Zama, Pati- zgadzam sie, z waszym zdaniem. Bo jest wiele firm ktore robią ładne nożyczki czy inne akcesoria dla dzieci, ale są albo niepraktyczne albo nie spełniają swojej podstawowej funkcji.
Pati- bez dwoch zdan jest lepiej jak dziecko iest w stanie sie czymś zainteresować. Jak była mniejsza to pokazywalismy zabawki i ksiazeczki itd. ale dało sie obciąć prosto tylko jednego, max dwa paznokcie, bo to inny poziom koncentracji uwagi oraz dzieci kilkumiesieczne nie lubią zbędnej pielegnacji czy ingerencji w ich autonomie- stad czynnosci pielegnacyjne to czasem koszmar;D
Dzieki za linka:)
D.Piasecka- no właśnie moja córeczka jak obcinaĺam przedtem tylko na śpiocha przez pewien czas, to sie rozbudzała czasem i wolałam aby pospała porządnie i zaczęłam kombinowac z zainteresowaniem czymś podczas obcinania;)
Ja wam powiem że już wolę się pomęczyć obcinając jak nie śpi niż obudzić go nie potrzebnie bo później jest nie do zniesienia marudny chce spać a zasnąć nie może . Eresz to prawda bardzo trudno czymkolwiek zainteresować takie małe dziecko . Oj tak pielęgnację to koszmar dla mojego hahaha kilka razy dziennie myje mu rączki bo już zaczyna się ślinić i wkładać palce do buzi . Ostatnio trzymam go na rękach a on mnie ślini liże dosłownie hahaha później jak poczytałam to kolejny właśnie etap kiedy dziecko zaczyna wszystko “smakować” i brać do buzi . Najgorzej jak muszę mu oczy przemywać to krzyczy i do tego masaże w kącikach oczu nie za bardzo je lubi
Uważam jak Zamarancza nożyczki maja dobrze nam służyć i nie ważne jak wyglądają.
Aneta miałam z Canpol i jak dla mnie te nożyczki są słabo złączone nie wiem jak to nazwać i za bardzo giętkie.
Ja nigdy nie obcinałam paznokci na śpiocha. Zawsze moje dzieci wiedziały co robi mama i tak syn ma zaraz 3 latka a córka ponad rok i spokojnie im obcinam paznokcie.
A jeśli chodzi o to czym to u nas nóżki cążkami a rączki nożyczkami.
Pati- pamietam poczatki i nasze pierwsze proby zajecia dziecka czymkolwiek - zerkanie na chwilke i tyle. A teraz sama potrafi sie bawic samodzielnie przez naprawde spory odcinek czasu. Takze jest różnica i to ogromna;)
Wkładanie rączek do buzi to naturalny sposób badania świata, w tym wszystkiego dookoła i jego właściwosci - bo najpierw bada uszkami, kolejno oczkami a nastepnie buzią;)
A co to za masażyć w kącikach robisz Brununiowi?
Eresz szczerze bardzo ciężko zająć czymś takie małe dziecko bo chwila moment i się zniechęca wiem że starsze też tak mają ale jak dziecko siedzi czy pełza to zupełnie inaczej a nie jak leży w jednym miejscu . Chociaż mój juz zaczął pływać po łóżeczku hahaha jak się budzi to tak szaleje że zawsze jest w poprzek łóżeczka rozkopany , ale jak śpi to się jeszcze nie przemieszcza na szczęście . Mam nadzieję że mój też będzie chciał się bawić sam w przyszłości wiadomo że też będę to robić ale jak dziecko z wiekiem śpi coraz mniej to też trzeba kiedyś posprzątać czy zrobić obiad . U nas teraz to tak wygląda że leży na macie nie podoba się do bujaczka nie podoba się zabawiam też nie na rece i jest ok bo widzi co się dzieje do okola teraz jeszcze tak fajnie łapie rączkami trzyma sie a główka dalej trochę nie stabilna i lata na boki ale walczy i to tak śmiesznie wygląda
a co do masażu to masuje bo mu ropieja dalej oczy . W zasadzie to jak się urodził po tygodniu zaczęły mu ropiec i na wizycie okulista nam powiedział żeby masować i pokazał jak więc masowalam wszystko przemywalam i przestały ropiec i o jakims czasie znowu zaczęły i teraz dalej masuje na każdym kroku z tym że syn nie chce współpracować w ogóle jak był mniejszy to lepiej to wychodziło . Do 3 miesięcy ma prawo ropiec jeśli nie przestanie to jakoś zabieg wykonują . Narazie nie chce o tym czytać bo mnie to przeraża odciąganie masuje co chwilę jak mam możliwość żeby tego uniknąć . A już coraz mniej jakby leci także może samo przestanie
Pati- u nas dało sie na poczatku wzglednie spoko obcinac paznokcie- problem zaczal sie po pierwszym miesiącu, bo i mobilność wieksza i świadomość.
