Pamiątki z wczesnych lat

My też tworzymy tzw “kuferek wspomnień Amelci”, ma dopiero 6miesiecy a juz się trochę nazbierało: opaska ze szpitala (druga zabierają w szpitalu bo muszą dołączyć do swoich dokumentow, pisze o tym bo ktoś na początku napisał ze mu zabrali), kikut, pierwszy smoczek uspokajający, który był używany tylko przez chwile, ulubiony smoczek do butelki, ulubiona lalka, odcisk raczek i stopek, pierwsza zaadresowana koperta do Amelki, śliniaczek, body, pamiątki z chrztu, a w tym wódka weselna od pary która miała wesele w tym samym lokalu tego samego dnia, napewno beda zabki, pierwszy balonik, oczywiście zdjęcia, karta ciąży, test. Przypuszczam ze wiele rzeczy jeszcze się tam znajdzie. Ja w swoim kuferku, który mama moja prowadzila mam nawet pionek który utkwił mi w nosie podczas zabaw (byłam naprawdę pomyslowa) :smiley:

Opaska na rączkę dziecka to numer jeden. Moja mama też ma moją :slight_smile:
Mam wszelkie dokumenty z czasów ciąży- zdjęcia z usg. Bezcenne!
Nie chcę zbyt wielu rzeczy gromadzić ale zostawię na pewno kilka tych noworodkowych ciuszków. Są takie maluteńkie aż trudno uwierzyć, że Mati w tym kiedyś chodził. Znajdzie się miejsce na pierwsze i ulubione zabawki np. pszczołę do kąpieli, która od zawsze służy za gryzak :slight_smile:

Ja ostatnio zrobiłam na kolorowym papierze odcisk stópki i rączki córki,opisałam imieniem i datą,
kupiłam antyramę i wisi sobie obrazek na ścianie w jej pokoiku:) tak na pamiątkę:)

Pomysłowe moja kuzynka to nawet zrobiła odcisk pupy;-) ja się zabieram do tej pamiątki ale jakoś nie mogę się zebrać:-( u nas są już dwie kartki z próbami kolorowania:-)
A może ma ktoś nietypowe pamiątki?
Jak się uchowa i mała nie zniszczy to zachowam zająca który pomaga mała przyzwyczaić do nocniczka;-)
Próbuje sobie przypomnieć co ja bym chciała mieć z dziecinnych lat i nie przychodzi mi nic do głowy:$

Ja gromadzę szatki z chrztu, test ciążowy, pierwsze obcięte włoski, wszystkie kartki z życzeniami i gratulacjami (większość rozsyła teraz smsy, więc gromadzę takie tradycje), nawet takie zwykłe kartki z zeszytu, na których prababcie pisały życzenia. Poza tym prowadzę obu dziewczynom zeszyty-pamiętniki, gdzie rzadko już teraz, ale jednak wpisuję ich postępy i zachowania, pierwsze słowa, śmieszne powiedzenia. Wiem, że teraz bardzo popularne są blogi rodzinne, ale ja nie mam zaufania do cyfryzacji. Co na papierze, to na papierze (jestem filologiem klasycznym, bibliotekarką i archiwistką z wykształcenia).

Agulka to już skrzywienie zawodowe;) hehe ale takie pamiątki to fajna rzecz jeszcze jak by były schowane w starym kufrze;)
a pamietniki masz jakieś specjalne?

Ja też mam taki jakby pamiętnik,pół na pół.Jedna część jest na ważne wydarzenia w życiu dziecka,pamiętne daty np chrztu i miejsce na napisanie jacy goście się pojawili na uroczystości,miejsce na wszystkie wymiary dziecka jak się urodziło.A druga połowa to na pierwsze zdjęcia.Naprawdę super sprawa.Całość zapakowana jest w pudełko zamykane.Moja córka dostała od chrzestnej.Jest tego teraz pełno w sklepach z takimi pamiątkami.I dla chłopca i dla dziewczynki.Widziałam też od razu z iminami,większe,mniejsze…

Nie, pamiętnik to zwykły zeszyt w kratkę. Ale nie myślcie, że codziennie tam coś wpisuję. O nie…Stary kufer…no no no…pomyślę. Każda dostanie w wianie, jak będzie wychodzić z domu:) z pościelą:)

Agula żeby tylko zdołały to gdzieś potem pomieścić;) jak nazbierasz tego tyle;)
ja ostatnio w piwnicy znalazłam swoje buty ślubne i tak sie zastanawiam po co je zostawiłam, welon to co innego ale buty;)

ja mam kartonik w którym trzymam pamiątki Madzi mamy tam zdjęcia z uzg,kilka ciuszków, pierwszy smoczek, świeczkę z pierwszych urodzin, najlepszą grzechotkę i wciąż jeszcze tam dokładamy nowe rzeczy i prowadzę jeszcze pamiętnik

