No hahahah ![]()
Dziewczyny odświeżam wątek :)jak to u was było ile czasu po porodzie doszło do zbliżenia ?
ja jestem 2,5 miesiąca po porodzie i nie bylo czasu i okazji i kompletnie mi tego nie brakuje nie msm w ogóle ochoty. Ciekawa jestem waszych opinii
My z mężem kochaliśmy się w 5 tygodniu połogu - już nie krwawiłam, nic mnie nie bolało i ogólnie było wszystko ze mną okej. Nie miałam takiego parcia ale jakaś tam mała ochota była. Głównie ciekawość i sporo strachu bo podczas pierwszej ciąży nacięli mi nerw i przez rok każdy stosunek był dla mnie bolesny, czułam się tak, jakbym była dosłownie gwałcona. Ból nie do opisania. Tutaj akurat miło się zaskoczyłam bo nie boli nic, jest dobrze. Mąż też nie narzeka, mówi że wszystko świetnie pasuje i nie jestem luźniejsza. Ochoty jako tako nie mam, mimo że minęło już 4 msc od porodu... ale tabletki antykoncepcyjne też odbierają ochotę na seks. Zmęczenie bierze górę i powiem szczerze, czasem od niechcenia się pokocham z mężem, facet to facet... ma swoje potrzeby. Jak nie znajdzie ich w domu to pójdzie szukać na mieście. Sama kiedyś byłam sfrustrowana jak nie mogłam sobie "ulżyć" w tej kwestii także rozumiem też i mężczyzn. Seks jest ważny w małżeństwie, związku, nawet poza nim. W końcu jest to jedna z fundamentalnych cech, którą się kierujemy przy wyborze partnera... I nie oszukujmy się, po porodzie nie powinno nagle odsuwać się od cielesności ... Dla mężów powinnyśmy być piękne z tymi wiszącymi brzuchami, rozstępami, zmęczone i w dresach. Cieszę się, że mój mąż mimo tego wszystkiego dalej widzi we mnie pociągającą kobietę. Seks chyba jest nawet lepszy niż przed porodem, chociaż nie wiem czy takie same odczucia ma mój mąż. : P
Koszmarna obawa nie pozwalała mi nawey na rozmowę na ten temat. Długo mąż musiał zabiegać ponownie o sex.
Miętowa poziomka absolutnie nie zgadzam się z tym ze wybieramy partnera patrząc na seks .... przynajmniej ja nie brałam tego pod uwagę
Oj długo. Po pierwszym porodzie 2 msc. Po drugim ponad 3. Nie miałam ochoty aani czasu. Nawet o tym nie myślałam. Nawet mój mąż widząc zmęczenie moje i to jak wymagający był syn nie nalegał. Na dodatek synek budził się co chwila więc to nie byłaby żadna przyjemność. Do tego dochodziła obawa że szwy mogą się rozejść.
Ja miał dwa razy cesarskie cięcie i przy pierwszym synku odczekalam jakieś 7tygodni a przy drugim podobnie chyba ok. 5-6tygodniu;-)..
U nas to było ok 3 mies po porodzie, wcześniej nie miałam czasu, ochoty i zmęczenie sprawiało, że nawet nie myślałam o tym... Do ok roku zaledwie kilka razy zdażyło nam uprawiać seks, mogłam na palcach jednej ręki wymienić ile razy udało się ”zorganizować” randkę, a często też kończyła się ona po prostu przytulaniem... karmiłam piersią i póki nie dostałam pierwszego okresu po kilkunastu mies od porodu moje libido było znikome, stosunki raczej nieprzyjemne, suchość, brak wrażliwości, nietykalność piersi... obstawiam, że hormony musiały wrócić do normy i rana po nacięciu do końca się zregenerować, bo wcześniej organizm nie był po prostu gotowy na zbliżenia
Paulinek a jak znosił to maz ? Bo ja szczerze mówiąc czuje już presję :(
Moj mąż presji na mnie nie wywierał
U nas presji nie było, ja otwarcie mówiłam, że czuje dyskomfort, że blizna po nacięciu jest tkliwa, że prawie nie odczuwałam przyjemności pomimo naszych chęci... mąż nie chciał mi robić krzywdy, namawiać, naciskać, bardzo się starał budować nastrój i mnie zrelaksować, ale czasem to nie wystarczało... jego podejście jest też takie, że jak ja nie mam z seksu przyjemności to jemu też się nie „należy”, nie jest w tej kwestii samolubny i nie wymaga ode mnie zaspokojenia tylko jego potrzeb, chociaż bywało też tak, że chciałam jemu wynagrodzić jakoś starania i nie myślałam tylko o sobie... kochamy się jednak i dbamy o to, żeby nie było to tylko mechanicznym zaspokojeniem potrzeb, ale też dawało nam satysfakcję i poczucie spełnienia w związku
Mój maz byłby mocno sfrustrowany gdyby się starał robił nastrój itd i nic z tego
To porozmawiaj z nim i powiedz co czujesz, wytłumacz swoje zmęczenie i obecny stan, spróbujcie znaleźć kompromis i może zastąpić seks czymś innym...
Tylko ze Janie mam ochoty równiez na żadna inna forme zbliżeń intymnych
U nas również nie było parcia na stosunek po porodzie . Pierwszy był nie miły czułam dyskomfort dlatego poczekaliśmy jakis czas jeszcze po połogu . Teraz jestem po poronieniu niby możemy z zabezpieczeniem żeby nie dopuścić do ciąży jakoś mam opory ale chyba w głowie bardziej wszystko siedzi
U mnie pierwsze możliwe zbliżenie było po 3 miesiącach bo byłam bardzo popękana po porodzie i strasznie bolało. A tak by czuć pełna satysfakcje to jakos po 6 miesiącach od porodu...
U mnie po 2 miesiącach ale z takim strachem że to żadna przyjemność.
U nas tak samo pierwszy sex po 7 tygodniach od porodu nie był w ogóle przyjemny dla mnie . Większość kobiet ma problem z suchością pochwy (normalne zjawisko po ciąży ) dlatego większość z nas czuje dyskomfort . Dlatego warto użyć jakiegoś żelu wtedy nie jest tak źle :)
Ja po urodzeniu bliźniaków może i fizycznie nadawalam się po połogu czyli ok 6 tyg żeby współżyc z mężem ale byłam ciągle zmęczona i mąż zresztą też. Jakoś nie myśleliśmy o tym nie było czasu.
Majac 2 synów gdzie Gabi budził mi się z płaczem na cyca co 3h w nocy a czasem co 1h i tak jakby mi się 2 budziło to ja bym pewnie na słowo sex reagowała agresja haha