Paznokcie maluszków

W moim szpitalu tak kazali robić by z początku nie używać nożyczek bo są niebezpieczne i z początku lepiej je obrywać. Nożyczkami to mówili, że można dziecku przez przypadek skórę przeciąć, a będzie ją ciężko zahamować. Nie bałam się odbywać robiłam to tylko wtedy jak córce zaczęły się haczyć paznokcie i zawsze prowadziłam w swoim paznokciem powoli by krzywdy córce nie zrobić.

U nas tata obcina paznokcie ja przytrzymuję rączkę . Gdzieś co tydzień musimy u rąk bo mały się strasznie drapie jak ma za długie i mnie przy okazji. A u nóg jeszcze nie obcinaliśmy a ponad 4,5 miesiąca już

U nóg paznokcie rosną dużo wolniej niż paznokcie u rąk.

U raczek obcinam raz na 1,5 tygodnia. U nóżek gorzej bo bardzo macha w trakcie obcinania ale też dłużej mu rosną. Tak raz na 2 tygodnie

czasami wygodniej obcina się paznokcie jak dziecko śpi. Jak zapadnie w głęboki sen to można działać :slight_smile:

Nigdy na śnie nie próbowałam obcinać córce paznokci. Robię to jak córka nie śpi, albo obcina moja mama paznokcie.

jak często to kwestia indywidualna bo każdemu w rożnym tempie rosną . Metody każdy ma swoje , jeśli chodzi o mnie to bezpieczniejsza metoda bylo obcinanie nie podczas snu a po kapieli …bałam sie ze przez sen zrobi gwaltowny ruch albo ja lekko uszczypne i bedzie się lękał później :slight_smile:

No obcinam na spiaco, bo moja malutka dopiero dwa miesiace ma :slight_smile:

Jak mała nie śpi to się wzbrania przed obcinaniem więc wygodniej i bezpieczniej nam na śpiąco.

Od początku obcinałam, gdy córa nie spała. Jak już zasnęła, to nie chciałam burzyć jej spokoju :stuck_out_tongue: Obcinam raz na tydzień, bo bardzo szybko jej rosną paznokcie, po mamusi :slight_smile:

To mój mąż ostatnio obcinał córce paznokci obcinarką. Córka była przy cycu. Ja w tym czasnie nie miałam wolnej ręki. To mąż to zrobił. Córka nawet się nie kręciła tylko spokojnie sobie jadła.

Ja obcinam raz w tygodniu u rączek, bo Małej szybko pazurki rosną, a raz na dwa tygodnie u nóżek, bo rosna tam nieco wolniej niż u rączek. Zazwyczaj obcinam na śpiocha, ale zarza mi sie obcinac też jak nie śpi, korzystam z krzeselka do karmienia i wtedy łatwiej nad córeczką zapanować. Ja akurat obcinam nożyczkami do paznokci z zaokraglonymi końcami i na koniec delikatnie piłuję ewentualne nierowności paznokci. Rączkami macha, a nóżkami kopie, ale wysyarczy tata, który zabawi i odciagnie uwagę a wtedy mama powolutku i delikatnie obcina;)

Paznokcie na rączkach u nas też obcinane raz w tygodniu. Nóżki już rzadziej bo raz na 2 a nawet 3 tygodnie. Nigdy nie obcinałam dzieciom paznokci na śpiocha a zawsze w ciągu dnia, zawsze sama bez tatusia. :slight_smile: Moje dzieci od urodzenia widziały jak obcinam i siedzą grzecznie córka ma 11 miesięcy a syn 2,5 roku i jak on widzi że młoda ma obcinane pazurki już stoi w kolejce i czeka :slight_smile: Ja robię to tak że sadzam sobie dziecko na kolanach i obcinam. Na rączkach nożyczkami a na nóżkach cążkami.

U mnie obcinanie paznokci należy do męża. To jest jego działka ja mu tylko przypominam, a mąż robi resztę.

Kasiu- zazdroszczę;) u nas obcinanie paznokci poczatkowo super sprawa, nawet obcinalam w ciągu dnia zupełnie sama bez pomocy tatusia i dało się, choć żeby nazwać to radością to sie nie dało. Ale im dalej tym gorzej, coraz bardziej sie niecierpliwi, czynnośc jej nie pasuje i przeszkadza, że mama chwyta rączke i coś tam majstruje przy pazurkach. Także zaczęliśmy od jakis 3 miesięcy na śpiocha lub z opcją mąż- zabawiacz dziecka. Poza tym moja córcia pokazuje juz swoją niezależnosc i swoje zdanie na ten temat i wiele innych. Jest ono dość ekspresyjne;)

Moja córa też pokazuje swoje zdanie i ma charakterek ale z paznokciami problemu nie mamy na całe szczęście.

Kasiu- naprawdę jest czego pozazdroscić- ja marze o jednym obcinaniu na spokojnie, bez stresu, że Mała wyrwie rączkę i ją skalecze niechcący.

U mnie mąż obcina jak córka śpi. Wtedy się nie kręci i rączek nie zabiera inaczej nie ma szans by to mógł zrobić.

Wydaje mi się, że to też jest spowodowane tym że my tam robimy od początku i moje dzieci wiedzą co ja robię i że nic mjmmjk się nie stanie. U nas właśnie dzisisj był taki dzień pielęgnacji. :slight_smile:

Kasiu- ja zrobilam wszystko, żeby Mała lubiła obcinanie paznokci, czy nie czuła lęku. Nigdy jej nawet przypadkowo nie zacięłam podczas pielęgnacji. Zabawiałam ją podzas obcinania zabawami z pacynkami i czasem też nie pomaga. Poprostu lubi nieskrepowaną wolność i możliwość swobodbej manipulacji rączkami, a przy obcinaniu, aby było bezpiecznue to trudno o to, żeby była swoboda ruchu rączki. Taki mały charakterek;)