Oj maluszki mają swoje widzi mi się i potrafią manifestowac to;)
O kurcze, ropiejące oczka to niefajna sprawa:/ A jak przemywasz oczka? Okulista zalecił wam jakis sposob?
Eresz większości noworodka ropieja oczy , na szczęście widzę że już coraz mniej . Były momenty że leciało aż z oczu i co chwilę przemywalam bo jak zaschło to nie dało się wyczyścić i się denerwowal zwłaszcza po nocy . Kazał nam przemywać solą fizjologiczna od zewnątrz do wewnątrz koncika oka . No i masaże jak najczęściej. I jak mi pokazała jak masować to trzeba dosyć tam dociskać żeby kanaliki puściły ale już zaczęły mu łzy lecieć więc myślę że mamy do prawie za sobą ![]()
Pati a próbowałaś w kącik oka wtryskać troszkę Twojego mleka z cyca?
(Jeżeli karmisz piersią oczywiście)
Piasecka słyszałam że mleko mamy można używać do wielu rzeczy , ale ja już nie karmie że tak powiem laktacja mnie pokonała i w 2 miesiącu się poddałam ![]()
Pati my też miałyśmy problem z ropiejącym i łzawiącym oczkiem i ja faktycznie stosowałam na przemiennie swoje mleko i sól fizjologiczną. Pomogło. Przemywanie rumiankiem właśnie jest dyskusyjne, ale bezpieczniejsza i podobno równie skuteczna jest herbata.
Sól fizjologiczna owszem też działa przeciwbakteryjnie, bo to sól i woda- ich roztwor. A wiadomo sól działa przeciwbakteryjnie. Dodatkowo jest to roztwór fizjologiczny, zatem o odpowirdnim poziomie zasolenia wzgledem naszego organizmu.
Mleka nie probowałam nigdy do oka, ale za to do nosa tak- katar szybciej mija z powodu m.in. zawartych w mleku mamy przeciwciał.
Ja jak Mała miała zwczerwinione oczko bo sobie dziabnęła paznokciem, to przemyeałam na zmiane rumiankiem i solą fizjologiczną. Moja coreczka nie jest uczulona na rumianek zatrm mogłam sobie na to pozwolic.
Jesli chodzo o herbatę, to raczej działa ona przeciwobrzekowo na skore w okolicach oczu, choc rownież przeciwzapalnie i bakteriobojczo…
Eresz rumianek próbowałam za pierwszym razem jak oczy ropialy i owszem pomogło ale na chwilę bo problem powrócił dlatego teraz cały czas tylko solą przemywamy . I tak jak mówisz jeden raz jedynym gazikiem
o ile jeszcze ropa nie zaschnie to mały jakoś daje sobie przetrzeć ale jak już jest suche po nocy to muszę bardzo delikatnie żeby nie zatrzeć oka bo raz mu spuchło od wycierania częstego .
Waszka jak długo zmagaliscie się z problemem ropiejących oczek ?? U nas za tydzień kończy 3 miesiące no i jak nie przejdzie to będę szła z nim na zabieg chciałabym tego unikać . Za pierwszym razem jak mu ropialy to łzy nie leciały teraz ropieja mniej ale łzy lecą więc nie wiem czy aby kanaliki się nie odetkały bo oczy ropieja jak są zatkane wlasnie kanaliki łzowe więc może masaże pomogły . Zobaczymy co powie okulista 19stego mamy wizytę
Pati- jak ma bardzo zaschniete to najpierw delikatnie namocz, w sensie przyłóż bardziej namoczony gazik i przytrzymaj chwilke, .a kolejno odczekaj chwilke, ale tak aby sie rozmiękczyło ale nie wyschło. Lepiej w razie czego namoczyc drugi raz niz przecierac czy trzeć aby zeszło. Tak mi mowiła znajoma z pracy ktora miała właśnie dzidzie z ropiejącymi oczkami. I trzeba systematycznie i porządnie. A czy maluszek nie pcha do oczek zaślinionych rączek i nie trze oczek? Bo niekiedy dziwci maja nardzo wrazliwe oczka i czasem to wyatqeczy aby zainfekowac oczko. Stad mogą tez byc nawracajace problemy z oczkami. A jak zesto przemywasz Brunusiowi oczka?
