna czynność której nie cierpię ![]()
Używałam , czułam się poprostu pewniej że nic się nie przedostanie ![]()
Nieraz chociaż chwilka odprężenia też dużo daje ![]()
Ja też nie lubię prasować . A wgl za prasowanie tak późno ciuszków się wzięłam w pierwszej ciąży że na drugi dzień i przez dwa dni z łóżka zejść nie mogłam dostałam jakiś ucisk tylko do toalety na kolanach szłam no straszny ból nie wiem co to było dostałam jakiś ucisk na nerw
Ja ubranek w ogóle nie prasowałam. Nie wiezialam w tym sensu. Co z tego, że wyprasuję i schowam do szafki, skoro i tak zaraz osiądzie na nie kurz, bakterie i różne patogeny z powietrza. Jedyne co, to po prostu, żeby nie były wygniecione, ale to mnie jakoś mało interesowało, tym bardziej, że body rzadko kiedy mają takie zagniecenia, że trzeba je rozprasowywac
Brzucha nie opalalam , stroj jednociowy, kapelusz na glowie. Kremy z filtrem i pod parasolem, ale na sloneczku. A jesli chodzi o basen to 7 lat temu i w tym roku tak samo chodzilam regularnie na basen. Odciazalam kregosłup super relaks
nigdy nic nie mialam
Ja przy pierwszym dziecku prasowałam. Później już nie ![]()
Mamy prasują te małe ciuszki dla tego też aby były bardziej miękkie, tak mi się wydaje ![]()
Ojej, to musiało być straszne! W ciąży takie rzeczy potrafią zaskoczyć… Czasem jeden niewinny ruch wystarczy, żeby złapało nerw. Dobrze, że już wiesz, żeby teraz bardziej na siebie uważać!
Ja też wszystkiego nie prasowałam tylko za późno się za to zabrałam byłam tak wielka że przy tej chwili stania musiało mi coś ucisnąć ![]()
Tak, fajnie zmiękcza to też materiał, ale jeśli ubranka są dobre jakościowo, to materiał i tak będzie miękki ![]()
Ja to prasowałam, bo chciałam być w każdym calu najlepszą mamą
Dopiero później zdałam sobie sprawę, że dziecko tego nie widzi.
Lepiej późno niż w cale hihi
Też tak miałam Chciałam wszystko perfekcyjnie, a dziecko najbardziej ceniło mój czas i uwagę, nie idealnie wyprasowane rzeczy.
Ja też chciałam, a potem stwierdziłam, że przecież z niewyprasowanym body też mogę taka być ![]()