Pierwsza szczoteczka

A co sądzicie o paście do zębów od 6 mca życia?

ja szczoteczke dostalam w prezencie od kuzynki i jedna jest do masowania dziaselek a druga do czyszczenia zabkow… jest super maluch bardzo lubil jak mu sie masowalo dziaselka i przy tym sie cieszyl…a co do pasty to jeszcze nie znalazlam takiej ale wydaje mi sie ze jest niezbyt potrzebna…tzn chyba ze maluch ma juz troche zabkow ale jak nie ma to po co hehe…nie wiem czy to dobry wynalazek jak na tak wczesny wiek…bo dzieci nie za bqrdzo lapia metode umyj zabki i wypluj paste…chyba ze to taka inna

Greendream są pasty bez fluoru przeznaczone specjalnie dla dzieci takich małych, które nie umieją wypluwać. Taką mogą połykać, poza tym daje się jej na szczoteczkę dosłownie odrobinę. Zazwyczaj można je kupić a aptece i kosztują do 20zł za tubkę.

U nas sprawdził się taki komplet- najpierw szczoteczka do masowania, potem przechodzi się na pierwszą szczoteczkę. dziecko uczy się w ten sposób samo masować dziąsła i wpaja sobie dobre nawyki codziennego czyszczenia. córcia sama chętnie operuje szczoteczką-dzięki ogranicznikowi nie włoży za daleko do buzi. Pasty nbez fluoru można używać nawet jak dziecko nie wypluwa, taką ilość śladową jaka się używa do mycia niemowlakowi ząbków , nawet przy połknięciu nic się nie stanie.

No to wczoraj dowiedziałam się z rozmowy z lekarzzem, ze past bez fluoru od 6 mce życia, mimo wszstko nie należy używać gdy dzidzia nie umie wypluwać. Lepiej, jeśli nie ma przeciwwskazań używać rumianku.

no wlasnie ktos tam mi odpisal ze mozna ja polykac ale czy ja wiem czy to mnie w pelni przekonuje? tak jak kolezanka wyzej pisze ze nawet wtedy sie nie powinno bo lekarz tak powiedzial to jednak wole zaufac lekarzowi a nie producentowi pasty…fakt faktem fajna sprawa ze juz mozna zaszczepic nawyk mycia zebow ale osobiscie mysle ze jeszcze zbyt wczesnie…za duzo rzeczy maluch na do nauki wtedy…:slight_smile:

I ja tak uważam :slight_smile:

Na początek polecam gaziki do przemywania dziąseł, w późniejszym etapie silikonowa szczoteczka, a następnie te gumowe do trzymania przez dziecko u nas taki zestaw spisał sie na 6 :slight_smile:

Mi dentystka powiedziała, że pastę zaczynam używać, gdy dziecko potrafi wypluć. Myślałam o tym, żeby kupić taką, której rzekomo nie trzeba wypluwać, ale faktycznie - zaufam lekarzowi, a nie producentowi pasty.

a to kiedy takie nakladki na palce i szczotevzki zaczac uzywac do masowania dziaselek ?

no teoretycznie jak dziecko zaczyna zabkowac…kiedy ma totalny slinotok i widzisz ze probuje na wszelkie sposoby sobie ulzyc w swedzeniu dziaselek…nie wiem czy taka nakladka zawsze sie sprawdza bo przeciesz niektore maluchy iak jp moj synek nie lubiia jak im sie palce do buzi wsadza…wiec u nas dobrze sprawdzila sie szczoteczka z nuka

Jak nie sprawdza się szczoteczka na palec nakładana to może taka, którą dziecko samo sobie trzyma? Nasza ma taką z ograniczznikiem, więc nie ma szans, by głęboko sobie włożyła do buzi

mam takie szzoteczki z rossmana edukacyjne z nakladkami do masowania dziaselek moze takie sie sprawdza

nasze szczoteczki w zestawie mają najpierw takie z wypustkami, ja te na palec, tylko córka sama trzyma u jest przeszczęśliwa.

Kumpela ja zaczęłam używać w pierwszym miesiącu zaraz.

oo to musze chyba i ja niedlugo zaczac uzywac skoro juz od pierwszego miesiaca mozna

No, po co mleczko ma kisnąc w pysiu

kum_pela ja używam od pierwszych dni, bo zawsze miała kwaśny oddech po mleczku. Przemywam jej dziąsła samą wodą, ale chyba zacznę używać rumianku lub szałwii bo działają oczyszczająco.
A co do past bez fluoru to ja synowi myłam zęby maziajką z żurawiną, od czasu jak miał 8-9 miesięcy. Wcześniej jego zęby i dziąsła myłam wodą, choć miał już cztery zęby. Fakt, że dzieci nie potrafią wypluwać, ale w końcu to są pasty bez fluoru. A właśnie to o dawkę fluoru chodzi, aby nie była za wysoko dla dziecka.

ja w 4 miesiacu zaczelam uzywac…moj maluch cale szczescie noe mial nieprzyjmnego oddechu bo probowalam wyczuc czy wszystko jest ok …

Moja to chyba od tego ma taki zapach, że jak się obje to potem potrafi jej się ulewać.