Pierwsze święta

A bo to operacja malego potem jezdzenie szukanie przyczyny kataru ktory ciagnie sie od luego teraz jest juz lepiej ale co sie nameczylismy to sie nameczylismy… do tegk stres mlodego w szkole placze w domu ze nie chce juz tam chodzic :see_no_evil: za duzo juz tego… moze nowy rok bedzie inny

1 polubienie

Ojej, to rzeczywiście był bardzo wyczerpujący czas… trudno się dziwić, że wszyscy czujecie się przemęczeni. Trzymam kciuki, żeby nowy rok przyniósł Wam więcej spokoju

Nie mamy na przyszly rok planow na operacje wiec powinno byc lzej ale nigdy nic nie wiadomo …

2 polubienia

To już dobra wiadomość

Raz dwa zleci :smiling_face:

1 polubienie

Oby tak bylo zycze ci tego :smiling_face_with_three_hearts:

Ale sie jaram ! Zamowilam zestaw renifer do auta ! Moj maz padnie !
Juz nieraz widzialam na ulicach i jaralam sie, ale moj syn jeszcze bardziej. Mam nadzieje ze sie uciesza moi faceci :rofl:

2 polubienia

Szkoda , że mój chłopak nie lubi takich dodatków, bo mi się też one podobają :star_struck:

Mysle ze gdybysmy nie mieli dzieci to maz by sie nie zgodzil :grinning: ale wiele sie zmienilo i poczul dziecieca radosc i magie swiat :grinning:

1 polubienie

Nasza córka jest za mała, ale myślę że jak powie do taty, że chce, to tatuś zrobi wszystko :speak_no_evil:

1 polubienie

Dla dzieci tatusiowie juz zrobia wszystko :blush:

1 polubienie

Ja co roku jadąc do pracy mijam się z jakimś facetem który ma takie dekoracje hahaha. Codziennie migamy sobie swiatlami bo wyjeżdżamy chyba w tym samym czasie bo zawsze na moście się mijamy :rofl::rofl::rofl: cudnie to wygląda i jeszcze u nas po mieście jedzie facet busem na dachu ma drabinę oświetloną kolorowymi światełkami a do tej drabiny na takiej linie doczepiony jest Mikołaj i tak fruwa na wietrze :rofl::rofl::mx_claus::mx_claus::mx_claus::mx_claus:

Widzialam takiego tez mikołaja ale akurat na tylnich drzwiach busa schodzil po drabinie , a na hallowen wiszace kosciotrupy :joy::joy::joy:

1 polubienie

Ale ostatbio widziałam hit rozowe autko chyba garbus a w srodku wszystko rozowe, kierownica w rozowym pokrowcu , biegi to samo , z tylu same maskotki myszka miki normalnie jakas fanka miki :rofl:

To ja widzę taką panią która ma do swojego samochodziku takiego małego jakas Corsa to chyba jest. I ona ma rzęsy do świateł przyklejone :rofl::rofl::rofl:

Dokaldnie mam tak samo :frowning: mąż nie czuje tego

Ale moj tez by sie nie zgodzil, to chyba duzo tak ma :slight_smile:

No są nieraz takie typy facetów :see_no_evil:

1 polubienie

U nas zawsze 2 wigilie, jest to męczące, zaczynamy już o 15.00, szybko prezenty, sprzątanie, jedziemy do teściowej cały dzień w biegu, takie błędne koło nie czuje tej radości, z jednej strony chciałbym spędzić ten czas tylko z mężem i dziećmi, ale z drugiej rozumiem, ze rodzice i teściowie czują to samo i też chcą mieć swoje dzieci przy sobie, gdybyśmy nie przyjechali byliby sami przy stole. Już był pomysł żeby jeździć co drugi rok raz do jednych raz do drugich ale nikt nie podjął tematu

Teraz mnie mąż namawia żeby jechać na święta do rodziny. Ja jestem na nie, jeszcze nawet nie urodzilam. Nie wiem jak się bede czuła itd. W domu zawsze czuje się najlepiej. On bardzo chce jechać bo już dawno nie byliśmy :woman_facepalming: