Ja jestem padnięta bo córeczka ma kolki a męża prawie nie ma a starszy synek też ciągle potrzebuje uwagi. Na sex nie mam ochoty ale mój mąż potrafi mi ją zrobić i tak pierwsze zbliżenie było w 6 tygodniu. Teraz naprawdę jest ciężko znaleźć chwilę dla siebie by oboje dzieci spalo a mąż nie był w pracy bo pracuje zmianowo. Ja nie czułam żadnej różnicy było tak jak i przedtem a może i lepiej bo długo na to czekaliśmy.
Ja na razie wybieram sen zamiast seksu. Jak już uśpię małego (do godziny 23) to jestem padnięta i szybko idę spać razem z nim.
U mnie był 3 miesiące po porodzie chciałam żeby wszystko się dobrze zagoilo
My po 6 tygodniu spróbowaliśmy
U nas po 7 tygodniach i było przyjemnie tak jak i przed. Libido miałam zawsze wysokie - pomijając I trymestr każdej ciąży - więc po porodzie w tej kwestii nic się u mnie nie zmieniło.
Mama córeczki zazdroszczę
Na początku myślałam, że to normalne bo organizm musi powrócić do siebie.Jest już jednak porawie 8 miesięcy po porodzie i sama nadal nie potrafię się zmusić do seksu Przed porodem i w ciąży uwielbiałam to, teraz nie wiem co się stało ale seks tak jakby przestał mi sprawiać satysfakcję. Czy to normalne? Co robić ? :( Boję sie,ze zacznie to rozwalać mój związek.
Klaudika, a to nie przypadkiem efekt "zmęczenia". Jednak nie oszukujmy się, 8miesięczne dziiecko jednak bardzo absorbuje, a my mamy siedzimy z maluchami non stop. Ja zdałam sobie ostatnio sprawę, że codziennie usypiając synka w myśli mówię sobie "o.. jak dobrze", czuje zmęczenie materiału, co zrobić...
Mi mąż powiedział, że jeżeli kiedykolwiek będę mieć z tym jakiś problem, to przede wszystkim on chce o nim wiedzieć.
Mężczyźni nie są głupi, ani ślepi, więc widzą, że coś się zmieniło. Dlatego podstawa to rozmawiać z partnerem i zastanowić się, czy nie trzeba zrobić odpowiednich badań, np. hormonalnych, albo odwiedzić seksuologa.
U Nas 2 porody i na szczęście nic się nie zmieniło :) A próbowaliśmy wtedy, kiedy byłam po połogu i po wizycie u lekarza i było zielone światło ;)
Ani ochota, ani doznania
♥
Dodam że mąż był przy porodzie.
Fajerka koj mąż wie bo nie da się tak długo tego ukrywać ale niestety nue potrafimy znaleźć rozwiązania
Wiadomo, obowiązki domowe, dziecko, zmęczenie - człowiek nie myśli w tym okresie o bliskości - chociaż 8 miesięcy to długo okres. Wcześniej też miewałaś takie epizody - czy to teraz gdzieś niedawno?
Może jesteś w złym nastroju - czy o co chodzi?
Zmień dietę, wiecej ruchu - sport to w końcu endorfiny.
Kolejna sprawa to suplementacja... poczytaj sobie chociażby o libido therapy na bazie l arganiny.
Ja jestem 11 miesięcy i też mnie nie ciągnie. Nie uważam że to jakiś problem. Po prostu zmęczenie daje górę, opieka nad dzieckiem, obowiązki domowe i praca dają się we znaki.
Opiekując się dzieckiem do 14 a potem idąc do pracy i wracam o 22.30 czy 23 mam ochotę się wykąpać i pójść spać a nie myśleć jeszcze o sexie.
Każdy ma inne podejście w sumie do tego. U nas w związku nie psują się przez to relacje ze robimy to raz na jakiś czas.
Ale jeśli Wam to przeszkadza może powinnaś udać się do jakiegoś lekarza może seksuologa bądź psychologa który dojdzie do wniosku co jest nie tak i jak może Wam pomoc
Monia sory za osobiste pytanie jak nie chces nie odpowiadaj ale ponieważ napisałaś ze u was w związku przez to się nie psuje to co znaczy „raz na jakiś czas „?
Ja miałam ogromna blokadę po porodzie bo ona wyglądała inaczej i blizna goiła mi się 10 tyg. Dopiero po tym czasie rozpuściły mi się szwy. 1 seks tragedia tak mnie bolało...poczekaliśmy kolejny miesiąc. I wtedy dopiero było ok . Ale nie jest tak jak przed ciąża. Tzn nie tak często sle za to jak się do siebie dobierzemy to iskry lecą o wsumie tak jest lepiej porządne doznania a rzadziej ...:)
Ja byłam naciętą , sex pierwszy był około 4 tygodnie po porodzie , szwy się zrosly lekarz stwierdził że nie ma przeciwwskazań a jak było ? Super naprawdę po pierwsze przerwa robi swoje a po drugie miałam wrażenia były znacznie lepsze i bardziej odczuwalne
To twoje szczęście ja tak kolorowo nie miałam
Wiadomo,że w przeszłości równiez miałam i lepsze dni i gorsze dni ale nigdy nie miałam takiego długiego zniechęcenia do seksu. Zdaarzalo mi sie,ze mi sie nie chciało dzien czy dwa. Jednak potem już znowu było ok. Czy ten preparat to coś w rodzaju asequrelli ??
No nie za baardzo ponieważ skład jest nieco inny. Porównując sobie te dwa środki to Iibido therapy ma o wiele lepszy skład ponieważ zawiera większą dawkę L argininy. Asequrella zawiera jej mniej tak więc działanie jest nieco słabsze ( dużo inwestują w reklamę i z tego powodu jst to bardziej znane , niemniej jak wybierzesz sie do lekarza ginekologa to tam na pewno by Ci polecili własnie libido therapy, mi moja pani doktor to własnie polecila i z tego powodu o tym wiem).
Dobrze wiedzieć ze są takie środki :)