"Piwo" Karmi w trakcie ciąży

Myślę,żekazdamatka powinna sobie odpowiedzieć na pytanie ? Co jest dlamnie ważniejsze Dziecko czy szklankapiwa ? Bez komentarza…

Każdy ma swoje priorytety, tylko niestety nie dla każdej kobiety to właśnie dzidzia jest tym najważniejszym…

Ja jestem zdania,że do tego 12 tygodnia nie można wpłynąć na ciążę (nie licząc ogromneeej ilości alkoholu,narkotyków,dźwigania,stresu) i do tego czasu może wydarzyć się wszystko tak na prawdę.Czasem po prostu ta ciąża od początku jest za słaba i choćby nie wiadomo ile w siebie pchać luteiny to ta ciąża może nie przetrwać… Nie bez powodu w Anglii czy w innych państwach pierwsza wizyta jest po 12 tygodniu ciąży,bo tam się nie ratuje takich ciąż. To jest walka o każdy dzień. W sumie każda ciąża jest walką o każdy tydzień aby dotrwać chociaż do tego 37 tygodnia. Ja raz kiedyś wypiłam sobie Warkę 0,00% bo na niej nie ma ani słowa,ze ma choć 0,01% alkoholu więc to oranżada tak na prawdę,bo skład czytałam uważnie i producent nie może zataić tej ilości alkoholu ale zwykłej Radler Warki bałabym się wypić,bo jednak jakiś procent alkoholu ma.

Koleżanka moja paliła ciągle i dziecko zdrowe,małe się nie urodziło ale teraz ma ogromne kłopoty,bo ono non stop jest chore. Co miesiąc słyszę,że tu katarek czy kaszelek… Wiec pewnie jakoś na odporność dziecka miała wpływ…

Nie wyobrażam sobie, że mogłabym ŚWIADOMIE napić się piwa czy wina (nie wspominając o mocniejszych alkoholach) w ciąży :confused: Też słyszałam opinie, że niby lampka czerwonego wina raz na jakiś czas jest dozwolona, ale ja jestem przeciwna… :confused:
Znam też mamy co całą ciążę paliły :confused: I też próbowały ludziom wmówić, że lekarz nie kazał rzucać, bo dziecko przeżyje szok… Większej głupoty nie słyszałam :frowning:
Tak jak pisze A.Karbowska… każda ma swoje priorytety i nie zawsze jest to dziecko…

Jak nie wiedziałam, że jestem w ciąży wypiłam u siostry drinka… Dopiero miałam dostać okres… Jak zaczął się spóźniać zrobiłam test i wyszło, że jestem w ciąży… Tego drinka do końca życia nie zapomnę :confused: Tym bardziej, że jak tylko go wypiłam, to praktycznie od razu zaczęłam zwracać :smiley: Zwaliłyśmy to z siostrą na jej jedzenie ;p Biedna miała wyrzuty sumienia, że zaszkodziło mi to co przygotowała, a ja byłam już jakoś w 4 tyg ciąży :slight_smile:

Moja koleżanka też paliła cala ciążę a nawet paliła trawkę i tak jak mówisz dziecko teoretycznie cale i zdrowe.ale również choruje, jest strasznie nerwowe a czasem agresywne. I nikt mi nie powie ze używki nie maja wpływu na rozwój malucha.

No moja koleżanka też się tłumaczyła,że lekarz kazał stopniowo… A rzucała tak stopniowo ,żę po porodzie poszła zapalić… Ja jestem z siebie dumna,że mimo tego,że jestem palaczką nałogową na czas ciąży od dnia w którym zrobiłam test nie zapaliłam ani jednej fajki :slight_smile: a myślałam,że będę popalać i że będzie mi strasznie ciężko ale nie :slight_smile: Jakoś myślałam,że to dziecko biedne się dusi od tego dymu papierosowego i że mu strasznie śmierdzi w brzuchu(taka fantazja haha) i powiedziałam sobie NIE! A zresztą mój partner by mnie zabił za to jakbym paliła albo jakbym przebywała przy osobach palących chociaż :slight_smile:

To wszystko zależy od motywacji i slinej woli. No i przede wszystkim trzeba chcieć :wink:

Ciąża to była dla mnie idealna motywacja ! :slight_smile: nie raz miałam ochotę ale nie nie nie :wink: przyjemności zostawiłam sobie na czas po ciąży i po karmieniu :slight_smile:

no i bardzo dobrze :wink: a jeszcze lepiej jakby po karmieniu piersią też nie wracać do nałogów :wink: ja się czuje wspaniale bez alkoholu i fajek :wink:

Roxi ja rowniez palilam przed ciaza ale jak tylko dowiedzialam sie ze jestem w ciazy odsalam paczke kuzynce co by sie nie zmarnowala a ja rzucilam z dnia na dzien i o dziwno nie ciagnelo mnie :slight_smile:

