Ja też jak tylko mam nowe zdjęcia to od razu zgrywam na komputer.
Z wywoływaniem u fotografa to też różnie. Mamy poczwórną ramkę w której staramy się wymieniać zdjęcia Mata na bieżąco i w związku z tym bywam częstym gościem u fotografa ( zaznaczę, że u różnych ). Jak porównuję zdjęcia z tymi na kompie to okazuje się, że tu ucięte, tam kolor jakiś dziwny.Też trzeba trafić na profesjonalistę…albo po prostu nie chce im się starać dla dwóch zdjęć za 50 groszy ![]()
Ja również korzystałam z usług różnych fotografów, ale także starałam się wywołać je np w rossmann, co było największym błędem! Nigdy więcej tam nie pójdę, ponieważ mimo lepszego papieru i koloru okazało się, że zdjęcia wyglądają okropnie. Od jakiegoś już czasu wywołuję zdjęcia przez internet u sprawdzonych fotografów i jestem bardzo zadowolona. Wszystkie zdjęcia są bardzo ładne, formatowe, a także świetnie zapakowane na czas przesyłki.
Warto zwracać uwagę na szczegóły, ponieważ oglądając ostatnio zdjęcia wywołane w wyżej wymienionej drogerii okazało się, że na dwóch zdjęciach Lenka ma czarne ucho, czego nie ma na oryginałach. Dodatkowo każde zdjęcie było innej wielkości, a przecież jeżeli zaznaczam format np. 10x15 to taki powinien być, a nie mniejszy lub większy, a gdy zgłosiłam ten fakt powiedziano mi, że przy składaniu zamówienia powinnam podkreślić, że mają być wykadrowane do tego rozmiaru. Dziwne.
To w Rossmannie robią takie fuszerki? Dobrze wiedzieć i nie tracić na nich czasu!
Ja zdjęcia wywołuje wole je mieć w albumie.Oczywiście z setki zdjęć które zrobię wybieram kilkadziesiąt
najładniejszych i od razu do wywołania.Resztę zgrywam na płytkę.Te płytki podobno
po kilkunastu latach lubią się już nie włączać i co wtedy zdjęcia przepadając.I w albumie
podpisuję wydarzenie,miesiąc rok.Fajnie tak sobie teraz siąść i oglądać zdjęcia w albumie
np z pierwszego miesiąca życia córki
Właśnie przeczytałam wątek, który założyła Bialutka i bardzo mnie to zainspirowało do zamówienia sobie fotoksiążki,
Myślę nawet o zrobieniu takiej wspomnieniowej z naszych wspólnych chwil z mężem, uwieńczonej ślubem. No i oczywiście Mateuszka, tylko martwi mnie to, że nie mam jakiś naprawdę dobrych jakościowo i ładnych zdjęć.
Niektórzy mają oko i potrafią zwykłym telefonem zrobić świetne ujęcie. A my mamy dobre aparaty ale zdjęcia takie sobie.
Martuś ja cykam telefonem i zazwyczaj jest to seria czyli kilka jeden pod rząd potem wybieram najlepsze;) najlepiej wychodza zdjecia z nienacka
albo takie o których uwieczniony nawet nie wie;) nie ukrywam że mi najlepiej wychodza na spacerach ![]()
Co do pamiątem dziś schowałam kilka scietych włosków małej, pierwsze ciecie kilka cm
chciałam uciać kosmyk ale jakoś nie dałam rady i te strzępy schowałam ![]()
Marta, bo dobry aparat w rękach niedoświadczonej osoby niestety nie gwarantuje dobrego zdjęcia
a jeszcze dużo zależy od ujęcia, które chcesz uwiecznić na fotce ![]()
Ja prowadzę pamiętnik “Moje pierwsze pięć lat” ze zdjęciami Anne Geddes <3 - GORĄCO POLECAM.
Świetny pamiętnik, są tam zdjęcia, wszystkie daty, dosłownie wszystko tam wklejam i notuję i robię to bardzo starannie i systematycznie! Nawet jak Andrzej zrobi coś wyjątkowego i nie mam pod ręką pamiętnika to notuję na karteczkach i noszę w portfelu, torebce, kieszeniach :), poza tym prowadzę też normalny album…
POzdrawiam :*![]()
Podobnie jak K.Filarowska staram się wszystko notować i gdy nie mam albumu przy sobie zapisuję wszystko gdzie się da ![]()
Ano właśnie, dlatego o wiele lepiej cyka mi się zwykłym niedrogim aparacikiem niż mężową lustrzanką.
Anitko fajnie, że zachowałaś włoski
U nas już za późno bo po czarnych nie ma śladu.
Marta te lustrzanki chyba mają cos do siebie, bo kiedy my mieliśmy taki aparat to ładnie robił zdjecia na zewnątrz w domu ładnie, ale nie perfekcyjnie, chyba do takiego aparatu trzeba mieć wiecej smykałki
hehe dlatego wole póki co telefon
w każdej chwili można zrobić zdjecie;) Włoski tez nie niemowlęce bo mała za 2 meisiace kończy 2 lata;) ale jak pierwsze ciecie to je schowałam ![]()
Lustrzanką trzeba umieć się posługiwać… Ja także mam, jednak nie umiem w pełni wykorzystać jej możliwości, dlatego używam telefonu
Aparatu używam na jakieś specjalne okazje lub gdy przypomnę sobie.
Mąż pożyczył od kolegi podręcznik do robienia zdjęć lustrzankami. Taaaaaaka kobyła! Po pierwszych paru zdaniach, których nie zrozumiałam darowałam sobie zabawę tym sprzętem ![]()
Ja akurat mam stary telefonik ale tak go lubię, że nie ma mowy o zmianie. Zdjęcia są wprawdzie kiepskie ale zawsze na ekranie buziolek synka mnie wita ![]()
Wszystko staram się zapisywać i uwieczniać na zdjęciach. To będzie świetna pamiątka nie tylko dla nas, rodziców lecz dla naszej małej Lenki zapewne także.
moje dziecko ma dopiero skończone 4 miesiące ale już mu schowałam jego body z napisem Krzyś i mam zamiar więcej pamiątek chować i kiedyś jak będzie duży mu to pokazać i oczywiście poźniej dać
ja dla córeczki dam te pudełeczko w dniu jej ślubu
Świetny prezent ![]()
Mój znajomy dostał na 18 od rodziców prezent - zrobili mu film o jego życiu. Posklejali wszystkie nagrania, które mieli i tak powstał film, bardzo fajny pomysł i pamiątka przede wszystkim.
Fajny pomysł, ale do tego trzeba nieco więcej umiejętności i np. jakiś program ![]()
Mój teść dla swojej chrześnicy zmontował film z różnych zdjęć. Dodał śmieszne podpisy, muzyczkę i było wesoło ![]()