Oby oczka Brunusia szybciutko doszły do siebie. Daj znac jak fam po wizycie i co Ci lekarz powiedział.
Eresz ja za każdym razem przemywam jak tylko coś się pojawi . No właśnie nie pcha rączek do buzi ani do oczu jeszcze tego nie rozpracował aczkolwiek już zaczyna ślinić się jak glonojad hahaha ręce wpycha jak położę go na brzuszku no albo jak trzymam na rękach w pozycji pionowej to wtedy lubi mnie albo tatę smakować ślinić i lizać hahaha . Ja o oczy mocno dbam masuje wycieram , sól też nie trzymam za długo i wyrzucam trochę tych ampułek kupiłam i kilka opakowań wacików bo nie oszczędzam żeby jednym oblecieć wszystko
jak coś będę wiedzieć dam znać
mam nadzieję że obejdzie się bez zabiegów żadnych
Pati- ja mojej Małej przemywałam oczka przynajmniej 2 razy dziennie- raz na wieczór a raz po przebudzeniu aby odświeżyć. Jak była potzreba bo dużo płakała to jeszcze delikatbie oszuszałam jej oczka. Zawsze starannie umytymi rękami. A jak nie przemywałaś solą fizjologiczną czy rumiankiem to czym przemywałaś?
Mojej córce też ropiało oczko i ja właśnie przemywałam jednym wacikiem jeden ruch ręką, nie poprawiałam. Drugie oko czy drugi ruch ręką nowy wacik.
Oczka przemywałam solą fizjologiczną i zakrapiałam swoim mlekiem.
Rumianek owszem działa przeciwbakteryjnie ale właśnie jak wspomniałyście często uczula więc też trzeba ostrożnie.
Pati ja oczka córce przemywałam na prawdę często nawet 5 razy dziennie. Nawet jak nic nie widać masuj i przemywaj. A okulista może jeszcze spróbuje dać jakiś antybiotyk?
Tak jak w każdym stanie zapalnym śluzówki- trzeba przemywać i usuwać nadmiar wydzieliny i to kilka razy dziennie jesli zachodzi taka potrzeba. Dotyczy to wszelkich błon sluzowych- w nosie, oczkach, itd.
Eresz ja tylko solą teraz przemywam wcześniej przemywalam też rumiankiem . Ale niczym innym nie przemywalam .
Kasia no to ja przemywam cały czas , jak tylko coś się pojawi a jak nie ma to też jak przebieram pieluchę to wtedy też zajmuje się oczami
i robię to jednym ruchem już się dość naczytałam na te temat więc nie jest mi obcy bo robię to od 3 miesięcy z mała przerwa .
Okulista mówił że jak nie przejdzie do wtedy da skierowanie ale zobaczę czy nie są antybiotyku w przyszłym tygodniu mamy wizytę to się wszystkiego dowiem ![]()
Pati daj znać po wizycie. Może jeszcze okulista da antybiotyk który skutecznie pomoże.
Eresz też się zastanawiałam wlasnie czy to nie jest aby przyczyną wcześniactwa . No ale zobaczymy jutro mamy wizytę może akurat coś się wyjaśni . Oczy jakby mniej ropieja także zobaczymy . Ostatnio okulistka na wizycie była w stanie stwierdzić że prawe oko bardziej ropieje więc być może teraz będzie widzieć że to może juz końcówka bo mi na to wygląda . Zauważyłam że czasami nawet łzy lecą bez płaczu same z siebie jutro podpytam czy to normalne . Oczywiście ręce mam zawsze dobrze umyte jak pochodzę do dziecka
do każdej czynności nie tylko do oczek ![]()