Moje zdanie jest takie chcesz mieć dziecko zdrowe i wesołe bez żadnych problemów to zero alkoholu w ciąży i podczas karmienia piersi to samo się dotyczy innych używek
Piwo 0 % nie wiedziałam nawet że takowe istnieje. I tak bym się nie zdecydowała mimo wszystko. 9 miesięcy ciąży to nie jest aż tak długi czas aby nie móc odmówić sobie tego co niewskazane. Zdrowie dziecka jest bezcenne i te 9 miesięcy przekłada się na jego całe życie. Dlatego naprawdę nie warto ryzykować zdrowia maleństwa dla kilka łyków piwa.
Za te pieniądze lepiej kup sobie sok
nie ma co kusić losu. Różnie bywa…
też uważam że lepiej kupić jakiś sok niż piwo że niby 0%, a jakiś procent w nim jest, przecież dla dziecka można dużo znieść, więc można i piwa nie pić
W ciąży nie, lecz po ciąży owszem zdarzyło mi się karmi wypić dwukrotnie w zamyśle…na pobudzenie laktacji. z drugiej strony wydaje mi się to fanaberią takie na siłę zaspokajanie swoich potrzeb, wg mnie można wytrzymać bez wszelakich udogodnień.
No tak…niby nie powinno zaszkodzić ale nigdy nic nie wiadomo. Myślę ze dla dzidzi warto sobie odmówić tego typu trunki ![]()
moja kuzynka jak karmila piersia pila piwo karmi ze niby na laktacje ![]()
Słód jęczmienny z którego robi się piwo działa mlekopędnie. To , ze kobiety piją piwo bezalkocholowe to nie mit a prawda najprawdziwsza. Ja osobiście zamówiłam a raczej mąż mi zamówił słód jęczmienny i parzył. Piłam to na poczatku laktacji i efekty były.
W aptece można sobie kupić gotowe saszetki do zalewania wodą i do picia pod nazwą FEMALTIKER. Przy czym od razu mówie, ze się nie opłaca. Lepiej samemu zamówić na necie . no chyba, że ktoś chce kupić i spróbowac to proszę bradzo :P)
Cząsteczki alkoholu przenikają przez łożysko, wpływając negatywnie na płód. Pół godziny po wypiciu alkoholu przez matkę jego stężenie we krwi dziecka jest takie samo jak we krwi matki.
Jak dla mnie piwo to piwo i czy one bedzie sie nazywac pils czy karmi nie robi mi to roznicy, zwlaszcza w kontekscie mojego nienarodzonego dziecka.Opinie sa rozne ale jedna sie nie zmienia-alkohol szkodzi.Osobiscie wole miec czyste sumienie i wrazie czego nie bede pluc sobie w twarz, ze moze gdyby nie ta lampka wina,szklaneczka piwa …
Klio - zgadzam się można wytrzymać. I to długo!! Ja przed ciążą, w trakcie i teraz już 11 miesięcy po porodzie nie wypiłam nawet kropli alkoholu i naprawdę można się bez tego obejść.
A Zuza - sam słód jęczmienny, który nie ma alkoholu to jeśli ma działać na laktację to jak najbardziej. Tylko niech kobiety, które chcą się po prostu piwa/wina czy czego tam jeszcze napić nie tłumaczą, że wspierają tym laktację i może jeszcze dziecku przysługę robią…
Bo to już daleko idące banialuki będą ![]()
Zofia święta racja
Niech się przyznają, że chciały sobie po prostu piwo wypić idąc tropem ‘aa urodziłam już to mi wolno’ jakby niewiadomo jakie to poświecenie było, że na czas ciąży zrezygnowały z alkoholu. A nie ściema beema, że o laktacje chodziło. Można kupić sobie ziołowe herbatki na laktacje i są o niebo lepsze i chociaż zdrowe dla nas i malucha ![]()
Wydaje mi się, że w czasie ciąży jak i po niej jest o wiele więcej przyjemności, które można sobie dostarczyć zamiast % tylko wystarczy chcieć ![]()
Ja zrezygnowałam z alkoholu jeszcze na długo przed tym jak zaczęliśmy starać się o dziecko.
Ja - nie powiem, że nie lubiłam się napić, zresztą pracowałam jako barmanka wiec kontakt z alkoholem miałam każdego dnia. ale od kiedy zaszłam w ciąże automatycznie odstawiłam i alkohol i papierosy-które również paliłam. Dla mnie ciąża była taka motywacją, że nie było innej opcji jak z tym wszystkim skończyć. Dowiedziałam się o ciaży w 6 tyg. i miałam ogromne wyrzuty sumienia, że piłam alkohol-no ale nie wiedziałam, że jestem w ciąży.
Przed ciąża odstawiłam alkohol a teraz nawet nie wyobrażam sobie tego, bym wypiła piwo, lampkę wina czy szampana. Uważam że każda ilość % może zaszkodzić dziecku więc nawet tego niby 0% nie piję bo zawsze coś tam może tego alkoholu być.
ja odkad dowiedzialam sie ze jestem w ciazy nie dotykam WCALE alkoholu… przed ciaza tez zbytnio nie lubilam, ale w ciazy to az mnie mdlilo jak czulam alkohol, nawet od kogos…
Mi lekarz powiedział, że jak chce to od czasu do czasu czerwonego wina napić się mogę. Mimo takiego pozwolenia, nie zdecydowałam się ani razu dzióbka umoczyć w żadnym alkoholowym trunku. To siedzi w psychice - blokada, która nie pozwala na złamanie się,bo dobro dziecka jest ponad wszystko.
Agnieszko poniewaz czerwone wino jest dobre na krew. Mi tez lekarz to mowil tak samo mowil o piwie ze to dziala dobrze na nerki oczywiscie nie zgrzewka ale szklanka…
Osobiscie karmi czasem pilam .
Co lekarz to inaczej
Jedni zalecają rzucić palenie a drugi powie,że nie wolno od razu,bo stres związany z odstawieniem jest ogromny… trzeba kierować się swoim rozumem i intuicją ![]()
Ile lekarzy tyle diagnoz i teorii- i bądź człowieku mądry co tu dla Ciebie dobre a co nie ![]()
Słyszałam właśnie, że czasem lekarze pozwalają pić, jednak do mnie zawsze przemawia tekst, że nie ma naukowych badań, które stwierdzają jednoznacznie jaka ilość alkoholu może uszkodzić płód więc może to być nawet pół szklanki.
Ja przy pierwszej ciąży nie wiedziałam, że w niej jestem a akurat to był okres świąteczno-noworoczny więc dużo imprez, spotkań ze znajomymi picia i palenia… poroniłam i choć pewności nie mam to jednak wydaje mi się, że to właśnie przez alkohol. Robiłam to nieświadomie i ciężko jest mi z tym żyć dlatego nie rozumie kobiet, które świadomie narażają swoje dziecko pijąc i paląc w ciąży nawet małe ilości.