To u nas córeczka po fizjo też jest zawsze rozluźniona i trwa to jeden dzień , a później znów to samo .
Wiesz co różne ćwiczenia ale nie masaże. Na przykład miałam ćwiczenie na rączki, nimi ruszałam na przykład lewą do prawego kolanka które było zgięte i to samo na drugiej. Innym była kołyska która rozluźnia mięśnie plecków itd. Nie takie typowe masaże. Też na nóżki miałam które dawałam na wysokości brzuszka i stopki łączyłam. Wszystkie mi pokazywała fizjo…. Mi się wydaje że te ćwiczenia też sprzyjały szybszemu rozwojowi bo mój młody szybko się obracał z plecków na brzuszek ….
A to też takie ćwiczenia robimy dokładnie tak jak piszesz .
Tez na boczku kładłam i rączkę odciągałam do udka
No takie różne były na te mięśnia w karku
Myślę że to takie typowe ćwiczenia które rozluźniają a nie szkodzą dziecku
To ja codziennie z nim tak ćwiczę jak opisałaś
do tego leżenie na brzuszku i karty kontrastowe
U nas też za bardzo nie lubi na boczku leżeć . Kładziemy ją ale musi być lekko odgięta do tyłu . Fizjo nam tak kazała robić to troszkę dłużej poleży ale ogólnie też nie lubi .
To ja na boczek kładłam do ćwiczeń. Też słyszałam teorie ze dziecko trzeba kłaść na boki i można takie specjalne kliny kupić ale jak popytałam pediatrę to mówiła że teraz nie ma takich teorii i normalnie ma dziecko na plecach albo na brzuchu leżeć
Ja zauważyłam, że teraz większość mówi, żeby kłaść na pleckach ale głowę układać właśnie na obie strony, żeby się kształtowała ładnie no i na brzuszku to obowiązkowo, żeby mięśnie się ćwiczyły ![]()
Tak no to ważne żeby dziecko miało ładny kształt główki
Ja słyszałam żeby kłaść a pojechaliśmy na bioderka to powiedzieli żeby nie kłaść potem do fizjo pojechaliśmy to pokazywała nam ćwiczenia takie na Boczku ![]()
![]()
To chyba każdy ma inną teorię
czasami to aż nie wiadomo kogo słuchać…
My tak mieliśmy z wysypką na buzi, wizyta patronażowa u pediatry i powiedziała, że trądzik niemowlęcy. Później zapisaliśmy się do naszej pediatry do której chodzimy z pierwszą córką i wyszło niemowlęce łojotokowe zapalenie skóry i maść, którą dostaliśmy na receptę pomogła w 3 dni, więc naprawdę co lekarz to inaczej…
Nam powiedziała fizjoterapeutka w szpitalu jakb byliśmy żeby masować główkę z takim namaszczeniem i wlanie żeby kłaść na pleckach ale główkę obracać żeby była taka okrąglutka
U nas synek od pierwszych dni podnosił głowkę ale to było ze względu na napiecia, leżeć na brzuszku nie chciał i bardzo go to męczyło. Osteopata u nas podziałał.
U mnie podnosi główkę na kilka sekund i obraca z lewej na prawą z prawej na lewą jak leży na brzuszku , jak przyjdzie położna to muszę zapytać czy dobrze to robi
Ćwiczenia na boczku jak najbardziej ale nam pediatra mówiła żeby nie kłaść a znowu baba która kwalifikowała do fizjo mówiła żeby kłaść i kupić klin. Bądź tu mądry. W rezultacie nie kładłam
No ciężko być mądrym ![]()
![]()
Właśnie dlatego średnio wierzę w osteopatów i fizjoterapeutów dla niemowląt. I w neurologopedę też, chociaż to chyba najbardziej ale u starszych dzieci
bo każde dziecko jest inne, każdy ma swoje teorie a wyników wszystkie macie dla swoich maluchów te same ćwiczenia ![]()
Ja w osteopatia mniej chodź dziewczyny tu na forum polecały …. Ja nie mam doświadczenia
No właśnie chcemy jak najlepiej dla swoich dzieci a różni specjaliści mówią co innego i weź zdecyduj komu zaufać i co zrobić
No to jest ciężkie jak każdy mówi co innego, nie wiadomo komu wierzyć i co robić, aż człowiek głupieje.
Nam Fizjo się super sprawdziła przy córce i naprawdę było widać efekty, dodatkowo bardzo szybko łapała nowe umiejętności dzięki ćwiczeniom. Raz byłam z nią u osteopaty ale nie widziałam żadnej różnicy, mimo tego wymasowania i rozluźnienia…
Z synkiem czekamy na wizytę u fizjo i zobaczymy czy coś nam wyjdzie i będą ćwiczenia w domu ![]()