Ja zostawiam wiele rzeczy, ubranka za małe po Lence chowam do kartonów na przyszłość, dla rodzeństwa. Zostawiłam także smoczki, sama robię jej pamiątkowy album, mam test ciążowy, z którym był kłopot, ponieważ, gdy dowiedzieliśmy się o ciąży mieszkała przez tydzień u mnie siostra, która przyjechała w odwiedziny. Nie chcieliśmy rozgłaszać szybko tej nowiny, ponieważ w poprzedniej ciąży poroniłam i nie chciałam ponownej sytuacji. Narzeczony schował ten test, a odnalazłam go dopiero miesiąc po narodzinach Lenki :). Opaski ze szpitala również zostawiłam, moja była z jakimś kodem kreskowym i cyframi pod nim, które oznaczały numer mojej karty szpitalnej. Mała na jednej rączce miała kod kreskowy (inny niż mój), a na drugiej moje nazwisko, datę i godzinę urodzenia. A czy któraś z Was drogie mamy robiła odcisk stopy czy rączki dziecka z farbek? Ja przygotowałam coś takiego do albumu po miesiącu od urodzenia i na pierwszy dzień ojca dla partnera (na obrazku).

Odcisk rączki to było duże wyzwanie, ponieważ mała zaciskała ją w piąstkę, jednak pomogły mi młodsze siostry i wyszło świetnie :). Kolejny odcisk do albumu planuję wykonać, gdy Mała ukończy pół roczku :slight_smile:

My dzisiaj odbiliśmy w masie solnej obie dłonie i stopy, tak więc roczek upamiętniony :slight_smile:

Maalgorzataa my mamy tak samo odciśniętą rączkę i nóżkę.
Tak kiedyś zrobiłyśmy taki odcisk w ramach zabawy.Oprawiłam w antyramę i wisi sobie na ścianie
u młodej w pokoju.

Świetna sprawa :slight_smile:

O coś dla mnie :slight_smile:
Ja zbieram dosłownie wszystko po moim Andrzejku, test ciążowy, ktg, zdjęcia usg, pępek, opaska na rączkę, ubanka w których wyszedł ze szpitala, ulubiona grzechotka, w dodatku zapisuję wszystkie daty tj pierwszy uśmiech, pierwszy ząb, pierwsze siusiu do nocnika… :slight_smile: wszy stko! odcisk rączek i nóżek…
Uważam, że jakby to dobrze zapakować w ładny kartonik i głęboko schować to miło będzie na jego osiemnaste urodziny wyjąc pooglądać, dotknąć. NIe mogę się rozstać z tymi rzeczami.
Pozdrawiam :slight_smile:

Lenka ma dopiero 5 miesięcy, a ja już mam mnóstwo pamiątek :slight_smile: i jeszcze wiele będzie. Już teraz miło mi obejrzeć zdjęcia i filmiki jak była malutka… Cudowne chwile :slight_smile:
Ja również zapisuję wszystko i staram się uwieczniać to co się uda na zdjęciach i filmikach :slight_smile:

Właśnie filmiki! My nie mamy takich pamiątek, jedynie czarno-białe zdjęcia z okresu niemowlęcego. A nasi rodzice to już w ogóle trzy zdjęcia na krzyż. Teraz mamy tyle możliwości aby uwiecznić nasze pociechy- zatrzymać chwile ich wczesnego dzieciństwa.

A ja wam powiem coś co przytrafiło nam się jakis czas temu :wink:
Jak i wiekszosc par zapewne i wy macie w swoich pamiątkach płyty czy kasete z wesela i ślubu tak też i my mieliśmy, kamerzysta najlepszy w mieście rezerwacja na długo przed weselem wiec nie wiem kogo tutaj obwiniać, ale po 5 latach wkładam płytę do odtwarzacza i lipa na poczatku odtwarza a potem się wiesza, niemożliwe jest to aby płyta była zrysowana, gdyż własnie z tego powodu kazdemu kto był na weselu zgraliśmy krązek w ramach podziękowań i chyba to jest wielki plus bo takim sposobem mamy nagranie ze ślubu i wesela, oryginał wysiadł.
Warto zostawiać sobie zdjecia i filmy na komputerze.
Druga sprawa zdjęcia wywołane w sieciówce, przebarwiają się z biegiem czasu ;/ chyba lepiej nie oszczędzac i udac sie do fotografa;)

Ja swoje zdjęcia wywołuję na papierze jedwabistym Kodak professional i wiem, że kolory są takie jak były, ponieważ moja mama kiedyś na tym papierze miała zdjęcia, ale nie tylko ona.
Co do filmików to mam zgrane na komputerze, na dysku zewnętrznym i na komputerze narzeczonego, tak dla pewności, gdyby któryś z komputerów się zepsuł :slight_smile: