Paznokcie maluszków

U mnie córka jest za mała by to zrozumieć, że nie wolno rozlewac wody.

Anetko- a przypomnij mi ile ma Twoja dzidzia?

Ma 16 miesięcy. Ale ma opóźnienie psycho ruchowe. Jest jak dziecko pół roczne cały czas. Jej wiek nie idzie w parze z rozwojem. Pierw mówili, że córka ma opóźnienie pół roczne po czasie wyszło że jednak rok jest do tyłu ze wszystkim. Wszystko wychodzi w czasie. Córka niedawno zaczęła gaworzyc i niedawno zaczęła sama siadać.

Anetka- rozumiem teraz Twoje podejście. Oczywiscie do dziecka należy mówić, bo w ten sposób rozwija sie wlaśnie mowe dziecka oraz jego umiejętności społeczne i reakcje na bodziec dźwiekowy. Twoja córeczka pewnie wymaga dodatkowego wsparcia właśnie bodźcami z różnego zakresu, zatem właśnie warto ją stymulować na wszelkie mozliwe sposoby;)

Zajęć ma sporo rehabilitacje, sensoryke neurologopede i wiele innych. Dodatkowo to co mogę to ja z nią ćwiczę w domu i ją też stymuluje rączki, nóżki, masach różnymi przedmiotami. Widać gdzie córka ma bardziej a gdzie słabiej czuję. Nawet podczas zabawy idzie zauważyć, że nie ma w raczce czucia a widać to po jej zachowaniu. Jak ma mały przedmiot i nie zauważy, że go przełożyła to jest krzyk gdzie jest bo ona go nie widzi a trzyma w rączce.

To rzeczywiście Antka macie bardzo dużo pracy przed sobą, ale w końcu wszystko pomalutku się uda. Jesteś nieziemsko cierpliwa i zdeterminowana więc wiem, że dasz sobie świetnie radę…

Dzięki eleonorka. Mój mąż jutro ma jechać z córką na wszystkie zajecia, a potem pójdzie do lekarza. Jakiś wirus go bierze i sam się nie najlepiej czuję.

Anetka- każdy wysilek jest wart celu jakim jest pomoc córeczce;) rehabilitacja takiego maluszka musi być naprawde trudna i wymagająca cierpliwości. Krok po kroku a do celu. A niedlugo sie obejrzycie i wszystko sie uda i mała księżniczka będzie szczęśliwa;)
Te wirusy ostatnio to jakies paskudne są. Ja dzis juz lepiej, ale wczoraj plackiem leżałam a mąż z córeczką.

U mnie córka nic nie jadła bo od razu był zwrot. Nawet za bardzo pić nie chciała. Tylko do mamy się przytulić. Dziś już lepiej i nadrabiam zaległości. Dziś to mnie tak wycalowala że aż rodzice się smieli co do mamy się odkrecila to całus. Jak ją wzięli na ręce to już nie chciała rozdawać calusow.

Bidulka, to ją wymęczyło… a u mamy wiadomo najlepiej;) teraz trzeba wyprzytulać i wycałować za czas choroby;)

Należała się u mnie na brzuchu aż mi nie dobrze było. Ale potrzebowała tego. Dziś już jest dobrze i się bawi jak zawsze.

Bardzo fajnie;) rodzice powinni dbać o swoje dzieci wlasnie w taki sposób- być kiedy potrzebują opieki, czułości, wsparcia;)

Ojej Anetka taka czułość od dziecka wynagradza wszelkie trudy i nieprzespane noce. Ale to musi być niezwykle uczucie gdy taka istotka okazuje bezwarunkową miłość

Eleonorka- u mnie moja 8 miesięczna potrafi juz przyczworakować lub idac przy meblach i przytula sie do moich pleców lub ramion, jak siedze na podłodze i cos robie, albo kladzie mi głowę na kolanach jak jest zmęczona. Albo jak obejmuje obiema rączkami mnie za szyje jak chce jej sie spać i tule ja do snu- nie do opisania uczucia. Ja pamietam jak pierwszy raz chwycila mnie za palec podczas karmienia, to zrobiło mi sie tak ciepło na sercu;)

Właśnie jesteśmy z małym w kąpieli i ściągnełam mu rajtuzki i zobaczyłam, że jego duży palec u stopy znowu jest cały czerwony czyli gdzieś wrasta paznokieć…
Od razu na Struga mam szarego mydła i właśnie się moczymy i bawimy w wannie. Jak wyjdziemy to popsikam Octeniseptem, a później posmaruję tym moim serum od podologa… znowu walka o tego paznokcia :frowning:

Eleonorka mały skarb wynagradza wszystko dosłownie nawet to że nabroi.

Zamarańcza- kurcze bidulek;( a naprawdę nie uciskają mu rajstopki czy butki na paluszki, bo wtedy sie gbiotą palce i paznokcie i podrażniają skórke wokół paznokcia?

No właśnie nie… :frowning: Ale znam chyba winowajce. Wczoraj się uderzył, jak sprzątaliśmy w kuchni, wiele rzeczy leżało na ziemi… :frowning:
Serum już nałożone, jutro rano też damy i będziemy obserwować…

No tak mi sie wydaje, że on do czegoś moze dobijać, że mu sie pazurki łamią i wrastają. Ja jak miałam delikatnie buty na styk, to zaraz miałam powrastane paznokcie.
Oby mu szybciutko przeszło;)

Od obcinania paznokci u córci jestem ja bo każdy sie boi ze zrobi krzywdę :wink: zwykle obcinam jej paznokietki co 5 dni i wtedy za jednym zamachem u rączek i nóżek . Niestety nie mogłam tego szkraba niczym przekonać żeby obcinać pazurki kiedy ona sobie leży czy np pije mlenio wiec robimy to podczas snu wieczorem
Mała sobie usypia a ja zamieniam sie w kosmetyczkę i staram sie jak najdelikatniej jej obciąć żeby sie nie obudziła przez przypadek bo tak tez sie zdarzyło raz . Co do narzędzia to korzystamy z obcinaczki :slight_smile: miałam tez nożyczuszki ale pytałam położnej i mówiła ze lepiej obcinaczki i w sumie jest wygodniej moim zdaniem .