Z pewnością odstawienie dziecka od piersi może być czasami trudnym i długim procesem
A ja karmie 8 miesiac i powoli kończę. Od samego początku mialam problemy z karmieniem . Może gdybym pierwsze 2 tyg mogla karmić normalnie nie mialan tylu problemów po drodze. Córka od 4 miesiąca mie chce jesc z piersi tylko w nocy wiec odciagam . Daje juz tez mm i czuje wielka ulgę bo w kp nie czuje żadnej bliskości córka się denerwuje bo nie chce ja się denerwuje i tyle z tego .
My na dobre skonczykismy jak miała 11 miesięcy bez problemu
pierwsze dziecko rok, kolejne 9 miesięcy i kolejne 6 miesięcy. z każdym kolejnym było mi po prostu łatwiej.
u mnie szybko się skończyło
MamaEmmy czasami nie ma co tego ciągnąć na siłe. Jak Ty się denerwujesz, córka się denerwuje a czujesz ulgę przy karmieniu mm to chyba to odpowiedni moment żeby zakończyć kp. Nie każda mama może karmić bez przeszkód- życie czasami pisze rożne scenariusze i nie ma w tym niczyjej winy ;)
Chciałaś, próbowałaś karmić i super :) a że wyszło jak wyszło to tak czasami bywa. Więź z córką możesz budować na milion innych sposobów poświęcając jej swój czas - na pewno to doceni :)
MamaEmmy współczuję ale rzeczywiście nie ma go się w takim przypadku męczyć i lepiej odpuścić. 8 miesięcy to i tak dobry wynik a i tak za niedługo dokarmianie mlekiem będzie zbędne :)
Zgadzam się, na ma co na siłę przeciągać jeśli występują jakieś problemy.
Ale wiecie jak to jest gdzieś to ukłucie w serduchu jest że by się chciało dalej karmić. Teraz bylam chora wiec się jeszcze motywuje do odciagania- mleko jak antybiotyk podobno wiec byl to dość ważne żeby się odciagac ale teraz ząbkowanie... je jeszcze w nocy 1x z piersi i to tyle.
Ja przestałam karmić około 2 mies temu i dalej mi coś leci długo tak mieliście ?
czasami te przeciąganie w czasie źle wpływa na dziecko i na nas
Mamy jak przeciągają to też strasznie źle na nie wpływa
Podobno jakiś czas po odsawieniu karmienia może jeszcze coś z piersi wypływać więc chyba normalne
Mamaemmy nie ma co na siłę się męczyć. Jak nie czujesz już tego to czas najwyższy zejść z kp. Długo dałaś radę pomimo ogromnych trudności,które Was spotkały. I tak już dużo dobrego dałaś córce ,a ważne byście obie były zadowolone :-)
Natalka ja karmiłam syna 1.5 miesiąca to za tydzień już nic nie było.
Córkę 7 miesięcy liczac czas kiedy odciagalam pokarm to z dwa miesiące jeszcze pokarm był
ja teraz już zauważyłam ze nic nie mam a tydzień temu było jeszcze w piersiach
Natalka moze już po prostu zanika
Myślę że najlepiej będzie stopniowo próbować dziecko odstawić aż w końcu całkowicie rezygnowac z karmienia piersią
Ja karmiłam długo bo w sumie 19 mcy ale chodziłam wtedy do pracy, więc w dzień już praktycznie karmień nie było, w tych ostatnich mcach były tylko karmienia nocne, które mnie wkurzały. W końcu powiedziałam, że się mleko już skończyło i jest woda. Raz był płacz a o dziwo kolejne noce były całkiem ok, bez płaczu, z pobudkami na wodę aż z czasem w ogóle syn się przestał budzić.
No i wtedy nie miałam problemu z wypływem pokarmu bo go już w zasadzie nie było. Już ten ostatni miesiąc miałam wrażenie, że syn wcale nie pije tylko się tuli bardziej.
Podziwiam zazdroszczę ja nie mialam okazji nawet zaznac normalnego karmienia piersią:(
No ja byłam bardzo zniechęcona po karmieniu w szpitalu więc wydaje mi się że dużo zależy tez od naszego nastawienia zdarzają się pielęgniarki które zamiast nam pomóc to ciągną nas w dół ... Przykre to jest że kobieta kobiecie jest wilkiem