Jesli chodzi o alkohol no coz ja dowiedzialam sie ze jestem w ciazy w 7 tc mianowicie moj maz wrocil pod koniec czerwca z niemiec no i jak widac tak bardzo za soba tesknilismy ze na poczatku lipca bylam juz w ciazy :slight_smile: ale dowiedzialam sie dopiero prawie pod koniec sierpnia wiadomo to bylo lato sezon grilowy, czas powitan bo takze wracal moj szwagier jakos po moim mezu, mielismy dwa wesela i bylam na jednym panienskim na poczatku alkoholu sie troche przelalo, kiedy mielismy wesela po wypiciu dwuch kieliszkow wodki zwymiotowalam w polowie sierpnia i wiecej nie pilam po weselu zrobilam test okazalo sie dwie kreski… Nie bylam swiadoma tego ze moge byc w ciazy, nawet nie dopuszczalam do siebie tej mysli gdyz to bylo az niemozliwe ze tak szybko sie udalo…
Od tamtej pory wypilam na smaka chyba ze 2 - 3 karmi i nic wiecej.

ja popalam przed ciaza. nie ukrywam do3miesiaca mialam jeszcze z dwa razy papierosa w buzi, ale potem zaczelo mnie mdlic i odrzucac

A.Karbowska,nooo u mnie wystarczyło parę kłótni i wyszło jak wyszło :frowning: ehh… ale przy dziecku nie palę to najważniejsze :slight_smile: w domu w sumie też nie :slight_smile:

Ja jedynie mogłam zajść 25 grudnia,na Sylwestra z D. piliśmy sami winko,szampana itp. a w Nowy Rok powiedziałam mu,że chyba jestem w ciąży,bo strasznie brzuch mnie kłuje i piersi mnie bolą okropnie :slight_smile: 1 stycznia zaczęłam się tak źle czuc,bo brzuch bez przyczyny by nie bolał a piersi bolą mnie tylko na okres zawsze a tu coś za szybko :slight_smile: wiedziałam po prostu w Nowy Rok że coś pykło :slight_smile: To było tak silne uczucie,że test to był tylko po to aby mu pokazać,że w ciąży jestem… Ale test robiłam 14 stycznia w dniu okresu więc po Sylwestrze już ani łyka :slight_smile:

Ja się dowiedziałam o ciąży w 5-6 tygodniu. Miałam straszne wyrzuty sumienia bo też paliłam jak smok i to był czas gdzie też sporo piłam bo i urodziny imieniny i inne okazje. No ale cóż mogłam zrobić jak nie wiedziałam ze mam w brzuchu dzidzie :wink: mam nadzieje ze po ciąży i karmieniu nie skuszę się na ponowne palenie, no ale czas pokaże :stuck_out_tongue:

Na szczęście nigdy nie paliłam, jeśli chodzi o alkohol to również zanim się dowiedziałam, że jestem w ciąży było kilka okazji do napicia się alkoholu. Najczęściej było to piwo i wino. Gdy już się dowiedziałam o maluszku nie wypiłam ani kropelki alkoholu.
Czasami mam smaka na moje ulubione piwo lub wino, ale czekam spokojnie do czasu kiedy będę mogła bez wyrzutów napić się alkoholu.

to zawsze się ma wyrzuty sumienia jak jeszcze nie jestesmy swiadome ciąży a okaze się ze wypiłysmy jedno piwo na imprezie , nasz organizm i tak jest na tyle silny ze obroni maluszka przed złem, a sa kobiety ktore pija non stop i tez rodzą dzieci fakt ze z defektami ale o nic sie nie przejmujątakie wyrodne matki. Ja jakos mialam chęc na piwo tak mi się raz zachcialo ale niestety obeszlam się ze smakiem, mysle ze po ciazy tez pic nie bedę.

Ja wolę nawet karmi nie pijać. Jest wiele innych napojów. Nie wybaczyłabym sobie, gdyby coś stało się mojemu dziecku, a na pewno stwierdziłabym, że to przez picie piwa. Lepiej sobie teraz odpuścić.
PS. Mówi się jednak, że karmi wspomaga proces laktacji podczas karmienia piersią.

Kumpela ale sa tez matki ktore nie oszczedzaja na piciu i pala nalogowo i dziecko rodzi sie zdrowe. Osobiscie mam 4 znajome ktore w ciazy palily a dzieci sa zdrowe tak samo dwie z nich nie odmawialy alkoholu i nic sie nie stalo. To jest tylko i wylacznie nasz wybor i nasza odpowiedzialnosc. Jesli matka czuje sie odpowiedzialna za dziecko to nie bedzie ani pila ani palila.

Te dzieci z pozoru mogą wydawać się zdrowe Niunia. U dzieci matek pijących może wystąpić tzw. FAS- płodowy zespół alkoholowy. Jego cechy mogą ukazać się od razu po porodzie lub dopiero między 2 a 10 r.ż. Jego cechami charakterystycznymi są m.in. upośledzenie funkcji intelektualnych i wady wrodzone serca. Wolałaby więc, by moje Maleństwo nie miało żadnych problemów z Ośrodkowym Układem Nerwowym lub układem krążenia.
Co się tyczy natomiast ciężarnych palących, to ich brzdące rodzą się już ze zwiększoną predyspozycją do chorób płuc, o nowotworach nie wspominając :/. Ja palenie rzuciłam zaraz po tym, jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży i wcale za tym nie tęsknię. Aż głupio byłoby mi truć własne dziecko. Poza tym, zawsze irytował mnie widok palącej kobiety z brzuszkiem.

Jeżeli kobieta potrafi z tym żyć, że naraziła swoje dziecka na ogromne ryzyko to pije i pali :slight_smile:

Wydaje mi sie ze jedno karmi nie powinno miec zlego wplywu na ciaze. Sama nie raz od meza zlapalam lyka zwyklego, jak mnie cos na szlo ale oczywiscie nie wiecej